yamasz
18.01.07, 19:00
Normalnie nie ma kasy na nic! Wczoraj skończył sie papier w ksero i trzeba
było żebrac w Urzedzie Miasta. Paranoja.
Niby ciągle przybywa nowego sprzetu w postaci np. samochodów, ale w
rzeczywisosci w gabinetach nie zmieniło się nic od PRL. Chyba nawet włącznie
z meblami...
Dzis w łapy mi wpadły akta ze śmiertelnego wypadku. W sumie to co zostaje po
kierowcy to plik wymiętych kartek, zdjęcia i ksero prawa jazdy i dowodu
osobistego...
Lepiej więc nie ginąc w drodze...