Prośba o info - przeprowadzka auta do Belgii

24.05.05, 13:41
Mam prośbę o info, jeśli ktoś posiada:

Za kilka miesięcy przeprowadzamy się do Belgii, co powiązaliśmy sobie z
wymianą samochodów - te, które mamy sprzdajemy w PL, a w B kupujemy 1 szt.
nowego. Wymyśliliśmy sobie jednak, że jeśli naszej niebieskiej strzały CC700
(rocznik 1997, 55kkm) nie uda się sprzedać za rozsądne pieniądze, to go sobie
zabierzemy ze sobą jako rezerwowe toczydło, którego zadaniem będzie sobie
stać pod domem i przejechać parę km w sytuacji, gdy będzie nam potrzebny
drugi pojazd. I tu pytanie:

czy w B też są jakieś akcyzy, czy inne podatki/opłaty związane z
przeprowadzką samochodu? Jeśli tak (a spodziewam się, że są), to ile to
kosztuje?

Początkowo sobie wymyśliłem, że sporządzę umowę darowizny na kogoś z bliskiej
rodziny, co spowoduje przerejestrowanie na tę osobę nadal mieszkającą w PL.
Ale ten pan ma jeden słaby punkt - nie wyobrażam sobie corocznej przejażdżki
cieniasem na dystansie ok. 1750 km w celu dokonania badania technicznego, a
na lewo nie chcę tego załatwiać.

Pozdrawiam i z góry dziękuję!
    • kierowiec1 Re: Prośba o info - przeprowadzka auta do Belgii 24.05.05, 22:59
      jorn napisał:

      > Mam prośbę o info, jeśli ktoś posiada:
      > czy w B też są jakieś akcyzy, czy inne podatki/opłaty związane z
      > przeprowadzką samochodu? Jeśli tak (a spodziewam się, że są

      A czemu sie spodziewasz?
      ;-)

      >), to ile to
      > kosztuje?

      Co do Belgii nie moge niestety sluzyc. Sugerowalbym kontakt z ambasada
      belgijska. Z uwzgednieniem mozliwosci deklaracji mienia przesiedlenczego.

      >
      > Początkowo sobie wymyśliłem, że sporządzę umowę darowizny na kogoś z bliskiej
      > rodziny, co spowoduje przerejestrowanie na tę osobę nadal mieszkającą w PL.
      > Ale ten pan ma jeden słaby punkt - nie wyobrażam sobie corocznej przejażdżki
      > cieniasem na dystansie ok. 1750 km w celu dokonania badania technicznego, a
      > na lewo nie chcę tego załatwiać.

      Szczeolnie ze dla belgijskiego rezydenta stale uzywanie samochodu
      zarejestrowanego za granica jest wykroczeniem celnym i pozadkowym (jak w prawie
      kazdym kraju swiata).

      Pozdr.

      K.
      • jorn Re: Prośba o info - przeprowadzka auta do Belgii 24.05.05, 23:17
        Czemu się spodziewam? Bo jak jest okazja do oskubania kierowcy, to sie go
        skubie, nie tylko w Polsce.
        Jeśli chodzi o wykroczenie celno-podatkowe, to - o ile wiem - nie dotyczy to
        samochodów zarejestrowanych w UE.

        Pozdrawiam
        • kierowiec1 Re: Prośba o info - przeprowadzka auta do Belgii 25.05.05, 07:49
          jorn napisał:

          > Czemu się spodziewam? Bo jak jest okazja do oskubania kierowcy, to sie go
          > skubie, nie tylko w Polsce.

          Nie wiem, jak jest w Belgii, ale w Niemczech jest tak:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10001&w=23764167&a=23797079
          > Jeśli chodzi o wykroczenie celno-podatkowe, to - o ile wiem - nie dotyczy to
          > samochodów zarejestrowanych w UE.

          W calej EU ta zasada zawsze dotyczyla rowniez samochody zarejestrowane w EU. I z
          przystapieniem POlski nic sie w tym aspekcie nie zmienilo.

          Zezwolenie na uzywanie samochodow zarejestrowanych poza granicami utrudniloby
          znacznie egzekucje wymagan kontroli technicznej, ewidencji kierowcow czy tez
          dochodzenie sprawcow wykroczen i wypadkow.

          Pozdr.

          K.
          • jorn Re: Prośba o info - przeprowadzka auta do Belgii 25.05.05, 14:27
            OK, dzieki za info. Znaczy to, że facet w radiu mówiący, że możemy sobie
            jeździć do woli samochodami zarejestrowanymi w UE opowiadał bzdury.
            Przeczytałem sobie zapodany przez Ciebie wątek i stwierdziłem, że trzeba
            cieniasa pogonić za każdą cenę i zakupic coś na miejscu - upatrzyłem już sobie
            Skodę :o) - bo zapewne koszty przekroczą wartość pojazdu (nie spodziewam się,
            żeby w B było jakoś specjalnie taniej i łatwiej niż w D, bo jest to kraj, w
            których biurokracja jest nawet poza granice absurdu).
Pełna wersja