Coś na wzór mojej pirackiej listy.

20.11.05, 16:30
motoryzacja.interia.pl/news?inf=687899
Tylko bardziej efektywne.
Moim zdaniem bardzo dobra broń w walce z piratami drogowymi.
Można nawet wykorzystywać fotki z komórek jako dowód na łamanie
przepisów.Jestem za.
    • okrutny_mariuszek Re: Coś na wzór mojej pirackiej listy. 20.11.05, 16:48
      ale my żyjemy w Polsce i należy od razu zacząć się bać - żona, która nie miała
      orgazmu doniesie na męża, sąsiad na sąsiadkę, która oparła się jego wdziękom,
      młody wszechpolak na polityka lewicy, kierowca samochodu rozwożącego pieczywo z
      piekarni A doniesie na kierowcę piekanii B, zupełnie przypadkowo
      konkurencyjnej...
      ja się boję patologii

      podnoszenie bezpieczeńśtwa w naszym kraju zacząłbym od poprawy stanu dróg.
      Tak by kierowca mógł w ciągu 4 godzin przejechać min. 300 km, a nie maksimum
      240.
      • frax1 Re: Coś na wzór mojej pirackiej listy. 20.11.05, 18:31
        Bo ma lepszy samochód to "uczynny" doniesie. Bo zatrąbił na wlokący się samochód
        po lewym pasie z prędkością 50km/h też zadzwoni. Itd. itd.
        W naszym społeczeństwie pełnym zawiści to zrodzi tylko patologie.
        Pozdrawiam
    • mejson.e Jestem za! n/t 20.11.05, 18:35
      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • lobuzek1 Re: Jestem za! n/t 20.11.05, 18:38
        Uważam że pomysł jest ok. Dodam, że 2 razy zdarzyło mi się zadzwonić z trasy -
        raz jak samochód przede mną "tropił węża", a drugi raz gdy tir wyprzedzał tira
        i szedł na czołówkę z tirem. W efekcie urwali sobie lusterka, a ja mało zawału
        nie dostałem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja