czy moje podejrzenia są słuszne czy nie?

09.05.05, 16:47
jeżdżę regularnie na przeglądy do jednego warsztatu. A tu nagle (po naprawie
blacharskiej w innym warsztacie) zaczęłam mieć kłopoty z rozruchem zimnego
silnika. Gdy wreszcie po którejś próbie udawało się uruchomić to z rury
wydechowej wydostawał się okropny dym.
Po drugie rozwaliła mi się pompa chłodząca. Jechałam spokojnie na wylotówce z
miasta gdy usłyszałam od strony prawego przedniego koła okropny zgrzyt.
Natychmiast zjechałam na pobocze i zgasiłam silnik aby zobaczyć co się stało.
Niestety pod samochodem tworzyła się bardzo szybko kałuża różowego
śmierdzącego płynu.
Co więcej później na warsztacie okazało się, że pasek rozrządu jest również
do wymiany.
A samochód kończy 4 lata w czerwcu br.

Moje pytanie teraz brzmi: czy nie za dużo tak wiele usterek w samochodzie
serwisowanym regularnie tylko w jednym warsztacie autoryzowanym?
W samochodzie który praktycznie ma tylko jednego kierowcę i przebieg 71 tys?
Dla mnie to sprawa podejrzana.
    • typson Re: czy moje podejrzenia są słuszne czy nie? 09.05.05, 16:59
      co do paska rozrzadu to przy tym przebiegu moze byc to mozliwe. Nie znam
      dokladnych danych.

      Nie wiem jak jest napedzana pompa wody, ktora sie zepsula ale jesli jest
      napedzana rowniez przez pasek rozrzadu to przy jej awarii wymiana paska jest
      koniecznoscia.

      Co do klopotow z uruchamianiem - ciezko to cos doradzic. Istota silnika
      (skladajacego sie z wieeelu elementow) jest to by sie odpalal. jesli sie nie
      odpala to przy opisie, ktory podalas moze byc kilka mozliwosci. Jaki to dym?
      (moze wiesz? ;-)
    • iberia29 Re: czy moje podejrzenia są słuszne czy nie? 09.05.05, 18:14
      chyba kiepski ten warsztat skoro Ci nikt nie powiedzial kiedy powinnas sie
      zglosic na wymiane paska rozrzadu....
    • sherlock_holmes Re: czy moje podejrzenia są słuszne czy nie? 09.05.05, 20:32
      Z pompą wodną i paskiem rozrządu jest to możliwe - szczególnie jeśli łożyska pompy wodnej złapały luz, pasek mógł się zacząć zsuwać i w ten sposób - przez tarcie o obudowę, zużyć.
      Natomaist co do problemów z zapalaniem - jak mi sie wydaje, sugerujesz, że ktoś przy blacharce sobie parę elementów "pożyczył"? Być może ktoś wykorzystał Twój samochód jako składnice części zamiennych i wymienił pompę wodną, wtryskiwacza albo świece żarowe. Ja jednak miałem raz taką sytuację w Skodzie: oddalem do malowania samochód (drzwi na dole zaczęły delikatnie rdzewieć). Po odbiorze auto ...straciło hamulce. Okazalo się, że przez kilka dni stania rozszczelniła sie pompa hamuclowa - i wiem na pewno, że nie podmienił jej lakiernik. Po prostu miałem pecha :(
      Ale Tobie proponuję jednak dorwać kogoś zaufanego - żeby sprawdził czy blacharz coś nie majstrował przy samochdozie :(
      PS. Generalna zasada: nie jeździ sie do mechanika, który jeździ takim samym samochodem co i ty...
      • skodziara właśnie myslałam o tym że mój samochód mógł 10.05.05, 07:30
        stać się składnicą części. O moich podejrzeniach poinformowałam jednak
        właściciela warsztatu i tu ukłon w jego stronę bo zajął się osobiście sprawą
        mojego samochodu.
        Miałam podejrzenie co do świec żarowych jednak wczoraj gdy odebrałam samochód
        okazało się, że nie one były przyczyną złego rozruchu a jakieś ustawienia
        silnika? Nie wiem jakie to były czynności bo zapłaciłam tylko za części. Za
        usługę nie obciążono mnie. I tu wygląda na to, ze jednak ktoś tam narozrabiał
        skoro nie obciążono mnie za usługę. Ciekawam co teraz się popsuje (to pytanie
        zadałam również w warsztacie).


        A problemy z rozruchem objawiały sie następująco
        1 przekręcenie kluczyka - efektem była cisza
        2 przekręcenie kluczyka - jakiś chrobot
        3 przekręcenie kluczyka - pyknięcie próba zaskoczenia,
        4 przekręcenie kluczyka - silnik zaskoczył a z tyłu z rury wydechowej
        wydostawał sie przez krótką chwilę prawie czarny dym pachący spalenizną a nie
        spalinami

        ale to wszystko przy zimnym silniku ciepły uruchamiał się od razu
        też w pierwszej chwili pomyślałam o świecach (komuś być może były potrzebne). a
        kobiecie za kierwonicą można wszystko wmówić.
        Obawiam się, że ta regulacja którą wykonano nie pomoże i znów czeka mnie jakaś
        awaria.
        Albo powiedziano o regulacji i cichcem wymieniono świece na nowe wmawiając mi
        coś innego. Trzeba by zajrzeć pod maskę i sprawdzić wygląd świec.
        • sherlock_holmes Re: właśnie myslałam o tym że mój samochód mógł 10.05.05, 09:00
          Regulowac mogli co najwyżej pompę wtryskową. Jednak wg mnie objawy były bardzo charakterystyczne dla uszkodzonych świec żarowych. I na 99% je wymienili...
          • skodziara Re: właśnie myslałam o tym że mój samochód mógł 10.05.05, 11:07
            dla mnie też ale na fakturze nie mam świec żarowych :-)
            • mariusz_d1 Re: właśnie myslałam o tym że mój samochód mógł 10.05.05, 13:25
              Gdyby rzeczywiscie podmienili Ci świece zarowe to byłbym bardzo zdziwiony gdyby
              przyznali sie do tego. Woleli wpisać coś prawdopodobnego niż przyznać sie do
              podmiany.
Pełna wersja