wiktor_l
17.05.06, 11:53
Czyli wyrażam swoje niezadowolenie z powodu pewnego rodzaju nieprzestrzegania
przepisów.
Powiem kontrowersyjnie, narażając się pewnie tutaj niektórym - od kilku
miesięcy zauważam, że radio CB ma bardzo destrukcyjne działanie na korę
mózgową. Przestrzegam!
Jeżdzę bardzo dużo - zastanawialem się nad CB, ale nigdy nie kupiłem.
Natomiast obserwuję wielki przyrost tych urządzen we wszelkiej masy autach -
od sprinterów po nowe a8. I o zgrozo, uważam, że wpływa to w sposób porażający
na bezpieczeństwo ruchu. Posiadacze CB, wyróżnieni tym, ze wiedzą o tym że "tu
nie stoją", są nieobliczalni na drodze. Owo wyróznienie zwalnia z myślenia.
Przykład - wczoraj pod Wrocławiem wyprzedził mnie octavian z wieeeelką anteną.
Niby nic takiego, ale wyprzedzil mnie i kilka innych samochodów stojących
przed przejsciem dla pieszych!!!
To tylko przyklad z wczoraj. Innych mam chyba setki - szczególnie dotyczy to
prędkosci w terenie zabudowanym - obok szkół itp.
Pytanie - czy w CB ostrzegają też o wybiegającym dziecku, wyjeżdzającym z
podporządkowanej ciągniku itp? Jesli tak, to kupuję.
Wiem, niepotrzebnie generalizuję - ale takie mam, narastające, obawy i
obserwacje. I korelacja pomiędzy długaśną anteną a debilizmem drogowym jest
bardzo ścisła - nie da się chyba temu zaprzeczyć. Najgorsi są "menagerowie" w
octaviach, mondeo itp z CB - potencjalni mordercy.
Pewnie, wszystko jest dla ludzi i może się przydać. Ale uważam, po kilku
ostatnich miesiącach i ok 40 tys przebiegu tylko po kraju, że trzeba to
ustrojstwo zdelegalizować, a pozostawic możliwośc uzywania w ciężarówkach.
Taki kraj - jak chcesz zabronić wyprzedzania, zrób metalową barierkę lub
wielką wysepkę, bo linia nic nie da.
Wiktor