swoboda_t
26.01.07, 23:58
W środę pytałem na A-M o warunki na drodze K-ce-Kraków. Miałem jechać do
kraka z moją panną celem odebrania dyplomu. Dziołcha pół dnia mnie
przekonywała, cobym z Nią pojechał. A ja pół dnia twardo odmawiałem, bo na
drodze było nieprzyjemnie. Sęk w tym, że mam na Lanosie stricte letnie gumki-
jak trochę sypnie, to ciężko mam nawet z miejsca ruszyć. Zimówek nie kupiłem,
bo sezon nie zachęcał(z tego samego powodu frigo do seja też leżą w garażu,
letnie Daytony nieźle sobie radzą), myślałem o uniwersalkach, ale na razie
mam wysoki bieżnik, więc ostatecznie postanowiłem tą zimę przeczekać. No więc
powiedziałem, że nie i koniec. Dziewczyna wk..iona pojechała zugiem i
wychodząc z dworca... wyrżnęła na placu Nowaka-Jeziorańskiego (na zasypanej
lampie chodnikowej) łamiąc piszczel w dwóch miejscach - 2 miesiące z głowy +
rehabilitacja. Chcemy wystąpić o odszkodowanie. I teraz jest problem - nie
wiem do kogo pisać. Czy plac należy do miasta, do PKP, może do inwestora
Galerii Krakowskiej?? Czy ktoś jest zorientowany?? Albo jakaś rada gdzie
uderzyć?? Może ktoś przerabiał taki temat, niekoniecznie w Kraku, i ma jakieś
rady??