Zdumione miny przechodniów - bezcenne!

19.06.06, 18:56
Golf II - jakieś 3000 złotych
Parę litrów paliea - 20 złotych
Zdumione miny przechodniów - bezcenne

A tak poważnie, wiem że się nieładnie śmiać z cudzego nieszczęścia, ale to była poezja.

Jadę sobie na rowerku z bocznej uliczki wyjeżdża golf II, w srodku młody chłopak. Żaden tuning, normalnby samochód, z wygladu nawet jak na swój wiek przyzwoicie zadbany, seledynowy. Zobaczył mnie i zahamował (niesłusznie, miał pierszeństwo). Nie było to za łagodne hamowanie, ale na pewno nie było ostre. Po prostu toczył się z 15 na godzinę, zobaczył mnie, nacisnął hamulec, samochód się zatrzymał i...


zderzak mu odpadł. :D

Ja wiem, że to się nie wydaje zabawne w opisie, ale spróbójcie sobie wyobrazić tą scenę. Inni uczestnicy ruchu zaczęli na niego trąbić i machać, on nieco zdezorientowany, wtedy ja podjeżdżam do niego i mówię "zderzak z przodu Ci odpadł"...

Ale koleś miał minę!!!
    • lexus400 Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 19.06.06, 21:52
      Musiało być ciekawie ale nie mogę sobie wyobrazić Twojej miny jak mu to mówiłeś:))
      • wujaszek_joe Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 19.06.06, 22:35
        prawdziwi fachowcy na giełdach kopią fachowo w koło żeby sprawdzić stan
        samochodu. jak widać niesłusznie, należy też zderzak dokładnie zbadać
        • tomek854 Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 19.06.06, 22:40
          w testach na prawko chyba jest takie pytanie, gdzie pisza, ze kierujacy przed rozpoczeciem jazdy powinien sprawdzic, czy samochod nie ma poluzowanych elementow ktore moga odpasc w czaise jazdy. A my sie z tego nabijalismy...
      • tomek854 Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 19.06.06, 22:39
        Ledwo sie powstrzymalem, zeby sie nie rozesmiac i szybko ucieklem na rowerku, bo jak bym mu parsknął to może by mu było przykro? ;-)
    • typson Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 20.06.06, 10:09
      bo to wypierdziany zderzak był ;)
    • rapid130 Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 20.06.06, 22:49
      Anedgotka rodzinna ;)

      Wyobraźcie sobie...
      Szosą turla się Tarpan-kląkier*.
      Światła ma wszystkie, świci nawet niektórymy, szyby całe, z wydechu pachnie OK,
      ale odrapany, truchłowaty troszkie, cuś mu się gdzeniegdzie dynda obscenicznie.
      Jedzie sobie jednak rześko, szparko, o własnych siłach niespożytych.

      I oto ów kląkier rzeczony zbliża się do wjazdu do mniasteczka gdzieś w
      lubuskiem zamierzchłem.

      Na wjeżdzie kostka, pohitlerowska jeszczek, wiele razy rączętami peerelowskich
      robotników przekładana. Tedy nierówna przeokrutnie!

      Wjeżdża kląkier na kostkę wew tempie kosmicznem 60 km/h!

      Nagle.... Sruuuuuu!

      Huk, zgrzyt, spod kląkra wypada siakiś płaski baniak metalowy. Iskry lecą, gdy
      to to grzmocąc kula się po kostce, aż nieruchomieje pogięte, oparte o krawężnik.

      Tarpan przejeżdża jeszcze 100-150 metrów, robi prrrrrr..prrrrrrr..prr...pr...
      pr.... i zamiera na poboczu.

      Umorusane dzieciaki miejscowe lecą chodnikiem, gonią rowerkami.
      Machają łapkami brudnemi i krzyczą w niebogłosy do kierowca-bombowca:
      - "Panie, panieeeeee! Benzynę pan zgubił!"

