lexus400
08.12.06, 21:00
A bylo to tak:
Bylem w sklepie z czesciami i gawedzilem sobie towarzysko ze znajomym
sprzedawca, gdy nagle uslyszelismy pisk opon a raczej szum opon bo bylo mokro
na jezdni i wielkie duuuuuuup. Trzeba byc kretynem aby na prostej drodze
spowodowac taka kolizje. Jechal facet Lublinem i skrecal na parking sklepu w
prawo, majac wlaczony kierunek byl juz na 3/4 samochodu na parkingu gdy nagle
idiota prowadzacy "bolid" Reno 19 z dzieckiem w foteliku z tylu i zona z
przodu jadac z przeciwnej strony bez powodu zjechal na lewy pas hamujac jak
pojebany i wdupcyl w lewy tyl Lublina przed osia tylna!!!! Zaznaczam, ze jest
to akurat prosty odcinek jezdni, nic nie jechalo, nikt nie szedl chodnikiem,
nikt nie jechal na rowerze, nie bylo rowniez nisko latajacych samolotow.
Najciekawsze jest to, ze debil z Renowki mial pretensje do goscia z Lublina w
tym stylu ".....kurwa po co zes facet skrecal" a gosc Lublina na to "kurwa cos
robil na moim pasie??" no i tak sobie gwarzyli przez jakis czas - myslalem ze
sie przewroce jak to uslyszalem. Wezwalismy natychmiast pogotowie i policje,
kobieta walnela glowa w szybe i rozwalila kolano(podejrzewam, ze miala
niezapiete pasy choc twierdziala, ze miala), dziecko w wieku 3-4 latka wyszlo
z tego tylko przestraszone i zaplakane. Wygladalo to tak jakby kierowca
Renowki celowal w Lublina bo trafil go idealnie calym swoim przodem.