Jak napierać przez Kraków??

08.09.05, 20:12
Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w nocy około (3 może 4)
bedę napierał na Tatry (w okolice Poronia) i mam standardowe pytanie:
Jak jechac przez Kraków? Przez miasto, czy bez obwodnie?
Ostatnio jechałem chyba obwodnicą i nie narzekałem, ale pytam,
bo może siakieś wykopki poczynili, albo cuś...
    • sherlock_holmes Re: Jak napierać przez Kraków?? 08.09.05, 21:46
      Jeśli jedziesz od Katowic (A4), wpadaj na obwodnicę, Jeśli od Olkusza (droga chyba nr 94( lub od Kielc (7), jedź przez miastom bo bliżej.
      I tak z wszystkich trzech dróg spotkasz się na Zakopiance przy zjeździe z autostardy - tam jest w remoncie jedna nitka i w ciągu dnia tworzą się chore orki. W nocy jest spokój.
      Szerokiej drogi :)
      • truskava Re: Jak napierać przez Kraków?? 08.09.05, 21:59
        Bede raczej jechał od strony Kielc.
        Chce wyjechać o 3-4 z Wafki, więc w Krakowie powinienem być około ranka.
        Wtedy tez pchać sie przez miasto?
        • krakus.mp Re: Jak napierać przez Kraków?? 08.09.05, 22:08
          Witaj.
          jak będziesz jechał rano przez kraków. to nie jedź przez miasto,tylko obwodnicą.
          Proponowałbym nawet ominąc zakopiankę na odcinku do Myślenic (najlepiej do
          Lubnia).Ja często na Zakopane jeżdżę przez Wieliczkę, na Dobczyce i z Dobczyc
          na Mszanę Dolną przez Kasinkę.Potem możesz pchać się do Lubnia lub (radzę)
          bezpośrednio z Mszany na Rabkę zdrój.A dalej już do Zakopanego przez N.Targ.
          Omijasz zajebiste korki przed Myślenicami i pomiędzy Lubniem i Naprawą.Trochę
          dalsza droga, ale czasowo lepsza.
          Pzdr.
          • mejson.e Nocne życie... 08.09.05, 22:23
            krakus.mp napisał:

            "jak będziesz jechał rano przez kraków. to nie jedź przez miasto,tylko obwodnicą ."
            "Omijasz zajebiste korki przed Myślenicami i pomiędzy Lubniem i Naprawą.Trochę
            dalsza droga, ale czasowo lepsza."

            Korki o 3-4 rano?!

            Aż tak intensywne nocne życie prowadzicie?

            Ja jechałem nad ranem przez Kraków - jechałem przez samo centrum i zakopianką.
            Pełen luz i niskie zużycie paliwa...
            Warszawa-Szczawnica w 6 godzin.
            Nie strasz ludzi! ;-)

            Jeśli wstaną w środku nocy...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • truskava Re: Nocne życie... 08.09.05, 22:42
              mejson.e napisał:


              > Korki o 3-4 rano?!


              tzn. o 3-4 będę z Wawy wyjeżdżał, więc w Krakowie moge być o porze
              "poranno-korkowej".
              Wezmę CymBał-RADIO i bedę wrzeszczał. Jak będą straszyć korasami,
              to pojade pewnie "po krakusowemu".



              > Aż tak intensywne nocne życie prowadzicie?
              >
              > Ja jechałem nad ranem przez Kraków - jechałem przez samo centrum i zakopianką.
              > Pełen luz i niskie zużycie paliwa...
              > Warszawa-Szczawnica w 6 godzin.
              > Nie strasz ludzi! ;-)
              >
              > Jeśli wstaną w środku nocy...


              Ostatni raz przez Kraków jechałem w marcu (też do Szczawnicy :-)
              ale wtedy wynik miałem nietęgi bo prawie przez całą drogę porządna śnieżyca
              była - rzadko kiedy przekraczałem 80 km/h. Z Wawy wyjechałem ok. 20:15
              a w Szczawnicy byłem ok. 4:00 - masakra. Wtedy przejazd przez Kraków wypadł
              w środku nocy, więc nie było problemu, a wracałem już obwodnicą.

              A jeszcze wcześniej (w lipcu 2004) bylo odwrotnie - rano jechałem obwodnicą
              a wieczorem wracałem przez miasto i też było wporzo.


