dwiesciepompka
21.03.06, 09:48
za kurierem lubelskim:)
WIADOMOŚCI: Pies pogryzł auto
W KRAŚNIKU PRZY ULICY WESOŁEJ
Pan Jan, emeryt z Kraśnika, aż się rozchorował, kiedy zobaczył przed blokiem
swoją wypieszczoną skodę felicię. Jego autko zostało pogryzione i porysowane
pazurami. Ślady jednoznacznie wskazują na dużego psa. Teraz policja poszukuje
czworonożnego wandala oraz jego właściciela.
– Przez lata byłem leśnikiem i bardzo dobrze znam zwyczaje zwierząt. Jeszcze
nigdy nie spot-kałem się, żeby jakiekolwiek stworzenie tak zaciekle atakowało
samochód – kręci głową 75-letni właściciel skody. Od niedzieli, kiedy zobaczył
zniszczone auto, praktycznie nie wstaje z łóżka. Z nerwów ciągle boli go głowa.
Samochód stał przed blokiem przy ul. Wesołej. Został zaatakowany w nocy. Pies
gryzł błotniki, wycieraczki. Odrywał listwy, nadkola. W niektórych miejscach
jego ostre kły przebiły blachę na wylot. Podrapał pazurami całą maskę,
wskakiwał na dach. Wszędzie zostawiał wielkie odciski łap.
– Mamy ten samochód od nowości – mówi żona właściciela.
– Mąż bardzo o niego dbał. Choć skoda miała kilka lat, wyglądała jak nowa.
Małżeństwo zastanawia się, czy ktoś specjalnie poszczuł psa, aby na złość
zniszczyć ich własność. – A może bestia chciała dobrać się do kota, który
wskoczył pod auto – przypuszcza właściciel. Straty wynoszą 2,5 tys. zł. Auto
nie miało ubezpieczenia, więc za naprawę właściciel będzie musiał zapłacić z
własnej kieszeni.
Policja przyjęła zgłoszenie o zniszczeniu mienia. – Ustalamy przebieg
zdarzenia. Jeśli znajdziemy właściciela niesfornego psa, będzie musiał
naprawić szkody – dodaje Janusz Majewski, oficer prasowy kraśnickiej policji. LASK