Akcja "zima"

25.01.07, 13:00
No właśnie... czy odśniezaliście już swoje ulice?
Bo mnie migło dwie godziny machania łopatą. Ale za to i dojazd jest i zaparkować jest gdzie. I widac ktory z sąsiadow jest jednostka pro- a ktory anty-społeczną ;-))) A z tego co słysze to warunki jazdy ( w centralnej polsce ) są mocnośnieżne.
    • mrzagi01 Re: Akcja "zima" 25.01.07, 13:17
      ja wczoraj konkretnie sie nap.... łopatą. w drugiej godzinie fedrowania podczas
      przebijania się przez podjazd do garażu przeżyłem male załamanie nerwowe z
      wyczerpania, ale sie pozbierałem i skonczyłem robote.... pokazałem się jako
      wybitnie prospołeczny element- ulica wzdłuż mojego płotu była jak pas startowy :)


      ....A DZISIAJ KURWA OD NOWA! :\
    • simr1979 Re: Akcja "zima" 25.01.07, 13:17
      1realista napisał:

      > I widac ktory z sąsiadow jest jednostka pro- a ktory anty-społecz
      > ną ;-)))

      W rzeczy samej widać - ci, którzy nie odsnieżają przebywają albowiem w zakładach
      pracy, zarabiając na byt swój i młodocianej latorośli...;)
    • edek40 Re: Akcja "zima" 25.01.07, 14:17
      Poza spolecznoscia czy aspolecznoscia jest jeszcze jeden wazny aspekt. Ja tam wole uprzatac na biezaco, poniewaz swiezy puch usuwa sie latwiej niz snieg zlezaly i zadeptany, nie mowiac o skutkach odwilzy.
    • pizza987 Re: Akcja "zima" 25.01.07, 14:54
      Wczoraj po powrocie do domu godzinka machania szuflą i podjazd do garażu czysty, potem trzevba było przerzucić to na drugą stronę ulicy. Miejsce dla astry powiększone i okopane (astra stoi jako element krajobrazu po zaspą grubości ok. 30 cm). Rano tylko odśnieżyłem podjazd z puchu (5 minut), wyrzuciłem na ulicę (różnicy nie zauważyłem, a i tak powinien przejechać nasz odśnieżącz pojazdem marki Ursus ileśtam i zgarnąć. Reszta sąsiadów puszcza sprawę na żywioł (nie odśnieżają nic, w końcu i tak wjeżdżają do garażu), intyguje mnie tylko jak wyciągają korespondencję ze skrzynek?
    • plawski Re: Akcja "zima" 25.01.07, 16:09
      Wczoraj wróciłem do domu z pracy o 23:30. Jakimś cudem przebrnąłem przez ulicę
      dojazdową, otworzyłem bramę i tyle... Byłem zjebany jak kóń po westernie a tu
      jeszcze zaspa i auto wisi na podwoziu... Cóż, położyłem się o pierwszej, co nie
      znaczy, że wszystko odgarnąłem jak trzeba.... Rano znowu trochę machałem. Dziś
      już chyba będzie luzik bo nie sypie.
    • typson Ide zmienić koła 27.01.07, 22:49
      w ramach akcji zima. Auto stoi juz od godziny w garazu wiec pewnie odlodziało,
      odciekło i ma sie juz lepiej. No i w dotyku ma + a nie -
      • speedone Re: Ide zmienić koła 27.01.07, 23:38
        mi tam sie nawet niechce.... staremu zabralem garaz a co :D bo do mojego to tak
        z 2 godzinki spokojnie a i moze wiecej roboty :) a przy oponach 205 trzeba
        troszke bardziej odsniezyc...
Pełna wersja