jezu! ale zlewa!

06.06.05, 14:42
w tym momencie u mnie nastapilo oberwanie chmury, kurde! takiej zlewy to ja
chyba w życiu nie widzialem. normalnie prawie że sie można w tym deszczu
utopić przy głębszym wdechu. w ciągu paru sekund na pochyłym dziedzińcu firmy
uformowała sie coś jakby miniatura dunajca. czad!
    • typson Re: jezu! ale zlewa! 06.06.05, 14:54
      trza bylo uazem do pracy pojechac to by mogl zarzadzic male conieco
    • sherlock_holmes Re: jezu! ale zlewa! 06.06.05, 15:44
      Miesiąc termu to samo było w Krakowie - a ja w środku nawałnicy stałem tykaczem - nic ciekawego... Ale potem w potokach płynących ulicami pokazał prawdziwego, wielkiego ducha :)
    • ernest_linnhoff Re: jezu! ale zlewa! 06.06.05, 16:26
      W czasach gdy chodzilem jeszcze do szkoly sredniej spadla ogromna ilosc
      deszczu. Wracalem do domu autobusem zkm gdy kierowca natknal sie na ogromna
      kaluze-jezioro. Zatrzymal przegubowego ikarusa i oswiadczyl ze nie pojedzie
      dalej, bo ma nisko umieszczony filtr powietrza. Ddy ludzie wysiadali obok
      pojechaly dwa jelcze. I wtedy jakis okropny dziad "wyjechal" do
      kierowcy: "qrwa! mniejsze od niego jada, a on nie moze, jak ci nie wstyd
      obiboku!" Kierowca grzecznie mu tlumaczyl, ale dziad warczal jeszcze.
      I wez teraz Panie Dzieju, tlumacz ludziom ;-)
    • marekatlanta71 Ale jaja, u mnie tez 07.06.05, 00:34
      Tyle ze poza tym piorun srednio co sekunde i do tego niebezpiecznie blisko. Ide
      sie gdzies kryc, ale gdzie sie schowac w domu ze sklejki i bez piorunochrona?!?!?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja