Pomysł extra, tylko czy ktoś go zastosuje w prakty

01.09.05, 22:26
motoryzacja.interia.pl/news?inf=661306
Moim zdaniem, zamiast liniowego wyświetlacza, można zastosować duży (widoczny
z dala)wyświetlacz cyfrowy, odmierzający sekundy np.od 30 do zera.
    • typson Re: Pomysł extra, tylko czy ktoś go zastosuje w p 01.09.05, 22:34
      dobry pomysl tylko po co? Na widok czerwono-zoltego wszyscy powinni wrzucic
      jedynke i czekac az poprzednik zacznie ruszac.
      • krakus.mp Re: Pomysł extra, tylko czy ktoś go zastosuje w p 01.09.05, 23:02
        Po to,że jak zbliżąśz się do skrzyżowania z zapalonym zielonym, to możesz łatwo
        przewidzieć, jak długo to zielone bęzie się świecić.
        • typson Re: Pomysł extra, tylko czy ktoś go zastosuje w p 01.09.05, 23:09
          niby tak ale od tego jest "żółte". Lubie upraszczac rzeczy (0 lub 1) :D
          • sherlock_holmes Re: Pomysł extra, tylko czy ktoś go zastosuje w p 02.09.05, 13:22
            Ale samochodu nie rpzyporządkujesz: 0 = stoi, 1 = jedzie.
            Dodam tylko, że w Krakowie na wylocie ul. Łobzowskiej na Aleje 3 wieszczów jest dodatkowy sygnalizator, na którym świeci się "wył" i "zał", a na górze tabliczka "silnik". Tyle, że 70% kierowców albo nie rozumie, albo ma w d... tę dodatkową informację.
            Sam gdy znam skrzy zowanie i wiem, że będę stał długo, a wiem kiedy się zapali zielone, często wyłączam silnik.
    • wo_bi Re: Pomysł extra, tylko czy ktoś go zastosuje w p 02.09.05, 01:50
      krakus.mp napisał:

      > Moim zdaniem, zamiast liniowego wyświetlacza, można zastosować duży (widoczny
      > z dala)wyświetlacz cyfrowy, odmierzający sekundy np.od 30 do zera.

      Takie rozwiazane widuje czasami na przejsciach dla pieszych w Kanadzie. Nad
      lampka idacego ludzika, pozwalajacego przejsc przez ulice, znajduje sie licznik,
      wyswietlajacy od hmm powiedzmy 20 do zera. Czasami tez z pieknie brzmiacym
      odliczaniem.

      A co do propozycji tego pana, ze zmniejszajacym sie paskiem zielonym i
      czerwonym. Hmm czytajac od razu pomyslalem, ze byloby to wykorzystywane do
      deptania na gaz, jak zielona kreska bedzie zblizac sie do konca. Cos w tym musi
      byc...

      A ja zaproponuje cos innego. Znowu podam przyklad z Kanady. Po pierwsze, 99%
      skrzyzowan z sygnalizacja jest sterowana sensorami w ulicach. W zaleznosci od
      ilosci jadacych samochodow, odpowiednio dlugo swieci sie zielone swiatlo. Daja
      to rewelacyjne wyniki, nie tworza sie korki i samochody plynnie jezdza. Nie
      czekasz dlugo na czerwonym, aby moc pojechac dalej. ,Drugi element to jakies 100
      - 150 metrow przed skrzyzowaniem ulokowane nad jezdzia pomaranczowe swiatla z
      taplica: "Prepare to stop". Gdy zaczynaja te pomaranczowe lampki migac, oznacza,
      ze za chwie zmieni sie sygnalizacja z zielonego na czerwone. Dzieki temu, widzac
      jeszcze swiatla zielone mozna juz spokojnie i bezpiecznie hamowac. A gwarantuje
      Ci, ze niewiem jakbys kombinowal, nie uda Ci sie przejechac na zielonym. W
      zwiazku z tym, czemu nie zastosowac czegos takiego w Polsce. Tansze do
      zastosowania i chyba zapewniajace wieksze bezpieczenstwo na drodze.

      Przemawianie do mnie pana (w tym artykule na interii) o mniejszym zuzyciu paliwa
      jakos nie przemawia do mnie. Gdyby poparl to jeszcze argumentami mowiacymi o
      poprawie bezpieczenstwa na drodze, bylbym bardziej skolonny poprzec go.

      Pozdrawiam
      Wobi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja