lexus400 18.01.07, 22:30 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3846922.html Nie wiedzialem, ze jest on takim kontrowersyjnym artysta, czy to norma w tym kraju, ze jak komus cos wychodzi dobrze to trzeba go zgnoic?? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
crannmer Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 08:34 lexus400 napisał: > Nie wiedzialem, ze jest on takim kontrowersyjnym artysta, Jego tworczosc wcale nie jest kontrowersyjna. Jest zupelnie niekontrowersyjnie bardzo niskiego lotu. > czy to norma w tym > kraju, ze jak komus cos wychodzi dobrze to trzeba go zgnoic?? Akurat w tym przypadku krecenie nosem jest na miejscu. To, ze swoja upozorowana na duchowna klasyke papka odniosl sukces finansowy, nijak nie stanowi o jakosci jego tworczosci. "Siła Rubika polega na tworzeniu pozoru sztuki wyższej: ludzie myślą, że obcują z czymś wyższym. Tymczasem fakt, że coś jest grane przez orkiestrę symfoniczną nie oznacza, że od razu staje się klasyką" "Sprawa zasadnicza to cynizm w podejściu do sztuki: stwarzanie pozorów czegoś, czym ta oferta nie jest" Zciagajac to na nasza tematyke to troszke tak, jakby Fabie 1,0 pozycjonowac na rowni z S600. Tylko troszke, bo Fabia porzadnym i uzytecznym samochodem jest, czego o muzyce Rubika powiedziec nie mozna. BTW jak sprobujesz zrozumiec teksty onych dziel, to badz blisko lazienki. Bo mozesz rzygnac. MfG C. Odpowiedz Link
crannmer Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 08:40 Na forum Muzyka klasyczna jest watek z kilkoma sensownymi komentarzami i przykladami forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10242&w=43352453&a=43352453&v=2&wv.x=0 MfG C. Odpowiedz Link
lexus400 .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawosci:)) 19.01.07, 18:42 .........czy ktos taki jak Boguslaw Kaczynski (nie mylic z bracmi.......) zna sie na muzyce czy nie??? bo jak dla mnie bylaby to opinia fachowca. Odpowiedz Link
crannmer Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 19.01.07, 19:00 lexus400 napisał: > .........czy ktos taki jak Boguslaw Kaczynski (nie mylic z bracmi.......) zna > sie na muzyce czy nie??? Wedle opini ludzi, ktorzy sa dla mnie pewnymi autorytetami, Kaczynski znasie glownie na operetce. A operetka w moim skromnym zdaniu do muzyki nie nalezy ;-) Na wzmiankowanym forum Muzyka klasyczna jest zaraz obok watek o dziwnych wypowiedziach Bogusia ;-) MfG C. Odpowiedz Link
falconetti.01 Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 19.01.07, 19:07 Pan Boguś K. z opowiadań słynie,jako ten kochający inaczej. Ile w tym prawdy,nie wiem.Powtarzam to,co słyszałem. Odpowiedz Link
crannmer Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 19.01.07, 19:16 falconetti.01 napisał: > Pan Boguś K. z opowiadań słynie,jako ten kochający inaczej. To akurat dla mnie w ocenie kompetencji autora nijak nie gra roli. Chyba, ze dana osoba wlasnie o praktykach niewlasnej orientacji rozprawia. Ale to chyba nie w tym przypadku. > Ile w tym prawdy,nie wiem.Powtarzam to,co słyszałem. No to niezbyt ladnie rozprawiac o praktykach intymnych innej osoby, skoro sie w nich osobiscie odzialu nie bralo. MfG C. Odpowiedz Link
falconetti.01 Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 20.01.07, 15:15 crannmer napisał: > No to niezbyt ladnie rozprawiac o praktykach intymnych innej osoby, skoro sie w > nich osobiscie odzialu nie bralo. Owszem,nieładnie. Tego pana sympatią nie darzę i jest mi obojętna jego orientacja seksualna. Ale gdybym się z nim kiedyś spotkał na jakimś przyjęciu, czułbym się niezręcznie w jego towarzystwie. Nie jestem tolerancyjny. Odpowiedz Link
lexus400 Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 19.01.07, 19:17 falconetti.01 napisał: > Pan Boguś K. z opowiadań słynie,jako ten kochający inaczej. ........fakt - tez o tym slyszalem, ile w tym prawdy nie wiem ale juz nie jest dla mnie wiarygodny:)) Odpowiedz Link
margotje Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 19.01.07, 20:08 lexus400 napisał: > > > Pan Boguś K. z opowiadań słynie,jako ten kochający inaczej. > > ........fakt - tez o tym slyszalem, ile w tym prawdy nie wiem ale juz nie jest > dla mnie wiarygodny:)) Jesli nawet Boguslaw Kaczynski jest homoseksualista/gejem/pedalem (okreslenie do wlasnego uznania) to CO? W czym umniejsza to jego wiedze, osobowosc czy profesjonalizm? Niech ktos jeszcze napisze, ze Kaczynski to parszywy Zyd, to juz bedzie kompletny obraz tolerancji polskiego spoleczenstwa. Swiatopoglad, ktory jednym slowem nazywam ciemnogrodem! Szczerze mowiac - rzygac sie chce na te polska zasciankowosc.... brrrrrrrrrr Odpowiedz Link
lexus400 Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 20.01.07, 08:37 > Swiatopoglad, ktory jednym slowem nazywam ciemnogrodem! > > Szczerze mowiac - rzygac sie chce na te polska zasciankowosc.... brrrrrrrrrr Swiatopoglad swiatopogladem, wyraznie napisalem na koncu zdania":))" - mozna sie domyslac wiec, ze moje zdanie"........fakt - tez o tym slyszalem, ile w tym prawdy nie wiem ale juz nie jest dla mnie wiarygodny:))" mozna uznac jako zart, a tak na marginesie jesle ktos koch inaczej to nie jest to dla mnie normalne. > Odpowiedz Link
margotje Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 20.01.07, 10:36 No widzisz Andrzej. Zart zartem, ale uwazasz zjawisko za "nienormalne". Normalne czy nienormalne - to kwestia, ktora nie nam rozstrzygac. Brak tolerancji w spoleczenstwie, zas, to powazny problem, ktorego milczeniem w zadnym razie nie wolno pomijac. Podobnie polski, narodowy antysemityzm czy wrecz rasizm: Zydzi sa be, Arabowie jeszcze bardziej. A juz Murzyni? Ci to w ogole nie ludzie! Moznaby to - oczywiscie - na karb odwiecznego prania mozgow zlozyc. Kosciol katolicki z rezimem komunistycznym mieli jedna wspolna, ochydna ceche: nauczali braku tolerancji, szowinizmu i wyzwalali najgorsze pobudki w narodzie. Komunistow zastapili inni szowinisci, a kosciol nadal robi swoja robote. Nie bez powodu w swiecie postrzegani jestesmy jako narod szowinistyczny, charakteryzujacy sie zerowym stopniem tolerancji. No coz, mnie razi to bardziej anizeli fakt, ze Boguslaw Kaczynski jest pedalem Odpowiedz Link
truskava Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 20.01.07, 10:46 Dodam jedynie, trochę przekornie lub wręcz prowokacyjnie, że gdyby Matka-natura, Bóg, lub jakakolwiek inna "siła wyższa", nie życzyły sobie istnienia ludzi "kochających inaczaj" - to by takich sobie nie tworzyły. A skoro jednak ludzie o odmiennej orientacji istnieją (zwięrzęta zresztą też), to najwyraźniej stwórcom tego świata to "zwisa i powiewa". Odpowiedz Link
lexus400 Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 20.01.07, 12:53 Odpowiadasz na : truskava napisała: > Dodam jedynie, trochę przekornie lub wręcz prowokacyjnie, że gdyby Matka-natura > , > Bóg, lub jakakolwiek inna "siła wyższa", nie życzyły sobie istnienia ludzi > "kochających inaczaj" - to by takich sobie nie tworzyły. A skoro jednak ludzie > o > odmiennej orientacji istnieją (zwięrzęta zresztą też), to najwyraźniej stwórcom > tego świata to "zwisa i powiewa". Pozwole sobie jednak miec wlasne zdanie na temat normalnosci. Kazirodztwo, pedofilia itp. tez u zwierzat wystepuja ale jednak jako ludzie nie uznajemy, ze jest to normalne. Odpowiedz Link
