guru454
28.12.05, 21:53
Wchodzi do celi nowy skazany.Gdy drzwi zostają zamknięte z trzaskiem, zaczyna
z niepokojem rozglądać się i spostrzega na górnej pryczy wydziarganego
recydywistę.
Cześć. Mówi.
Recydywista bez wzajemności patrzy i pyta:
Chcesz kur..a być żoną czy mężem?
Nowy ze zdziwieniem odpowiada:
A jakie to ma znaczenie?
No kur..a ma, to jak? Mąż czy żona?
Nowy po chwili namysłu:
No dobra, żona.
Recydywista:
To dobrze,kur..a, bardzo dobrze.
To kur..a,żono zrób teraz mężowi laskę.