lobuzek1
22.12.06, 18:19
Spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba. Pewnie niedługo zmienię samochód,
ale forumowa brać, poradźcie. Kiedyś pisałem, że pewnie trafi sie okazja (w
końcu się trafiła, trochę niespodziewanie)zakupu Focusa 2003 1,6 benzyna z
fajnym wyposażeniem - chyba wersja ComfortX, wzbogacona o jakieś tam rzeczy,
czyli: 4 poduchy, asb, klima automat, podgrzewana przednia szyba, el. szyby i
lusterka. Hatchback 5d. Autem jeździł mój szwagier, jest I właścicielem,
przez 3 lata nie przejechał więcej niż 40 kkm. Auto serwisiowane w ASO, I
właściciel (na dodatek fajny gość), raz miał przygodę z psem skończoną zmianą
chłodnicy i zderzaka i czegoś z klimą, ale w ASO i z autocasco poszło. Auto w
100% sprawne technicnzie i z pewnego źródła, jak go oglądałem w wakacje nie
miał żadnych problemów z korozją na rantach drzwi i klapie bagażnika. Ceni
się 31000 zł, ale jest fajne radio Sony, 4 zimówki Pirelli i ogólnie
dobrodziejstwo inwentarza. Głosniki i subwoofer sobue przełożę z Punciaka:-)
Zawsze Focus mi się marzył, szcególnie jeśli chodzi o właściwości jezdne,
stylistykę, ogólnie jak dla mnie zajebiste auto. Dużą zaleta jest
klimatyzacja, która szczególnie przy dziecku sie przydaje (zresztą sam jestem
alergikiem, więc też bym na nią nie narzekał), ogólnie autko większe niż
Punto, w ogóle jak dla mnie wersja idealnie trafiająca w moje potrzeby.
Powiedzcie, co byście zrobili na moim miejscu? Obecne Punto ma 2 lata, 50000
przebiegu, jeździ fajnie i ogólnie jestem bardzo zadowolony, niemniej jednak
ma 2 minusy - brak klimy i trochę ciasno z tyłu, przy dziecku przydałoby sie
więcej miejsca. Szkoda mi go sprzedawać, bo przywiązałem się do niego jak
członka rodziny i nigdy mnie nie zawiódł. Zmieniłbym samochód na rok starszy,
ale bez porównania lepszy, większy, lepiej wyposażony, bezpieczniejszy i
chyba nie nazbyt awaryjny. Z drugiej jednak strony taka okazja sie pewnie nie
powtórzy. nie wiem po ile chodzą takie Focusy, ale auto w znakomitym stanie,
pewne, z małym i autentycznym przebiegiem i z bardzo dobrym wyposażeniem.
Dodatkowo wg wstępnych rozmów byłaby możliwość zapłaty części ceny w ratach,
ale pewnie bez jakiegoś małego kredytu by sie nie obyło. Osobiście jestem
zdecydowany, bo w końcu mam okazję spełnić swoje marzenie motoryzacyjne, ale
powiedzcie i utwierdźcie mnie w wyborze.