ensignxx
24.05.05, 10:38
Witam,
Stacja Shell w Lublinie przy tzw. trasie W-Z. Otworzyłem wlew i położyłem
korek na dystrybutorze, po sekundzie pojawił się pracownik i zaoferował
wlanie paliwa, ja poszedłem zapłacić. Po powrocie nie sprawdziłem czy
wszystko ok - mój błąd. Odjechałem. Zauważyłem niedomknięty wlew i brak
korka, na stacji byłem po 20 minutach.
Korka nie było ani na dystrybutorze, ani w budynku.
Pracownik, który mnie obsługiwał nie miał mi nic do powiedzenia, inny
powiedział "Panie - tu wszystko ukradną". Pracownik przy kasie również nie
wykazał zainteresowania.
Czy to normalne ?
Czy mogę coś zrobić w tej sprawie, oprócz zakupu plastykowego korka
dostępnego na stacji Shell ?
Sorry za dość banalną opowieść i pytanie, ale chodzi mi tutaj również o
podejście i traktowanie klienta na niby renomowanej stacji i kwestię
kompetencji i kultury pracowników ...
Co o tym myślicie ?