      Rzut oka na baniak o krawężnik oparty.
      Łomatko, toż to zbiornik paliwa!
      ;))))))
      ______
      * kląkier - slnag śląski < polski wielkopolski. Grat, stary zniszczony
      samochód.
      • tomek854 Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 21.06.06, 04:01
        To mój kolega w swoim Isuzu Trooperze zwanym przez wszystkich ( i słusznie)
        isuzu trupem zgubił zbiornik LPG i ciągnął go kilkadziesiąt metrów na przewodach
        tylko ;-)
        • wujaszek_joe Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 21.06.06, 07:10
          może kotwicę wyrzucił?
          bezcenne wrażenia jadących za taką krypą
          • typson Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 21.06.06, 11:21
            no, ja bym wystawił morde za okno i czekał az mi fajka przypali ;)
          • tomek854 Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 21.06.06, 17:10
            To myśmy za nim jechali, polonezem kumpla ;-)

            Wiesz jaki snop iskier poleciał? :-)
          • pizza987 Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 21.06.06, 22:50
            wujaszek_joe napisał:

            > może kotwicę wyrzucił?
            > bezcenne wrażenia jadących za taką krypą

            Posiadałem kiedyś Honkera w wersji takiej jak sanitarka (kabina 2 os+kontenerek). Drzwi dwuskrzydłowe z tyłu zamykane na klamkę oraz dodatkowy zamek co byle śrubokrętem dawało się otwierać. Jechaliśmy na dwa auta (kumple UAZem z tyłu) odprowadzić go do dieslarza coby pompę wtryskową ustawił. Jechaliśmy uliczką osiedlową z progami zwalniającymi. Po którymś rozległo się z tyłu trąbienie i mruganie długimi. Okazało się że na którejś hopce przejechanej ze swadą (w końcu miałem terenówkę co żadnych wykrotów się nie bała) nie zwolniłem. Chłopaki opowiadali że w momencie "wyskoku" połówka drzwi się otwarła, wyleciała skrzynka z narzędziami, pojechała pięknym ślizgiem po asfalcie, drzwi się same zatrzasnęły, a my jechaliśmy z tą samą prędkością ;)
            • bassooner Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 22.06.06, 00:01
              Ongiś mój kumpel ze swoim kuzajem wyjechali jego Trabantem z podporządkowanej.
              Pech chciał,że nie zauważyli pojazdu,który jechał główną-może dlatego,że byli po
              kilku piwkach,a było to w czasach,że było to prawie dozwolone.W każdym bądź
              razie nie takie aspołeczne jak teraz.No i gościu im przygrzał w bok busem.Wypadł
              zanim się zorientowali o co chodzi z busa i "że to jego wina itd..."
              Oni zbytnio z wiadomych powodów nie oponowali ,wypełnili papiery i gość odjechał.
              Ale kiedy dojechali na posesję kuzaja ich wrodzona fantazja podpielęgnowana
              następnymi browarkami podpowiedziała im,że przecież można troszkę więcej
              wyciągnąć z PZU.No to wzięli dwie dechy i zrobili mały oklep Trabiemu...
              Kiedy kuzaj zgłosił szkodę na PZU okazało się,że gościu miał lewe papiery...
              • typson Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 22.06.06, 09:58
                oj, oj

                swiadomosc porachy musiała byc bolesna
            • wujaszek_joe Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 22.06.06, 07:52
              pizza987 napisał:
              > momencie "wyskoku" połówka drzwi się otwarła, wyleciała skrzynka
              > z narzędziami

              taka krypa to się chyba stawiacz min nazywa.
              • pizza987 Re: Zdumione miny przechodniów - bezcenne! 22.06.06, 08:44
                wujaszek_joe napisał:


                > taka krypa to się chyba stawiacz min nazywa.

                i podobnie się zachowywało. Jak mi strzeliła pompa paliwowa to postawiłem zasłonę dymną do nieba, obrotomierz zamknął skalę a autko dostało niesamowitego wigoru. Poczułem się jakby ktoś przykopał mi w bagażnik. A trochę czasu później odmówiła współpracy przekładnia kierownicza. Wjazd do Pruszkowa od Komorowa, zakręt i widzę oczami wyobraźni jak walimy z kumplem w mur starego cmentarza żydowskiego...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja