Mam pytanie do znajacych prawo........

20.10.06, 11:36
...........najlepiej unijne.
Pytanie moje dotyczy karania kierowcow np. za przekroczenie predkosci mandatem
karnym o okreslonej taryfikatorem kwocie oraz punktami karnymi. Czy aby jest
to legalne dzialanie??? jakkolwiek by na to nie patrzec stosuje sie tutaj za
jedno przewinienie 2 rodzaje kary i wydaje mi sie, ze skoro juz jestesmy
obywatelami Unii to powinnismy byc traktowani na rowni np.z Niemcami,
Francuzami itd. mam tutaj na mysli ukaranie np. Niemca, ktory przekracza
predkosc i zostaje ukarany tylko mandatem a my obywatele wlasnego kraju
jestesmy karani podwojnie. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat???
    • tomek854 Re: Mam pytanie do znajacych prawo........ 20.10.06, 21:15
      Wiem (az za dobrze) ze w UK takze dostajesz i mandat, i punkty.

      Punkty sie nie traktuje jako kare - to jest tylko taki rejestr przewinien.
      • andrzej28aaa Re: Mam pytanie do znajacych prawo........ 21.10.06, 12:52
        we Włoszech też są punkty i mandat
        i w Czechach chyba też
    • margotje Re: Mam pytanie do znajacych prawo........ 21.10.06, 14:02
      W deszczolandzie nie ma "punktow", za to mandaty sa tak wysokie, ze mozna sie
      skichac. Przy tym - jak chyba nigdzie na swiecie - niezwykle skutecznie
      egzekwowane. Gdyby wykrywalnosc przestepczosci byla tutaj tak wysoka jak
      skutecznosc egzekwowania mandatow w ruchu drogowym, to przestepczosc bylaby
      rowna 0. Coz, Holendrzy znani sa nie tylko ze swego lenistwa i glupoty ale
      przede wszystkim zas ze skapstwa i oszczednosci.

      Ponadto - moim skromnym zdaniem - nie ma tu ani posredniego ani tez
      bezpordeniego zwiazku z ustawodawstwem. Kazde panstwo ( obojetne czy to kraj
      czlonkowski (UE) czy tez nie, ustanawia zasady "rozliczania" kierowcow wedle
      wlasnych (wewnetrznych) kodeksow.
      • lexus400 Re: Mam pytanie do znajacych prawo........ 21.10.06, 14:46
        Bylem swiadkiem dyskusji w tym temacie i takie naszly mnie jakies watpliwosci:))
    • gladiusz Re: Mam pytanie do znajacych prawo........ 21.10.06, 16:14
      Mam wrazenie (może się mylę) że Lexusowi chodziło głownie
      o "podwójne standardy" tzn jeśli ja w Polsce jadę 110 na 70 to dostaje
      za to powiedzmy 200 PLN + 6 pkt a Niemiec tylko 200 PLN - bo punkty to na niego
      żaden bat - i tu na logikę wszyscy obywatele EU powinni byc traktowani w
      jednakowy sposób ale nie ma pod to "systemu" (ani prawnego ani technicznego) i
      pewnie jescze długo nie będzie.
      • crannmer Re: Mam pytanie do znajacych prawo........ 21.10.06, 16:41
        gladiusz napisał:

        > Mam wrazenie (może się mylę) że Lexusowi chodziło głownie
        > o "podwójne standardy" tzn jeśli ja w Polsce jadę 110 na 70 to dostaje
        > za to powiedzmy 200 PLN + 6 pkt a Niemiec tylko 200 PLN -

        Symetria jest zachowana, a nawet przekompensowana. Jesli bowiem w Niemczech
        przekroczysz predkosc o 40 km/h na terenie zabudowanym, to zaplacisz tylko
        jakies 130 euro i jestes wolny. Natomiast Niemiec dostanie jeszcze 3 punkty (na
        13 tolerowalnych), co niektorych malo wzrusza, ale dodatkowo przez miesiac
        chodzi pieszo albo uzywa taksowek i MPK.

        Rowniez obcokrajowcy nie boja sie fotoradarow.


        > i tu na logikę wszyscy obywatele EU powinni byc traktowani w
        > jednakowy sposób ale nie ma pod to "systemu" (ani prawnego ani technicznego) i
        > pewnie jescze długo nie będzie.

        I dobrze. Bo metody generowania ofiar kontroli, tudziez mozliwosc prawnego
        odwolania sie do decyzji sa rowniez bardzo rozne. Systemy policyjne i prawne sa
        na tyle roznorakie, ze nie od egzekucji punktow nalezaloby zaczynac.

        Tylko kilka panstw w Europie ma bilateralne regulacje obopolnej egzekucji
        naleznych za mandaty.


        MfG

        C.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja