mrzagi01
20.07.05, 13:57
wystartował równolegle ze mną spod końcowej bramki na włoskiej autostradzie w
kierunku Brenner. Czarny, błyszczący, po prostu śliczny :) poleciał w górę
jak przecinak tortowy, a ja głupi próbowałem to zjawisko gonić swoją
cytryną :))))) oj durny durny! piękny był :)