nareszcie!

18.01.07, 10:55
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3858088.html
    • emes-nju Re: nareszcie! 18.01.07, 11:00
      Tego mozna sie bylo spodziewac, ale naszej kochanej waaadzy to wisi - oni akcyze musieli wpisac do budzetu, zeby ten NA PAPIERZE sie zamknal, i zeby nie stracic stolkow. A potem... Niech sie dzieje wola nieba!

      Gdzies czytalem, ze MF zamierza oddac ok. 200 mln. Z tym, ze pobralo ok. 2 mld... Ci to umieja liczyc!
    • lexus400 dmuchnales mi watek:)) 18.01.07, 11:04
      motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/akcyza-nielegalna-dostaniesz-zwrot,859695,415
      • computerland1 Re: dmuchnales mi watek:)) 18.01.07, 11:07
        no cos trzeba robic w tej pracy:):)
        • emes-nju Inaczej czlowiek by sie zanudzil :-D n/t 18.01.07, 11:08


          • computerland1 Re: true:) 18.01.07, 11:18

            • lexus400 Re: true:) 18.01.07, 11:51
              .......a przypadkiem moze Ty lub emes nie potrzebujecie pracownika??:)) tez bym
              sobie "popracowal"
              • computerland1 Re: true:) 18.01.07, 12:20
                lexus400 napisał:
                > .......a przypadkiem moze Ty lub emes nie potrzebujecie pracownika??:)) tez
                bym sobie "popracowal"

                lex ja nie, ale emes jakas nowa akcje rozpoczyna. zabierales zreszta glos w
                dyskusji:)

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=55678529&v=2&s=0
    • wo_bi to teraz czekam... 18.01.07, 12:11
      ...na procedure, jak odzyskac akcyze.
      W koncu zawsze to jakies pieniadze.

      Pozdrawiam
      Wobi
      • edek40 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 12:53
        Nie wiem ile zaplaciles, ale ocen ryzyko. Kontakt "kontrolny" z US jest nieprzyjemny, a wszelkie niedociagniecia podciaganie pod powazne paragrafy. Tu sprawa jest szalenie prosta. Kazdy samochod sprowadzony z zagranicy powinien byc tanszy o akcyze, niz ten z kraju. Wystarczy wiec, aby kontrolna wycene Twojego auta "zawiesic" na krajowych cennikach np. Eurotaxu, czyli z reguly cenach wyzszych niz te zza Odry. I masz klopot, bo udowodnia Ci, ze zanizyles wartosc auta. Teraz pileczka bedzie po Twojej stronie. To Ty bedziesz musial pozyskiwac rzeczoznawcow i ekspertow, ktorych US moze nie chciec uznac. To chory i bolszewicki kraj.
        • computerland1 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 13:08
          edziu po 1.05.2004 EUROTAX nie ma zadnego znaczenia. jesli masz na umowie np. 1
          EURO i niemiec ma tyle samo, to wiec nic nie musisz pokazywac.
          • simr1979 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 13:26
            computerland1 napisał:

            > edziu po 1.05.2004 EUROTAX nie ma zadnego znaczenia.
            Tego na razie nie wiemy - zasady zwrotu akcyzy zostaną określone przez MF....
            • computerland1 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 15:50
              simr1979 napisał:
              > Tego na razie nie wiemy - zasady zwrotu akcyzy zostaną określone przez MF....

              trybunal w strasburgu uznal, ze maja oddac. jesli zasady beda nieuczciwe, to
              kolejna sprawa w strasburgu i kolejna kasa dla obywateli. z naszych podatkow
              niestety...
              • edek40 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 15:57
                Malo jest panstw na swiecie, gdzie odwolanie od decyzji US nie powoduje wstrzymania egzekucji skarbowej. Rownie niewiele jest takich panstw, w ktorych kontrola skarbowa (nie ABW czy CBS) moze odbywac sie pod nieobecnosc wlasciciela. Niewiele jest rowniez panstw, w ktorych jedna decyzja urzedasa moze komus zalatwic firme czy zycie prywatne. Zanim wiec Trybunal za granica zdola Cie oczyscic z zarzutow, ww. urzad moze puscic Cie w skarpetkach. Wtedy nie starczy Ci nawet kasy na zlozenie pozwu do Strasburga.
              • simr1979 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 16:12
                computerland1 napisał:

                > simr1979 napisał:
                > > Tego na razie nie wiemy - zasady zwrotu akcyzy zostaną określone przez MF
                > ....
                >
                > trybunal w strasburgu uznal, ze maja oddac. jesli zasady beda nieuczciwe(...)

                Te, kolego kali - a zaniżanie wartości umów to było uczciwe ? ;)
                >
                • computerland1 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 16:14
                  jesli Ci nie udowodnia, ze zanizyles, to bylo uczciwe. proste.
                  • simr1979 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 16:25
                    computerland1 napisał:

                    > jesli Ci nie udowodnia, ze zanizyles, to bylo uczciwe. proste.

                    Dobre.
                    Jeśli wartość deklarowana jest rażąco niższa od eurotaxu, to znaczy że zaniżyłeś
                    - chyba, że masz na umowie adnotację o uszkodzeniach pojazdu uzasadniających
                    jego niższą wartość.
                    Spróbuj teraz zaskarżyć powyższe rozumowanie w Strasburga.Powodzenia.

                    • computerland1 Re: to teraz czekam... 19.01.07, 09:09
                      posluchaj mam fakture na kwote X. na fakturze napis: samochodu powypadkowe i
                      uzywane. niemiec taka fakture ma u siebie. jak Ci ktokolwiek cokolwiek udowodni?
                • edek40 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 16:14
                  Ja tam mam moralne dylematy - okrasc zlodzieja to nie taki znowu grzech...
                  • computerland1 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 16:15
                    edek40 napisał:
                    > Ja tam mam moralne dylematy - okrasc zlodzieja to nie taki znowu grzech...

                    racja edziu.
                  • simr1979 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 16:18
                    edek40 napisał:

                    (...) okrasc zlodzieja to nie taki znowu grzech...

                    To jest - owszem - uczciwe postawienie sprawy...;)
                • emes-nju Re: to teraz czekam... 18.01.07, 16:19
                  omputerland1 napisał:

                  > Te, kolego kali - a zaniżanie wartości umów to było uczciwe ? ;)


                  Od poczatku, zanim jeszcze zostala wprowadzona, bylo wiadomo, ze jest nielagalna. Unikanie nielegalnych dzialan waaadzy troche zmienia postac rzeczy.

                  W pewnym sensie mozna nawet powiedziec, ze bylo to na korzysc panstwa - teraz mniej kasy (z odsetkami!) bedzie musialo oddawac (poprzez nasze kieszenie oczywiscie) :-P
        • wo_bi Re: to teraz czekam... 18.01.07, 13:12
          edek40 napisał:

          > Nie wiem ile zaplaciles, ale ocen ryzyko. Kontakt "kontrolny" z US jest nieprzy
          > jemny, a wszelkie niedociagniecia podciaganie pod powazne paragrafy. Tu sprawa
          > jest szalenie prosta. Kazdy samochod sprowadzony z zagranicy powinien byc tansz
          > y o akcyze, niz ten z kraju. Wystarczy wiec, aby kontrolna wycene Twojego auta
          > "zawiesic" na krajowych cennikach np. Eurotaxu, czyli z reguly cenach wyzszych
          > niz te zza Odry. I masz klopot, bo udowodnia Ci, ze zanizyles wartosc auta. Ter
          > az pileczka bedzie po Twojej stronie. To Ty bedziesz musial pozyskiwac rzeczozn
          > awcow i ekspertow, ktorych US moze nie chciec uznac. To chory i bolszewicki kra
          > j.

          Nie chce byc pierwszym, ktory tez zwrot dostanie. Poczekam i zobacze, jak to
          bedzie w praktyce wygladalo.
          Poza tym, w umowie mialem wpisane, ze samochod jest uszkodzony, stad cena jest
          taka, a nie inna. Hmm, no i nie wpisalem w umowe 1 euro... nawet to nie byla
          kowota dwucyfrowa...

          Pozdrawiam
          Wobi
          • edek40 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 16:33
            Dobrych kilka lat temu moj znajomy mial powazna krakse. Byl policjant, protokol itp. Z podporzadkowanej wyjechalo stare audi i on swoim uno mu przypakowal w kolo. Z uno zostala glownie tylna tablica rejestracyjna. Audi mialo rozwalone zawieszenie z przodu i oczywiscie blotnik. Sprawca podpisal oswiadczenie i odjechal, utykajac, o wlasnych silach. Poszkodowany, jak wyszedl ze szpitala, udal sie do PZU w celu likwidacji szkody. Zaczeli podwazac wszystko. Potem wyslali "eksperta", ktory orzekl, ze kolizja nie miala w ogole miejsca, bo audi nie ma sladow kolizji. Sprawa trafila do sadu, sledzilem ja przez 4 lata, a potem kontakt z gosciem mi sie urwal.