lexus400 Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 20.01.07, 11:48 margotje napisała: > No widzisz Andrzej. Zart zartem, ale uwazasz zjawisko za "nienormalne". Tak uwazam i swojej opinii nie zmienie. Nie znaczy to wcale, ze nie jestem tolerancyjny a co sie zas tyczy innych nacji to chyba przesadzasz bo takie zjawiska jak rasizm, antysemityzm wystepuja w kazdym narodzie a nie tylko w PL. Ja akurat nie mam nic do ludzi czarnych, zoltych, czerwonych, do ludzi z pejsami lub bez bo to jest normalne a homoseksualizm jest dla mnie nienormalny. Odpowiedz Link
margotje Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 19.01.07, 19:52 crannmer napisał: > > Wedle opini ludzi, ktorzy sa dla mnie pewnymi autorytetami, Kaczynski znasie > glownie na operetce. A operetka w moim skromnym zdaniu do muzyki nie nalezy Twoje zdanie jest tak skromne jak Twoja wiedza, Cranmerze!!! Mozesz swobodnie wyrazac swoje subiektywne opinie na temat muzyki, jako ze o gustach sie nie dyskutuje. Ale skoro Boguslawa Kaczynskiego ograniczasz do operetki (aa co to jest jak nie muzyka, btw?????) to ja smiem Ciebie nazwac ignorantem! Kimze Ty jestes, czlowiecze??? Kto lub co Cie uprawnia do wydawania tak arbitralnych opinii?????? Krytyk od siedmiu bolesci!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
crannmer Re: .......i jeszcze jedno pytanie tak z ciekawos 19.01.07, 20:12 margotje napisała: > Kimze Ty jestes, czlowiecze??? Kto lub co Cie uprawnia do wydawania tak > arbitralnych opinii?????? > Krytyk od siedmiu bolesci!!!!!!!!!!!!! Wez wstan od kompureta, zrob sobie spacerek, napij sie herbaty, policz do dziesieciu (albo do stu) i jeszcze raz przeczytaj moj post. Ale tym razem caly i ze zrozumieniem. A wtedy porozmawiamy jeszcze raz. MfG C. Odpowiedz Link
falconetti.01 Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 10:57 crannmer napisał: > > BTW jak sprobujesz zrozumiec teksty onych dziel, to badz blisko lazienki. Bo > mozesz rzygnac. Dokładnie tak. Słuchając w radio podczas jazdy kawałków Rubika,odruchowo zmieniam stację. Facet jest niestrawny ze swoją muzyką,nie wspominając o wyglądzie geja. Odpowiedz Link
lexus400 Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 11:38 falconetti.01 napisał: > Słuchając w radio podczas jazdy kawałków Rubika,odruchowo zmieniam stację. Ja caly czas myslalem, ze muzyke tworzy sie po to aby z niej czerpac korzysci, "tworczosc" p. Wisniewskiego absolutnie mi nie lezy ale nijak nie przeklada sie moja opinia o nim na efekty sprzedazy i popularnosci. Swego czasu ogromna popularnoscia cieszyla sie skrzypaczka japonska Vanessa Mey, grala klasyczne utwory w nowoczesnym brzmieniu na skrzypcach, ktore ze skrzypcami wiele wspolnego nie mialy - jak szybko zdobyla popularnosc tak szybko ja stracila i mysle, ze to samo czeka Rubika, jednak odmawianie mu talentu chyba jest nie na miejscu. Piszesz ze odruchowo zmieniasz stacje - takie Twoje prawo mysle jednak, ze nie tylko slyszac Rubika to robisz:)) Dla mnie jego tworczosc jest poprostu komercyjnym miesem, ktore w tej chwili dobrze sie sprzedaje i zadna krytyka tego nie zmieni. Odpowiedz Link
falconetti.01 Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 11:54 Lexusie, nie twierdzę że Rubik nie posiada talentu.Jest uzdolniony muzycznie i czerpie z tego pełną garścią. Jak sam zauwazyłeś, jest w nim wiele z Wiśniewskiego.Jest na fali i ciupie wszystko na jedno kopyto,tak jak robiło to Ich troje. Bardzo denerwuje mnie mnogość wylewanego miodu na jego twórczość.Wszyscy się nim zachwycają.Każda stacja puszcza jego kawałki po kilkanaście razy dziennie. Co za dużo,to nawet świnia nie zje.Żygać mi się chce Rubikiem. Odpowiedz Link
