Niecodzienny wypadek

16.04.06, 04:15
Widzialem dzis bardzo niecodzienny wypadek - jade sobie rano rowerkiem na
wycieczke i widze pogotowie jadace po sciezce dla rowerow (Alpharetta
Greenway) - podjezdzam a tam lezy rowerzysta caly we krwi. Obok niego resztki
roweru - obejrzalem j i wygladalo na to ze mu sie w czasie jazdy rama zlamala
- obie rurki! Rower marki Cannondale, rama na oko aluminiowa. Gosc musial sie
upadajac na resztki tej ramy nabic bo krwi bylo sporo. Reszte drogi jechem
powoli...

P.S. Zeby sie Bajeczka nie rozczarowala, to zaznacze ze rowery Cannondale sa
"made in USA" i kosztuja duzo KASY :)

www.cannondale.com/bikes/06/CUSA/large/6SA3Ttng.jpg
    • inna-bajka Re: Niecodzienny wypadek 16.04.06, 11:09
      Poczekam, aż będziesz pisał u nas w Ameryce i jak to się pisze po polsku,
      bo zapomniałem.
      • typson Re: Niecodzienny wypadek 16.04.06, 15:25
        > Poczekam, aż będziesz pisał u nas w Ameryce i jak to się pisze po polsku,
        > bo zapomniałem.

        Do tego pierwszego ma jak najwieksze prawo. W kontu tam zyje, pracuje, placi
        podatki, ma rodzine.
        • franek-b Re: Niecodzienny wypadek 18.04.06, 09:57
          > Do tego pierwszego ma jak najwieksze prawo. W kontu tam zyje, pracuje, placi
          > podatki, ma rodzine.

          Problem na emigracji jest jeden podstawowy: nigdzie nie jest sie u siebie. W
          nowym miejscu niby sie jest zadomowionym ale jednoczesnie jest sie wciaz obcym
          (np brak wspolnych wspomnien z dziecinstwa z tubylcami) a z drugiej strony jak
          sie wraca na stare smiecie to rowniez jest obco... Tu nie chodzi o fizyczna
          obecnosc i legalizacje pewnych obowiazkow/przywilejow obywatelskich ale o
          mentalne rozdarcie na 2 swiaty. I wbrew pozorom wcale nie jest to latwe.
    • lobuzek1 Re: Niecodzienny wypadek 16.04.06, 18:24
      Przypuszczam że gośc tego nie podaruje i puści firmę z torbami za
      odszkodowanie. Ale żeby rama całkiem poszła w czasie jazdy... Kurcze, nic
      przyjemnego. Mi kiedyś pękła przy skoku przez rów, ale jedna rurka. Rower
      zaczął się rozłazić, ale dało się zatrzymać.
      • wowo5 Re: Niecodzienny wypadek 16.04.06, 20:09
        Moze przekroczyl ladownosc maszyny. To nic trudnego w przypadku niektorych
        Amerykanow.
    • plawski Re: Niecodzienny wypadek 18.04.06, 08:54
      Kurcze, albo mam już naprawdę duuużą sklerozę, albo cannondale to jedyna firma,
      która daje dożywotnią gearancje na ramę... Przynajmniej tak było jakieś 10 lat
      temu.
      • wo_bi Re: Niecodzienny wypadek 18.04.06, 12:13
        plawski napisał:

        > Kurcze, albo mam już naprawdę duuużą sklerozę, albo cannondale to jedyna firma,
        > która daje dożywotnią gearancje na ramę...

        no to zywotnosc ramy wlasnie sie skonczyla...
      • tomek854 Re: Niecodzienny wypadek 18.04.06, 14:45
        E tam. Merida też daje dozywotnio, ale tylko dla pierwszego właściciela. Ja mam meridy rowerek.
        • typson Re: Niecodzienny wypadek 18.04.06, 15:06
          to Ci sami od dozownikow mydła w sraczu? :)
          • plawski Re: Niecodzienny wypadek 18.04.06, 16:39
            typson napisał:

            > to Ci sami od dozownikow mydła w sraczu? :)

            Tak. Dozownik też ma działać dożywotnio pod warunkiem, że używa go jedna
            osoba :)
            A wracając do ram to Cannondale miał to samo zastrzeżenie.
            • bassooner Re: Niecodzienny wypadek 18.04.06, 17:55
              franek-b 18.04.06, 09:57 + odpowiedz

              Problem na emigracji jest jeden podstawowy: nigdzie nie jest sie u siebie. W
              nowym miejscu niby sie jest zadomowionym ale jednoczesnie jest sie wciaz obcym
              (np brak wspolnych wspomnien z dziecinstwa z tubylcami) a z drugiej strony jak
              sie wraca na stare smiecie to rowniez jest obco... Tu nie chodzi o fizyczna
              obecnosc i legalizacje pewnych obowiazkow/przywilejow obywatelskich ale o
              mentalne rozdarcie na 2 swiaty. I wbrew pozorom wcale nie jest to latwe.

              Dlatego zostaję w Szamoni.Tutaj mam swoich kumpli z piaskownicy,podstawówy,
              średniej i studiów,a jak nawet dostałbym w ryja to chociaż wiem od kogo.
          • tomek854 Re: Niecodzienny wypadek 18.04.06, 21:47
            Tak. Tylna przerzutka zintegrowana jest z podajnikiem ręcznikow papierowych ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja