I znowu drzewo

06.10.05, 09:42
Wypadek na Bukowskiej. W miniony piątek omal nie doszło do tragedii. Około
godz. 18.10 na ul. Bukowskiej, w rejonie hotelu „Wodnik”, 24-letni
mieszkaniec Sosnowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo.
Kierowca doznał rany ciętej prawej nogi. Natomiast trzej pasażerowie pojazdu —
sosnowiczanie w wieku od 21 do 26 lat doznali złamania kości ramieniowej
prawej ręki oraz łopatki, zwichnięcia stawu barkowego, złamania kości
ramieniowej oraz ręki. Cała trójka trafiła do szpitala w Jaworznie.
    • talisker Re: I znowu drzewo 07.10.05, 11:18
      Wczoraj trafilem na jakims kanale niemiecki na reportaz dot smierci mlodych
      ludzi na drogach w Saksonii-Anhalt.
      Reportaz koncentrowal sie na dwoch punktach : krzyzach przy drodze i
      przezyciach rodzin tych ktorzy zgineli.
      To co zwrocilo moja uwage to ze wiekszosc tych krzyzy byla poustawiana czy
      zawieszona na przydroznych drzewach ub tuz przy nich. Kadry z wypadkow tez w
      prawie 100 % pokazywaly samochody roztrzaskane o drzewa. Te drzewa to tam
      doslownie 5 cm od drogi rosna.
      Drugie spostrzezenie : w ciagu godziny reportazu nikt ani autorzy ani rodziny
      ani wypowiadajacy sie policjanci nie zajakneli sie ani slowem nt "winy" drzew.
      Nawet bliscy - ktorzy przeciez po takiej tragedii szukaja emocjonalnie
      najrozniejszych jej przyczyn - mowili o alkoholu, nieodpowiedzialnosci,
      o tym ze ich dzieci czy malzonkowie dali sie podpuscic kolegom w powrocie
      z dyskoteki, o przeznaczeniu, o zlej widocznosci itd itd - ale zadnego slowa o
      drzewach.
      Pytanie czy Niemcy widza rzeczywistosc inaczej niz my (nie mowie ze lepiej, i
      nie mowie ze ten reportaz jest jedyny sluszny) i traktuja sytuacje tak : jest
      waska droga, sa przy niej drzewa wiec trzeba sie do niej dostosowac i
      odpowiedno prowadzic samochod, taka jest chwilowa rzeczywistosc i nie ona jest
      winna tylko moje zachowanie (w tym wypadku niedostosowanie sie) w stosunku do
      tej rzeczywistosci.

      Jeszcze raz: nie mowie ze to myslenie jest lepsze, wprost przeciwnie, ale moze
      jest bardzej pragmatyczne i przez to skuteczniejsze, a przeciez chyba chodti o
      to zeby na drodze byc skutecznym czyli przezyc , niezaleznie od drzew, dziut i
      TIRow
      • typson Re: I znowu drzewo 07.10.05, 11:33
        takie myslenie lepsze jest. Po prostu trzeba jechac tak, by nie wjechac w
        drzewo. Proste
        • lexus400 Re: I znowu drzewo 07.10.05, 13:37
          typson napisał:

          > takie myslenie lepsze jest. Po prostu trzeba jechac tak, by nie wjechac w
          > drzewo. Proste

          ....dokładnie tak. W jednym przypadku będzie to drzewo w innym przystanek
          autobusowy, znak drogowy, latarnia, tablica reklamowa itd....
          • wowo5 Re: I znowu drzewo 08.10.05, 21:58
            Drzewa niczemu nie sa winne ale nieodpowiedzialna jazda - za szybka i
            wyprzedzanie na 3-ciego. Policja powinna surowo karac agresywnych kierowcow.
            Predkosc ma tez wiele do rzeczy. Uderzenie w drzewo przy 40 km/h mozna latwo
            przezyc bez szwanku jezeli jedzie sie w miare nowoczesnym samochodem ale jak
            ktos przydzwoni majac 180 km/h na liczniku (jak miala Otylia) to nawet
            wszystkie gwiazdki i poduchy nie pomoga. Zaden samochod nie pomoze przy takiej
            predkosci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja