typson
29.10.06, 23:10
w zeszly weekend smigalem jeszcze ohne verdeck ale ten weekend juz nie
pozostawia watpliwosci w ktorym miejscu orbity okoloslonecznej nasza planeta
się znalazła.
Letnie falkeny spisaly sie swietnie. Choc wytrzymaja jeszcze tylko jeden
sezon. Przednie zuzyly sie ponad polowe, tylne sa prawie nowe. W sumie to
troche durnie tak jezdzic z plytkim bieznikiem (jeszcze w normie). Oddam wiec
kolka do wywazenia i ewentualnego prostowania i beda sobie czekac w piwnicy na
wiosenne slonko.
Niestety sezon zimowy oznacza, ze do kombiwara trafia znienawidzone opony
pirelli, glosne, robiace sporo rumoru i halasu. Fakt, dobrze sie trzymaja, ale
komfortu to one nie dodaja.
A wy - zmieniliscie juz kółka?