            Przypominam jeszcze raz: nie zyjemy w normalnym kraju. Polecam te wiedze zachowac gleboko w glowie. Dla naszego panstwa kazdy obywatel jest potencjalnym przestepca. Teraz, po raz pierwszy od wielu lat, mamy prawdziwych bolszewikow u steru. A pewien nadbolszewik mawial: dajcie mi czlowieka, a paragraf sie znajdzie, inny zas: nie ma ludzi nie winnych, sa tylko niedokladnie przesluchiwani. Jezeli instytucja tak bandycka, jak US, nie czepia sie, to nie nalezy sie rowniez ich czepiac, bo odgryza sie. Zakladam, ze PiSiorkom szalenie sie nie spodobala decyzja Trybunalu. Z cala pewnoscia, swoim sposobem, wymysla jakies szalbierstwo.

            Wo_bi, mam nadzieje, ze nie naprawiles swoich uszkodzen?
            • emes-nju Re: to teraz czekam... 18.01.07, 16:36
              edek40 napisał:

              > Przypominam jeszcze raz: nie zyjemy w normalnym kraju. Polecam te wiedze
              > zachowac gleboko w glowie. Dla naszego panstwa kazdy obywatel jest
              > potencjalnym przestepca.


              Nie potencjalnym. On jest winien wszystkich potencjalnych przestepstw, chyba, ze odpowiednia iloscia, niepodwazalnych zalacznikow udowodni, ze jest inaczej. Z tym, ze po zmianie rzadu (i budowie kolejnej RP) kazdy zalacznik bedzie mozna podwazyc... :-/
              • simr1979 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 16:56
                Nie ma co dramatyzować ;)
                Najgorsze, co się może wydarzyć, to zmuszenie importerów do zwrotu różnicy
                między akcyzą policzoną od wartości eurotaxowej a fałszywie zadeklarowanej, ale
                tylko do wysokości akcyzy obowiązującej dla nowych pojazdów (czyli zdaje się 3.1
                i 13.6%).
                Jeśli np ktoś zadeklarował 100 E zamiast 1000 i zapłacił 65 E akcyzy (stara
                stawka 65%), to akcyza eurotaksowa (od 1000 E)wyniesie 3.1% x 1000 = 31 E albo
                13.6% x 1000 = 136 E. Więc w pierwszym przypadku (auta do 2l poj)i tak będzie
                miał jeszcze
                zwrot za skarbu państwa :)
                • edek40 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 17:02
                  Chyba nigdy nie miales do czynienia z taryfikatorem kar skarbowych. Za to grozi nawet paka.
                  • simr1979 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 17:22
                    edek40 napisał:

                    > Chyba nigdy nie miales do czynienia z taryfikatorem kar skarbowych.

                    I bogu dzięki...;)
                    Powatarzam, nie dramatyzuj - na penalizację nie pójdą ze względów politycznych...
                    • emes-nju Re: to teraz czekam... 18.01.07, 17:25
                      simr1979 napisał:

                      > edek40 napisał:
                      >
                      > > Chyba nigdy nie miales do czynienia z taryfikatorem kar skarbowych.
                      >
                      > I bogu dzięki...;)
                      > Powatarzam, nie dramatyzuj - na penalizację nie pójdą ze względów
                      > politycznych...


                      Dlaczego? Oni sa tak oderwani od rzeczywistosci, ze beda probowac "ciemnemu ludowi" wmawiac, ze ktos, kto kupil auto, to zlodziej i przekreciarz - bo zaden uczciwie pracujacy czlowiek nie ma samochodu. Czesc moheru to kupi. Czesc nie, bo mozliwosc importu tanich (i wreszcie realnych pod wzgledem wartosci!!!) troche zmienilo zapatrywania ludzi na samochody jako dobra luksusowe.
          • emes-nju Re: to teraz czekam... 18.01.07, 17:11
            wo_bi napisał:

            > Nie chce byc pierwszym, ktory tez zwrot dostanie. Poczekam i zobacze, jak to
            > bedzie w praktyce wygladalo.
            > Poza tym, w umowie mialem wpisane, ze samochod jest uszkodzony, stad cena
            > jest taka, a nie inna.


            Za swoja Alfe zaplacilem 18 tys. zl. W umowie mialem napisane, ze auto ma wady (m. in. poddymiajacy silnik - to latwo sprawdzic, ale nikt nie chcial, bo nie musial). Eurotax twierdzi jednak, ze ten rocznik powinien kosztowac 24 tys. zl. Pani w US bez zadnych napiec moralnych uswiadomila mnie, ze 18 tys. to za malo, i ze nie bedzie ryzykowala, ze ktos ja posadzi o wspolprace z oszustem podatkowym. Bolszewizm w najczystszej postaci - 1 (slownie jeden) wszytkowiedzacy arbiter-urzednik podwaza umowe pomiedzy 3 (slownie trzema) osobami (auto kupilem wspolnie z bratem - dla znizek). Bo TAK! Uzgodnilismy, ze zaplacilem 20 tys. zl (dla mnie to nowosc, bo myslalem, ze jednak 18 tys., ale juz sie przyzwyczajam do tej wiedzy - wiedzy, ze prawda obiektywna, to prawda urzednicza) i zaplacilem o 40 zl podatku wiecej. Ja 40 zl, Pan 100 zl, Pani 50 zl - i tak sie "tanie panstwo" nakreca. Za 400 zl moze bym sie bil, ale za 40 zl... Same znaczki skarbowe na kolejne podania pochlonelyby polowe tej kwoty. A moj czas...? A ryzyko, ze ktos sie czegos jeszcze dopatrzy i auta w ogole nie zarejestruje...?

            A z innej beczki - znaczki skarbowe, a teraz przelewy bankowe. Podobno urzednicy utrzymywani sa dla nas, z naszych podatkow. Dlaczego zatem za kazde podniesienie urzedniczej d... z fotela musimy dodatkowo placic? Coraz dobitniej dochodzi do mnie to, ze urzednikom placimy za pierdzenie w stolek, a za kazda czynnosc urzedowa musimy im doplacic, bo sie mecza.
            • simr1979 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 17:29
              emes-nju napisał:


              > Pani w US bez zadnych napiec moralnych uswiadomila mnie, ze 18 tys. to za malo,
              > i ze nie bedzie ryzykowala, ze ktos ja posadzi o wspolprace z oszustem podatko
              > wym. Bolszewizm w najczystszej postaci (...)

              I tak i nie - pani z pewnośćią miała prawo do takiego postąpowania nadane
              ordynacją podatkową czy czymś podobnym - policjant też przecież sam ustala
              wysokość mandatu w ramach jakichś tam widełek, i nikt się z tego powodu nie oburza.
              Tobie przysługiwało zaś prawo do odwołania - aż do skutku, czyli sądu, który z
              dużym prawdopodobieństwem przyznał by Ci rację, w oparciu o zawartość umowy
              zakupu(oczywiście w międzyczasie zapłaciłbyś pani tyle ile chciała i spokojnie
              autem jeżdził).
              • emes-nju Re: to teraz czekam... 18.01.07, 17:35
                Skorka nie warta wyprawki. Dla 40 zl bic sie nie bede - chyba, ze dla zasady, ale na to mnie nie stac.

                A tak naprawde, to sprawa jest postawiona na glowie i Ty tego nie dostrzegasz.

                Jakim prawem urzednik staje sie arbitrem w transakcji pomiedzy ludzmi?! Zna sie na samochodach, zeby ustalac ich faktyczna wartosc? Ekspertem jest? A moze auto nie bylo uszkodzone, ale sprzedawca baaaardzo mnie lubil i chcial mi zrobic prezent - panstwu nic do tego, chyba, ze dopatrzy sie znamion przestepstwa. Wtedy, i tylko wtedy, moze mnie scigac jako oszusta!

                W panstwie prawa jest dokladnie na odwrot niz u nas - to mi musza (nawet w sadzie) udowodnic, ze chcialem oszukac aparat skarbowy na 40 zl, a nie ja udowadniac, za swoje pieniadze (!), ze nie jestem oszustem. To, co sie dzieje u nas, to bolszewizm. W kaczolandzie zjawisko to przybiera na sile...
                • simr1979 Re: to teraz czekam... 18.01.07, 17:59
                  emes-nju napisał:

                  >(...)A moze aut
                  > o nie bylo uszkodzone, ale sprzedawca baaaardzo mnie lubil i chcial mi zrobic p
                  > rezent - panstwu nic do tego(...)

                  Owszem, państwu wiele do tego - podatek od darowizn (mam nadzieję słyszałeś o
                  takim) jest proporcjonalny do RYNKOWEJ wartości przedmiotu darowizny.
                  • emes-nju Re: to teraz czekam... 18.01.07, 18:21
                    To byl przyklad spod palca. A zreszta nie o darowiznie mowilem, bo to jest dosc precyzyjnie (po kolodkowej wpadce) okreslone w przepisach, tylko o obnizeniu wartosci transakcji. W normalnym kraju, to mi musza udowodnic, ze zanizylem wartosc, zeby SWIADOMIE I W ZLYCH ZAMIARACH oszukac skarb panstwa (w moim wypadku na astronomiczna kwote 40 PLN), a nie ja bronic sie przed wydanym przez urzednika zarzutem. Urzednik staje sie w ten sposob jednoosobowym sadem nad petentem. Sadem bez zadnych kwalifikacji! No, powiedzmy, ze na samochodach moze sie znac jak kazdy Polak, ale jezeli ja taniej kupie przeterminowane i podsmiardujace hegeratory do bulbulatorow, to skad urzednik bedzie wiedzial co to sa te hegeratory? I jak okresli ich wartosc? Eurotax chyba nie obejmuje hegereratorow? Do bulbulatorow tym bardziej :-)

                    Nie wiem czy wiesz, ale urzednik skarbowy moze podwazyc KAZDA transakcje, ktora robie w mojej firmie. Moze, arbitralnie uznac, ze zrobilem ja w celu obnizenia podatku? Kaze wtedy zapalacic podatek, naliczyc odsetki i dodac kare. Policja, sad i kat w jednej WSZYSTKOWIEDZACEJ osobie. Tak samo jest w przypadku podwazania wartosci na umowie kupna-sprzedazy samochodu - policja, sad i kat w jednej osobie. A jak juz Cie zaszlachtuje, to przysluguje Ci prawo do obrony - tylko strasznie glupio sie bedziesz czul w sadzie w tych skarpetkach, ktore z obrzydzenia, pozwolili Ci zostawic... Bo w Polsce najpierw placi sie sankcje, a potem odwoluje - najpierw odwolujesz sie, z wiadomym, ale kosztownym, skutkiem do US... Dopiero po przejsciu calej kosztownej procedury, mozesz skierowac sprawe do sadu, jezeli bedzie Cie stac na adwokata, bo ten w przygniatajacej wiekszosci przypadkow bedzie bral kase z gory jako procent zasadzanej kwoty. Wpis sadowy tez jest procentem zasadzanej kwoty. JEDEN urzednik moze Cie do czegos takiego doprowadzic swa arbitralna jednoosobowa decyzja. I nie jest to przesada - przypomnij sobie sprawe Kluski...
                    • simr1979 Re: to teraz czekam... 19.01.07, 13:11
                      emes - pamiętam sprawę Kluski i inne, i jestem tego samego zdania co Ty o
                      polskiej biurokracji (w sensie o urzędnikach, ich znajomości prawa, sposobie
                      jego stosowania, kulturze prawnej, mentalności aparatu skarbowego itede itepe).
                      Ale argumentując starajmy się trzymać jakiejś logiki i zasad obowiązujących w
                      tzw. cywilizowanym świecie, plizzzz....
                      A temat proponowałbym odłożyć do czasu ogłoszenia jakichś oficjalnych wytycznych
                      albo do efektów pierwszych spraw o zwrot akcyzy.
                      pzdr :)
    • typson My pałaciliśmy legalnie 18.01.07, 15:49
      5500 - legalna faktura zarejestrowana u nas w PL oraz w niemcowni (co prawda
      bylo 7500 ale komis zgodzil sie obnizyc do 5500). Byl opis, ze uszkodzony tyl
      auta (zgodnie z prawdą i dokumentacją foto) oraz opis typu motor czy getriebe
      schaden.

      czyli 65% * €5500 = 3575 euro akcyzy
      kurs sredni z czerwca 2004 (na oko) = 4.6
      ca 16500
      + odsetki, c.a. 13.5% w skali roku
Pełna wersja