lexus400 Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 12:08 "Każda stacja puszcza jego kawałki po kilkanaście razy dziennie." .......no wlasnie, sukces komercyjny. Ja osobiscie rzygam juz jak slysze takie cos co spiewa zespol Mezo - "moje sacrum", puszczaja to na kazdej stacji 2-4 razy w ciagu godziny. Na temat Rubika ja nie leje miodu, poprostu dla mnie jak pisalem wczesniej to nastepne "mieso". Ma on teraz swoje 5 minut i powinien z tego korzystac bo wiecznie tak nie bedzie. Taki jest los artystow bedacych na fali. Odnosnie prawdziwych kompozytorow takich jak Bach, Mozart......itd - prawda jest taka, ze takich juz nie bedzie nigdy, jest to juz inna epoka i nikt takiej muzyki nie stworzy. Pan Penderecki z calym szacunkiem do jego tworczosci dla mnie jest nie do strawienia ale moze dlatego, ze nie znam sie na muzyce. Odpowiedz Link
bassooner Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 14:22 Mam wręcz obowiązek zabrania głosu, a więc: Nie słyszałem wszystkich utworów Rubika, ale te, które są lansowane, to po prostu pop symfoniczny i tyle. Słowo pop nie znaczy, że coś jest gorsze (sam słucham w pociągu prawie samego popu) ale że, jest "łatwo strawne", nawet Kilar obecnie pisze na pograniczu popu, choć na świecie znany jest przede wszystkim z "Krzesanego". Rubik z całym szacunkiem dla niego, może za Pendereckim (przynajmniej na razie) "nuty nosić", jak to my muzycy mawiamy, a to z tego powodu, że Penderecki, Kilar, Górecki, Berd i kilku innych, a kończąc na bardzo miłym i skromnym, ale niestety nieżyjącym panu nazwiskiem Lutosławski, który jest Bogiem dla młodych kompozytorów na całym świecie, stworzyli w latach 50 i 60 tzw. "Polską szkołę kompozytorską" o której to, uczą się kompozytorzy, na wszystkich uczelniach na świecie, po dziś dzień. Tworzą, czy tworzyli muzykę trudną, szczególnie dawny Penderecki i Lutosławski pisali atonalnie, stosując dodekafonizm jako jedną z technik kompozytorskich (dodekafonizm polega na równouprawnieniu wszystkich 12 dźwięków - w muzyce tonalnej zawsze ciężar przypada na I,V i IV stopień, czyli na tonikę, dominantę i subdominantę) dlaczego? A to dlatego, że przez setki lat pisano tonalnie faworyzując niektóre dźwięki w skali, było to swego rodzaju jarzmo, kierat, który nie pozwalał na muzyczną wolność. Zresztą muzykę atonalną, nie oni wymyślili (jako pierwszy utwór całkowicie atonalny uważa się "Księżycowego Pierota" Schenberga z 192...króregoś roku) oni ją rozpropagowali stanowiąc w 50 i 60 latach ubiegłego wieku ;-) światową czołówkę, byli prekursorami i wyznaczali drogę, w kierunku której, podążała nowoczesna, muzyka "klasyczna". Inną drogą poszedł np. Górecki, który już w końcu lat 60 pisał wielkie formy, oparte na folklorze, całkowicie tonalnie, co jednak nie spotykało się ze zrozumieniem słuchaczy. Przykładem jest to "III Symfonia Pieśni Źałosnych", którą to pisał na zamówienie jakiegoś zachodnioniemieckiego festiwalu, a pierwszy raz wykonana w połowie lat 70 została totalnie "zjechana" przez krytyków i słuchaczy. Dopiero na nowo odkryta w 90 latach i nagrana przez angielską orkiestrą, stała się prawdziwą furrorą deklasując w sprzedaży na Wyspach Brytyjskich, na krótki czas płytę Madonny. W samym Londynie sprzedawano dziennie 1000 płyt III Symfoni Góreckiego. Słowem nie zawsze pop deklasuje "nową muzykę", Penderecki i inni nie muszą się podobać, a Rubik może co najwyżej za nimi "nuty nosić" co nie znaczy, że komponując "to co mu w duszy gra" nie sprawia przyjemności swoim słuchaczą... Odpowiedz Link
typson Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 14:31 upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/ab/FoxBassoon.jpg ;-) Odpowiedz Link
bassooner Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 14:58 > upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/ab/FoxBassoon.jpg Kolega ma fagot FOX'a - amerykańska, bardzo dobra marka, a ten na zdjęciu to taki ciekawy model bo: system niemiecki, a dźwięcznik (ten komin na końcu) wzięte z systemu francuskiego... Odpowiedz Link
pap10 Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 15:26 System francuski powiadasz... Podoba mi sie :] Pozdrowka, Drobiazgowy Pap :) Odpowiedz Link
typson Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 16:24 mi sie skojarzyło z systemem warszawskim i poznańskim - ale Ty papie masz tylko tak mocne skojarzenia Odpowiedz Link
lexus400 Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 18:31 Wiedzialem bass, ze na Twoja opinie mozna liczyc:)) czyli reasumujac popraw mnie jesli nie mam racji - Rubik i cala jego tworczosc to normalna muzyka, ktorej w zasadzie nic nie mozna zarzucic ani nie ma sie czym podniecac, poprostu muza jak kazda inna i tyle?? powod dla ktorego poruszylem ten temat to ciekawosc skad tyle opinii i tyle krzyku o normalna muzyke jakiej sie slucha albo nie. Ja do niego nic nie mam i jak slysze w radyju to mnie to nie wzrusza, tak samo jak nie reaguje na Wisniewskiego, Brytney, Gorniak czy kogokolwiek - jak mi sie cos nie podoba to tylko czekam az sie skonczy:)) Odpowiedz Link
winnix Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 22:15 Po tym wywodzie przypomniałeś mi moją silną niechęć wobec muzyki atonalnej i traumę, którą przeżywałam ak musiałam ją grać ;) W tym jednym przypadku dobrowolnie wybieram kierat i jarzmo muzyki tonalnej. Howgh:) A co do Rubika, to niech sobie tam tworzy co chce, tylko niech na boga nie wmawia innym, że to muzyka klasyczna i sztuka wyższa. Protestuję przeciwko stawianiu go w jednym szeregu z twórcami prawdziwej muzyki klasycznej. Odpowiedz Link
typson Re: Ciekawy artykul o Rubiku. O/T 19.01.07, 14:26 bo trzeba miec wlasne plyty lub sluchac radia jazz, ostatecznie PINu, no i Trójki przy sniadaniu. Reszta "radjów" jest do wywalenia. Zastanawia mnie jeszcze jedno - ustawowo kazde radio musi w ciągu doby ilesta pasma przeznaczyc na klasyke, muzyke nowoczesna, etc. Moze nie musi tego grac ale musi placic od tego ZAIKS tak jakby grało. To stąd w nocy w rożnych pop-radiach bierze sie dziwna muzyka. Zastanawiam sie czy to co wciska Rubik nie spelnia przypadkiem tych kryteriów Odpowiedz Link
bassooner Czy operetka to muzyka? 20.01.07, 11:27 Odpowiadasz na : crannmer napisał: > Wedle opini ludzi, ktorzy sa dla mnie pewnymi autorytetami, Kaczynski znasie glownie na operetce. A operetka w moim skromnym zdaniu do muzyki nie nalezy ;-) Muzyką jest wszystko i nic, moim zdaniem nawet eleganckie pierdnięcie ma w sobie więcej muzyki niż źle wykonana, symfonia Mahlera, koncert fortepianowy Rachmaninowa, czy balet Strawińskiego...słowem, jak powiedział pewien, nieżyjący już dyrygent - nie ma złej muzyki, jest tylko źle zagrana. A wracając do operetki, to nie jest chyba to takie dno, skoro "Barona cygańskiego" czy "Zemstę nietoperza" Straussa wykonują też w operach, z równym powodzeniem jak "Madam Butterfly" Pucciniego, a "Hrabinę Maricę" Kalmana śpiewa Placido Domingo i Pavarotti... Masz rację, co do wysublimowania tworzywa muzycznego, które w operetkach jest po prostu lżejsze, ale zapewniam Cię, że porównując libretto opery "Tosca", a operetki "Zemsta Nietoperza" w tłumaczeniu Tuwima, dojdziesz do wniosku, że treść tej pierwszej jest infantylna i naiwna, pomimo śmierci głównych bohaterów, co nie zmienia faktu, że muzyka jest przepiękna, a aria Caravadossiego z solem klarnetu we wstępie jest jedną z najładniejszych arii w historii opery... Odpowiedz Link
crannmer Chyba niestety jednak tak 20.01.07, 12:34 bassooner napisał: > Muzyką jest wszystko i nic, moim zdaniem nawet eleganckie pierdnięcie ma w > sobie więcej muzyki Nie mowiac o tak wysokoelaborowanych dzielach, jak 4'33', czy chocby Organ2/ASLSP :-) > A wracając do operetki, to nie jest chyba to takie dno, skoro "Barona > cygańskiego" czy "Zemstę nietoperza" Straussa wykonują też w operach, z równym > powodzeniem jak "Madam Butterfly" Pucciniego, a "Hrabinę Maricę" Kalmana > śpiewaPlacido Domingo i Pavarotti... "W knajpie dla braw, klezmer kazał mi grać takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd" ;-) Na wiedenskich koncertach noworocznych prostytuuja sie razem z tamtejsza filharmonia najwieksze slawy batuty. Aktualnie dosc nielubiany przeze mnie Harnoncourt. W moim poprzednim tekscie napisalem "moim skromnym zdaniem" z cala swiadomoscia. Albowiem to jest tylko i wylacznie moje prywatne zdanie oparte na moim prywatnym guscie. Z wzglednie dostepnego na nosnikach dzwieku ostatniego tysiaca lat historii muzyki operetka jest jedna z szufladek, ktorej nie trawie. Nie znosze operetki, disco polo, niemieckiej muzyki tzw. ludowej, piesni biesiadnej i kilku innych. Pewna cecha wspolna tych szufladek jest sposob podejscia tworcow i wykonawcow do odbiorcy. Toutes proportions gardées i bez urazy dla operetki ;-) > Masz rację, co do wysublimowania tworzywa muzycznego, które w operetkach jest > po > prostu lżejsze, ale zapewniam Cię, że porównując libretto opery "Tosca", > a operetki "Zemsta Nietoperza" w tłumaczeniu Tuwima, dojdziesz do wniosku, że > treść tej pierwszej jest infantylna i naiwna, pomimo śmierci głównych > bohaterów, > co nie zmienia faktu, że muzyka jest przepiękna, a aria Caravadossiego z solem > klarnetu we wstępie jest jedną z najładniejszych arii w historii opery... Coz, libretta od poczatkow prawie bywaly lepsze lub gorsze, a w wielu przypadkach tylko niezrozumienie tekstu umozliwia rozkoszowanie sie muzyka :-) A teraz ide puscic sobie jakas barokowa muzyke do kotleta ;-) MfG C. Odpowiedz Link
bassooner Re: Chyba niestety jednak tak 20.01.07, 12:58 Odpowiadasz na : crannmer napisał: A teraz ide puscic sobie jakas barokowa muzyke do kotleta ;-) A ja podcisnąć arię moim "perskim oczkiem" na moim nowym klopie z drewnianą deską...:-0 Odpowiedz Link
lexus400 Re: Chyba niestety jednak tak 20.01.07, 13:25 bassooner napisał: na moim nowym klopie z drewnianą > deską...:-0 .......z drewniana deska?? no to masz full wypas, teraz juz sie takich nie stosuje, wszedzie ten obrzydliwy plastik nieprzyjemny dla dupy:))to i muzyka chyba inna na takiej desce??:-)) Odpowiedz Link
bassooner Re: Chyba niestety jednak tak 20.01.07, 13:37 Dobre drewno to podstawa brzmienia... Odpowiedz Link
bassooner Re: Chyba niestety jednak tak 20.01.07, 14:07 crannmer napisał: > "W knajpie dla braw, > klezmer kazał mi grać > takie rzeczy, > że jeszcze mi wstyd" Nie sądzisz chyba, że Pavarotti, czy Domingo muszą śpiewać rzeczy, które im się nie podobają, oni są na takim pułapie, że to oni dyktują warunki. Odpowiedz Link