Zostawiłem korek na Shellu - ukradli w 20 min.

24.05.05, 10:38
Witam,

Stacja Shell w Lublinie przy tzw. trasie W-Z. Otworzyłem wlew i położyłem
korek na dystrybutorze, po sekundzie pojawił się pracownik i zaoferował
wlanie paliwa, ja poszedłem zapłacić. Po powrocie nie sprawdziłem czy
wszystko ok - mój błąd. Odjechałem. Zauważyłem niedomknięty wlew i brak
korka, na stacji byłem po 20 minutach.
Korka nie było ani na dystrybutorze, ani w budynku.
Pracownik, który mnie obsługiwał nie miał mi nic do powiedzenia, inny
powiedział "Panie - tu wszystko ukradną". Pracownik przy kasie również nie
wykazał zainteresowania.
Czy to normalne ?
Czy mogę coś zrobić w tej sprawie, oprócz zakupu plastykowego korka
dostępnego na stacji Shell ?

Sorry za dość banalną opowieść i pytanie, ale chodzi mi tutaj również o
podejście i traktowanie klienta na niby renomowanej stacji i kwestię
kompetencji i kultury pracowników ...
Co o tym myślicie ?
    • typson Re: Zostawiłem korek na Shellu - ukradli w 20 min 24.05.05, 12:10
      powinienes odebrac kaske od tego goscia, ktory nalewal Ci paliwo. Albo niech
      udowodni, ze nie zapomnial zakrecic baku (maja kamery, bedzie widac kto jest
      zlodziejem)

      swoja droga to straszne chamstwo
      • ensignxx Re: Zostawiłem korek na Shellu - ukradli w 20 min 24.05.05, 12:14
        typson napisał:

        > powinienes odebrac kaske od tego goscia, ktory nalewal Ci paliwo. Albo niech
        > udowodni, ze nie zapomnial zakrecic baku (maja kamery, bedzie widac kto jest
        > zlodziejem)
        >
        > swoja droga to straszne chamstwo

        Też uważam, że to chamstwo i nie przystoi na stacji renomowanego producenta,
        dlatego o tym tutaj piszę.

        Nie pomyślałem o kamerach ... dzięki.
    • lexus400 Re: Zostawiłem korek na Shellu - ukradli w 20 min 25.05.05, 01:37
      Co o tym myślicie ?

      .....a czy Ty liczyłeś na to, że go jeszcze znajdziesz po upływie 20 min.??:))))
      nie w tym kraju.
      • lexus400 Re: Zostawiłem korek na Shellu - ukradli w 20 min 25.05.05, 01:47
        Przypomniała mi się pewna autentyczna historyjka - tankowałem klientowi gaz do
        auta i dialog był następujący:
        FACET - czy można u Pana kupić korek do gazu??
        JA - oczywiście można
        FACET - a ile kosztuje
        JA - 5 złotych
        FACET - a to pierdolę, zajebię komuś innemu
        JA - i tak otwarcie Pan o tym mówi??
        FACET - a co to kurwa Pana obchodzi, lej ten gaz i nie pierdol!!
        JA - przecież się leje
        FACET - no to dobrze

        Koniec historyjki, facet zapłacił i odjechał - pewnie zaje...ć komuś korek.
        • sherlock_holmes Re: Zostawiłem korek na Shellu - ukradli w 20 min 25.05.05, 07:02
          Jak to komu? Mojemu bratu z mojej byłej Skody :(
          Takie nasze społeczeństwo - kradzież za 5zł to oznaka dobrze rozwiniętej świadomości ekonomicznej, nie zwykłego złodziejstwa :(

          PS. Ja dwa rzy straciłem korek - raz gdy się zagadałem przy tankowaniu na Aralu (wtedy jeszcze benzyny) i odjechałem z korkiem na dachu. Oczywiście gdy się zorientowałem, korka już nie było... Drugi raz tankowałem auto firmowe na BP, myłem szyby i zapomniałem zakręcić korek. Przyjechałem po 10 minutach (gdy tylko sie zorientowałem) i oczywiście korka również nie było.
          Ciekawe po co komu korek zamykany na kluczyk? Po problemach w starszych Skodach Favorit chyba każdy samochód ma konstrukcję zamka korka taką, że nie da się dorobić kluczyka. A nawet jeśli, to i tak pozostaje immobilizer...
          Dlatego dziwi mnie, że tak mało producentów 'przypina" korek linką do wlewu, przez co nie ma szans na to, żeby go zgubic...
      • ensignxx Re: Zostawiłem korek na Shellu - ukradli w 20 min 25.05.05, 09:20
        lexus400 napisał:

        > Co o tym myślicie ?
        >
        > .....a czy Ty liczyłeś na to, że go jeszcze znajdziesz po upływie 20
        min.??:)))
        > )
        > nie w tym kraju.

        Tak, liczyłem.
        Eeeehhhh...
    • qrakki999 Dobra książka 25.05.05, 09:50
      Zważywszy na socjologiczną tematykę tego wątku polecam znakomitą książkę
      Wiktora Osiatyńskiego - Rzeczpospolita Obywateli. Właśnie jestem w połowie i
      autor doskonale opisuje czemu jest jak jest. Naprawdę polecam i nie jestem w
      żaden sposób związany ani z autorem ani z wydawcą - a 25 zł może wytłumaczyć
      skąd się biorą złodzieje korków (swoją drogą po chuka komus korek do jakiegoś
      auta?).

      pzdr
      Q
      • typson Re: Dobra książka 25.05.05, 13:18
        > skąd się biorą złodzieje korków (swoją drogą po chuka komus korek do jakiegoś
        > auta?).

        zasadniczo mechanizm jest prosty. "zabiore mu cos, bo mu sie lepiej powodzi"
        "posmieje sie z bezdomnego, bo wreszcie znalazl sie ktos gorszy ode mnie",
        "porzucam kamieniami w gejow, bo sam jestem beznadziejny ale czas poprawic sobie
        humor". Takie tam polskie cehcy o szlacheckim rodowodzie ;)
        • ensignxx Zadzwoniłem kontrolnie do Shell Polska... 25.05.05, 14:15
          ...i zapytałem, jakie obowiązki ma pracownik zajmujący się nalewaniem paliwa i
          dalej, czy należy do niego zakręcenie wlewu itd. Nie nudziłem opowieścią o
          ukradzionym korku - zapytałem ogólnie.

          Otóż wg. pani z którą mnie połączono nie należy. Ma on szybko wlewać paliwo,
          wyręczając w tym klientów. I to wszystko.

          Piszecie o mentalności osoby, która kradnie ten nieszczęsny korek ale mnie
          równie zaintrygowała postawa wykwalifikowanego personelu stacji - totalne
          lekceważenie klienta, który już zapłacił. Wqurwiające ...
          • typson Re: Zadzwoniłem kontrolnie do Shell Polska... 25.05.05, 15:06
            Zawsze mozesz sie zemscic ;) np "pozycz" tablice rej, od jednego z pracownikow
            stacji (najlepiej jakby mial podobne auto), podjedz, zalej do pelna i odjedz.
            Pozniej oddaj mu tablice. Bedzie musial bulic z wlasnej kieszeni bo chyab
            policji na siebie nie wezwie :D
          • sherlock_holmes Re: Zadzwoniłem kontrolnie do Shell Polska... 25.05.05, 16:27
            ensignxx napisał:

            > Piszecie o mentalności osoby, która kradnie ten nieszczęsny korek ale mnie
            > równie zaintrygowała postawa wykwalifikowanego personelu stacji - totalne
            > lekceważenie klienta, który już zapłacił. Wqurwiające ...

            Za niedługo na Shellu będzie tabliczka: "Wpuszczamy tylko w krawatach". Bo już za komuny udowodniono, że klient w krawacie jest mniej awanturujący się :))))

            Co do zakresu obowiązków pracownika stacji - lepeij żeby nie tykał auta w ogóle - bo jesli nie musi zamykac wlewu to tak, jakbys pojechał zmienić olej, mechanik by stary olej spuścił, wymienił filtr oleju - ale już wlać świeży olej musiałbyś sam. Jeżeli serwis, to full serwis.
            • ensignxx Re: Zadzwoniłem kontrolnie do Shell Polska... 25.05.05, 16:36
              sherlock_holmes napisał:

              > ensignxx napisał:
              >
              > > Piszecie o mentalności osoby, która kradnie ten nieszczęsny korek ale mni
              > e
              > > równie zaintrygowała postawa wykwalifikowanego personelu stacji - totalne
              >
              > > lekceważenie klienta, który już zapłacił. Wqurwiające ...
              >
              > Za niedługo na Shellu będzie tabliczka: "Wpuszczamy tylko w krawatach". Bo
              już
              > za komuny udowodniono, że klient w krawacie jest mniej awanturujący się :))))
              >
              > Co do zakresu obowiązków pracownika stacji - lepeij żeby nie tykał auta w
              ogóle
              > - bo jesli nie musi zamykac wlewu to tak, jakbys pojechał zmienić olej,
              mechan
              > ik by stary olej spuścił, wymienił filtr oleju - ale już wlać świeży olej
              musia
              > łbyś sam. Jeżeli serwis, to full serwis.

              Właśnie dlatego napisałem ten post - kpiny a nie pełny serwis.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja