inna-bajka
08.01.07, 22:44
........ w czystej formie.
Po latach moich jazd po naszych drogach, raczej tych samych nauczyłam się
pewnych zachowań na niektórych odcinkach.
1. Przed Siewierzem jadąc od Warszawy, jest ustawiony pomiar ruchu.
Trzymamy sięściśle prawego pasa choćby ktoś przed nami jechał 40 km/h,
bo debile na lewym na 100 % będą ostrochamować ze 120 na 50 tuż przed
bramką.
2. Jadąc od Katowic lub Dąbrowy G. na ślinaku (Podwarpie), również trzymać
się max prawego pasa, bo 3 pasy dają szanse na popisy i wpierdalanie się
tuż przed maskę samochodów jadących środkowym, choć ten lewy do
wyprzedzania już dawno się skończył.
3. Pisanie o dużo wcześniejszym ustawianiu się na wszelkiego rodzaju zjazdy
uważam, za rzecz oczywistą, bo to rormalne by blokować środkowy pas tylko
po to by na chama się wpieprzać nawet po pasie zieleni, oczywiście
wpieprzają się tylko miejscowi bo kierowcy na obcych blachach jakoś nie
mają problemu ze znakami.
Założę się, że takich miejsc mam dziesiątki, tak samo jak Wy.
Ale to co dziś zobaczyłam zmroziło mi krew w żyłach, nawet zastanawiałam się
czy nie zrobić fotki, ale przyłączyłabym się do tych baranów takim
zachowaniem. Do teraz się zastanawiam dlaczego nie zadzwoniłam na Policję,
choć nie należę do kapusiów.
Otóż.
Dziś jak codzień rano standardowa opcja karambolu na A4 Katowice - Gliwice,
dzień bez strzała, to dzień stracony. Małe oblodzenie rano i już nasi
geniusze drogowi nie wiedzą co się robi na drodze. Zderzyło się 6 samochodów,
2 z nich raczej nie wyglądały na jakieś konkretne marki. Oczywiście korek jak
cholera na 3 pasy i jakieś 3 km długości. I co widzę, ci wspaniali kierowcy
całymi tabunami (ok. kilkudziesięciu samochodów) zawracali sobie na
autostradzie i pod prąd pasem awaryjnym inni kretyni na wstecznym ok. 3-4 km
w tym samym kierunku, do zjazdu.
A na końcu zjazdy ciężarówki, które chciałay zjechać z autostrady, ale nie
mogły bo półgłówki w osobówkach czuli się ważniejsi. Pomijam już fakt jakim
rozumem musieli się wykazać kierowcy ciężarowych, bo chyba bardziej sobie
uświadamiali to, że lepiej już poczekać, niż żeby jakiś idiota się zabił lub
spowodował kolejną kolizję.
Osobiście jestem za naturalną selekcją i powinno się ich wszystkich
zeskrobywać z drzew, żeby normalni ludzie bez obawy mogli zawodzić swoje
dzieci do szkoły i siebie do pracy.