              > Pozdrawiam,
              > Mejson
              > --
              > Automobil
              > Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • krakus.mp Re: Nocne życie... 08.09.05, 23:03
              Przecież kolega wyraźnie napisał żę z Wawy wyjedzie ok.3-4 rano!
              • krakus.mp Przy "mojej' trasie..... 08.09.05, 23:05
                ....nie rosną pieczarki.:)))
                A jak się jakaś pojawi, to wszyscy mrugają z daleka.
                Tymi wioskami można spokojnie jechać, miejscami nawet ostro.
                • sherlock_holmes Re: Przy "mojej' trasie..... 09.09.05, 09:03
                  Tak, Krakusie - tyle że w tych wioskach są szkoły za ostrymi zakrętami itd...

                  Ale polecam tę trasę - z Wieliczki na Dobczyce, potem na Mszanę, z Mszany do centrum Rabki, Chabówka i wylot na Zakopiankę. Jechałem spokojnie, dojechałem prawie pustymi drogami w 1h 45min - zrelaksowany i wyluzowany.
                  • whiteblue Re: Przy "mojej' trasie..... 09.09.05, 11:52
                    Tylko że przed szkołami stoją "agatki" i znaki pokazujące zboczeńca goniącego
                    dziewczynkę.:)))
                    • sherlock_holmes Re: Przy "mojej' trasie..... 09.09.05, 12:09
                      Taak, i juz cię widze jak zwalniasz do 40km/h :P
    • truskava Re: Jak napierać przez Kraków?? 11.09.05, 23:07
      Witam ponownie, a więc tak:

      W końcu z domu wyjechałem dopiero o 4:30.
      Po drodze jakaś kawa, ze 2 x "siusiu" i do Krakowa wjeżdżałem około 8.00
      W sumie najgorzej nie było, tyle tylko, że zapomniałem o Sherlockowym
      mini-objeździe z zeszłego roku (Siewna-Górnickiego-Wyki itd.) no i wkitrałem się
      w mały korek na dojeździe do Opolskiej. Potem szło w miarę gładko - z pewną,
      niezdrową satysfakcją stwierdziłem, że ci z przeciwka mieli dużo gorzej ;-)
      Potem chwila przerwy przy McŻygodajni (przy Makro) - Pani znowu na siusiu.
      No i dalej jazda. I teraz mam pytanie:
      Czy dostane mandat za przejazd na "mocno-pomarańczowym"?
      Jak już jechałem sobie dalej (chyba ul.Radzikowskiego), tuż przed wjazdem
      na jakiś wiadukt czy inną pętelkę, przejechałem przez skrzyzowanie przy
      nie do końca właściwym kolorze semofara, a co gorsza zauważyłem, że przy
      każdym z tych sygnalizatorów (nad każdym pasem ruchu) jest kamera
      i od tamtej pory męczą mnie nocne koszmary... Jak myślicie, przyślą coś?
      Reszta drogi przebiegła bez emocji.
      W radiu (CB) krzyczeli, że na Zakopiance luzik, więc pojechałem Zakopianką
      i faktycznie nawet na chwile się nie zatrzymałem (no może na jednych światłach).
      W Poroninie bylem chwile przed 10.00

      Jak wracałem (dzisiaj, też Zakopianką) było trochę gęściej niż w Piątek,
      ale korków nie było (raz tylko stałem chwile, jak ruch puszczali wahadłowo,
      a tak to szło raczej gładko).
      Kraków dla odmiany przeciałem prawie "na wprost" (prawie, bo musiałem zahaczyć
      o Nestle przy M1, gdzie widziałem jakiś mini-zlot właścicieli Hondy Prelude
      (aż 5 szt. ich było ;-).
      Ogólnie w obie strony jechało sie całkiem znośnie (pomijając stan dróg),
      wariatów może ze 2-3 widziałem i to takich jeszcze nie do końca poje..anych,
      a tak to zaryzykowałbym stwierdzenie: "pełna kultura" (no prawie pełna, bo
      trafiło się jeszcze kilku "przy-osiowców", i "lewo-pasowców).
      • sherlock_holmes Re: Jak napierać przez Kraków?? 12.09.05, 09:33
        Mandatu nie dostaniesz nawet za przejechanie w poowie czerwonego, bo te kamery służą wyłącznie do monitorowania ruchu, tzn. zastępuja zcujniki indukcyjne w jezdni. Niestety, bo przejazd na czerwonym - i to nawet nie wczesnym - to plaga krakowskich dróg :(

