pizza987
13.07.06, 22:40
Trasa W-wa-Inowrocław-Toruń-Słupsk-Łeba-Rumia (wczoraj), Rumia-Reda-Władysławowo-Kartoszyno-Gdańsk-Lubawa-W-wa (dzisiaj). Razem przejechane ok.1500 km. I pewne spostrzeżenie. Jakoś niewielu miszczuff zauważyłem, bractwo jechało zazwyczaj w miarę płynnie, nie pchało się zbyt często na trzeciego. Nie wiem czy ten kraj się cywilizuje, czy upały tak na wszystkich podziałały. Zmęczony byłem głównie upałem, a nie tak jak zazwyczaj walką na drodze. Spalanie wyszło mi ok. 6,5 l/100 km. Jechałem w sporej części bocznymi drogami żeby jak najszybciej i najprościej dotrzeć do klientów, co daje zwiększone zużycie paliwa w stosunku do marcowego wypadu do Lublina (5,9l/100 km), częściej trzymałem się IV biegu (górki i kręte drogi). Wrażenia ogólnie pozytywne. Poza błędną decyzją jazdy z Gdańska przez Elbląg i urokami objazdów, przed Elblągiem jazda na I/II biegu po płytach betonowych obok remontowanej drogi właściwej ;D Zdziwiony byłem małą aktywnością policji. Przed Nowym Dworem Gd. 2 motocykliści kontrolowali TIRa i przed Płońskiem jeden patrol z radarem. To kiedy oni wyłapują tych wszystkich pijanych?