trzy zycia kota

23.01.07, 09:51
maly zbieg okolicznosci: w ciagu niecalych dwoch dni mialem przyjemnosc
przyjrzec sie trzem pokoleniom jaguarow

najpierw klasyczny e-type, series 1, czerwone cabrio na zoltych warszawskich
blachach. jechalem kolo niego przez warszawe i w strone piaseczna. zasuwal
jak maniak - ten samochod, mimo 40 lat ma po prostu niewiarygodne
przyspieszenie. gdyby nie intensywny ruch, zniknalby pewnie po minucie. a tak
moglem sie na niego napatrzec. poezja.

potem xkr coupe z poprzedniej generacji. tasowalem sie z nim dzisiaj w drodze
do pracy przez jakies 30 kilometrow, zanim wjechalismy w miasto. niby to juz
nie to samo, ale rowniez przepiekne auto.

a potem kawalek dalej najnowszy xkr coupe - ten, ktory dopiero wchodzi. i
znowu zachwyt.

te samochody sa po prostu sliczne. w realu wygladaja zawsze lepiej niz na
zdjeciach.

do kompletu brakowalo tylko xjs z lat 80tych, ale tego akurat najmniej chyba
zal.
    • frax1 Re: trzy zycia kota 23.01.07, 12:17
      Co do e-type się zgadzam ma styl i jest klasykiem motoryzacji, choć jak każdy
      jaguar i większość angielskich aut był bardzo awaryjny, ale miał milion innych
      zalet które to przysłaniały.
      Poprzedni xkr to natomiast niestety oprócz sylwetki nic niesamowitego. Przykro
      to powiedzieć ale w aucie w środku jest naprawdę dość tanio - nie chodzi mi o
      brak czegoś, ale o jakość. Przełączniki i dzwigienki są żywcem wzięte z forda...
      skóra, drewno i te prostackie tanie dodatki strasznie to boli w jaguarze
      szczególnie że póki nie miałem bliskiego kontaktu z tym autem był dla mnie
      wzorem luksusu i elegancji.
      Z nowy nie miałem styczności ale słyszałem że się poprawił, na ulicy natomiast
      wygląda super.
      Pozdrawiam
    • rapid130 Re: trzy zycia kota 23.01.07, 15:09
      Kiedyś Itajp mi się podobał.

      Teraz wydaje mi się zbyt wulgarny. Przypomina mi skąpo ubraną cycatą d*piarę.

      Natomiast coraz bardziej podoba mi się XJ-S alias XJS.

      * * *
      BTW, mylący tytuł wątku.

      darekk-x, myślałem, że to będzie opowieść o "przygodach motoryzacyjnych"
      twojego kota. ;)
Pełna wersja