        Pod M1 od soboty są "targi" motoryzacyjne. Cudzysłów na miejscu, bo całe targi sprowadzaja sie do tego, że mały kawałek parkingu jest zapchany ofertą dealerów: Skody, Forda, Peugeota i Hondy własnie. W sumie coś ponad 20 samochodów, oczywiście zamkniętych żeby przypadkiem nie obejrzeć w środku np. P1007. BTW - 307 po liftingu jest bardziej obrzydliwe niż na zdjęciach :)
        • truskava Re: Jak napierać przez Kraków?? 12.09.05, 10:18
          sherlock_holmes napisał:

          > Mandatu nie dostaniesz nawet za przejechanie w poowie czerwonego, bo te kamery
          > służą wyłącznie do monitorowania ruchu, tzn. zastępuja zcujniki indukcyjne w
          > jezdni. Niestety, bo przejazd na czerwonym - i to nawet nie wczesnym - to
          > plaga krakowskich dróg :(


          O ile zdarza mi sie regularnie jeździć szybciej niż znaki pozwalają
          (ale raczej bez przegięć), to przejazd "na mocno-pomarańczowym"
          wypada 1-2 razy do roku. No i w piątek właśnie wykonałem te 50% rocznej normy
          i to przed kamerami, więc z lekka się zjeżyłem.
          Ale jeżeli jest tak jak piszesz, to już mi lepiej.



          > Pod M1 od soboty są "targi" motoryzacyjne. Cudzysłów na miejscu, bo całe targi
          > sprowadzaja sie do tego, że mały kawałek parkingu jest zapchany ofertą
          > dealerów: Skody, Forda, Peugeota i Hondy własnie. W sumie coś ponad 20
          > samochodów, oczywiście zamkniętych żeby przypadkiem nie obejrzeć w środku
          > np. P1007. BTW - 307 po liftingu jest bardziej obrzydliwe niż na zdjęciach :)


          Taaa, widziałem jakiś baner reklamujacy te targi, ale jakoś podświadomie
          wyczułem, że to kaszana jakaś musi być (kto normalny robi targi motoryzacyjne
          w centrum handlowym), więc nawet tam nie podchodziłem.
          Na Nestle zalałem zbiorniki w akompaniamencie pisków oponek z pobliskiego
          mini-toru kartingowego i pojechałem dalej.
          • sherlock_holmes Re: Jak napierać przez Kraków?? 12.09.05, 10:51
            Oczywiście z czerwonym to nie była aluzja :) Po prostu w Krakowie jest kilka takich skrzyżowań, że najpierw sie dokładnie rozglądam czy można jechać, potem dopiero jadę. Tak jest np. na ul. Opolskiej przy wyjeździe z Holidaya i stacji Neste - ZAWSZE gdy stamtąd jadę, na czerwonym przejeżdża kilku "młodych i dynamicznych", przeważnie w kombi z kratka, pr. średnia 140km/h, do tego kilka TIRów z pr. ok. 110km/h...

            Jako ciekawostke podam jeszcze, że Neste koło M1 miało zawsze tańsze paliwo niż inne Neste w Krakowie, do tego kiedyś różnica w cenie do np. BP dochodziła do 30 gorsyz, obecnie jest nawet poniżej 10gr różnicy :(
            • truskava Re: Jak napierać przez Kraków?? 12.09.05, 11:11
              sherlock_holmes napisał:

              (...)
              > Jako ciekawostke podam jeszcze, że Neste koło M1 miało zawsze tańsze paliwo
              > niż inne Neste w Krakowie, do tego kiedyś różnica w cenie do np. BP
              > dochodziła do 30 gorsyz, obecnie jest nawet poniżej 10gr różnicy :(


              Dotąd myslałem, że w Krakowie jest tylko jedna stacja Neste...
              Kiedyś ściągnąłem sobie z ich strony spis wszystkich stacji w Polsce.
              Teraz patrzę, faktycznie jest nieaktualny. Ale dobrze, ze trafiłem na najtańszą,
              z dostępnych w Krakowie :-)

              Jakiś miesiąc temu na pobliskim SHELL'u 95 była droższa o 9 gr od Neste,
              więc zalałem pod korek dla spróbowania. Przebieg zrobiłem +/- taki sam jak
              na paliwie Nestowym (może nawet nieznacznie mniejszy, ale to raczej pomijalna
              różnica), więc dalej staram się trzymać automatów - taniej, szbciej, jedna
              faktura w miesiącu.
        • typson Re: Jak napierać przez Kraków?? 12.09.05, 11:17
          > Niestety, bo przejazd na czerwonym - i to nawet nie wczesnym - to plaga k
          > rakowskich dróg :(

          smiem twierdzic, ze to plaga wsrod kierowcow a nie drog ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja