Kurna, się narobiło... :( Krakusy-HELP!

26.01.07, 23:58
W środę pytałem na A-M o warunki na drodze K-ce-Kraków. Miałem jechać do
kraka z moją panną celem odebrania dyplomu. Dziołcha pół dnia mnie
przekonywała, cobym z Nią pojechał. A ja pół dnia twardo odmawiałem, bo na
drodze było nieprzyjemnie. Sęk w tym, że mam na Lanosie stricte letnie gumki-
jak trochę sypnie, to ciężko mam nawet z miejsca ruszyć. Zimówek nie kupiłem,
bo sezon nie zachęcał(z tego samego powodu frigo do seja też leżą w garażu,
letnie Daytony nieźle sobie radzą), myślałem o uniwersalkach, ale na razie
mam wysoki bieżnik, więc ostatecznie postanowiłem tą zimę przeczekać. No więc
powiedziałem, że nie i koniec. Dziewczyna wk..iona pojechała zugiem i
wychodząc z dworca... wyrżnęła na placu Nowaka-Jeziorańskiego (na zasypanej
lampie chodnikowej) łamiąc piszczel w dwóch miejscach - 2 miesiące z głowy +
rehabilitacja. Chcemy wystąpić o odszkodowanie. I teraz jest problem - nie
wiem do kogo pisać. Czy plac należy do miasta, do PKP, może do inwestora
Galerii Krakowskiej?? Czy ktoś jest zorientowany?? Albo jakaś rada gdzie
uderzyć?? Może ktoś przerabiał taki temat, niekoniecznie w Kraku, i ma jakieś
rady??
    • edek40 Re: Kurna, się narobiło... :( Krakusy-HELP! 27.01.07, 08:23
      Ale niefart. Wyrazy wspolczucia.
    • typson Re: Kurna, się narobiło... :( Krakusy-HELP! 27.01.07, 13:32
      no wspolczuje bardzo. nie wiem co tam sie musialo dziac, zeby piszczel sie w
      dwoch miejscach połamał. Trzeba ustalic, do kogo nalezy ten teren, wiec bedzie
      wiadomo, kto jest na jego utrzymanie odpowiedzialny. Czy byla jakas karetka lub
      inne takie oficjalne urzednictwo, ktore mogloby potwierdzic okolicznosci
      zdarzenia? trzeba tez pewnie zrobic obdukcje lub cos w tym stylu, czyli dokument
      stwierdzajacy obrazenia, jezeli zamierzacie isc z tym do zarzadcy a pozniej
      pewnie do sądu. I warto sie skontaktowac z jakims adwokatem, jesli od poczatku
      adwokat bedzie w waszym imieniu wystepował, to od poczatku podejda do sprawy w
      inny sposob.

      Jesli ponad to mozecie udowodnic, jakie straty materialne poniesliscie w wyniku
      tej przygody (niemoznosc zarabiania w szczegolnosci ale tez dlugie, powtarzajace
      sie bóle, kosztowna rechabilitacja) to warto to wszystko zbierac do kupy. Moj
      znajomy jako pasazer kiedys uczesticzyl w wypadku i z OC "jego" keirowcy
      (winnego zreszta) otrzymal jakies 15 tys za to, ze miesiac w kołnierzu musiał
      chodzic. Ciekawe, czy wlasciciel terenu ma jakies ubezpieczenie
    • sherlock_holmes Re: Kurna, się narobiło... :( Krakusy-HELP! 27.01.07, 14:07
      Współczuję :( Ja niestety nie pomogę, bo nie mam pojęcia. Kiyś ten plac to w ogóle była ulica i wtedy byloby prościej - ale może pomogłaby policja? Oni zazwyczaj wiedza co jest czyje - w każdym razie jak ja złamałem felgę na dziurze, od razu mi powiedzieli kto drogą zarządza.
    • swoboda_t Re: Kurna, się narobiło... :( Krakusy-HELP! 27.01.07, 17:59
      Karetka zabrała Anitę z pobliskiej poczty, gdzie odprowadziło Ją dwóch chłopa
      n/n. Jest wypis ze szpitala, gdzie zakładali gips i robili RTG. Poszperałem na
      stronie krakowskiego magistratu i znalazłem jedynie wydział zajmujący się
      obrażeniami powstałymi na komunalnych drogach (o chodnikach i placach nie ma
      mowy :|). Zadzwonię tam w tygodniu to się może coś dowiem, przynajmniej kto
      zarządza terenem. W tym samym miejscu jest opis procedury - do przyznania
      odszkodowania konieczne są oświadczenia dwóch świadków. Niby logiczne, ale kto
      w chwili wypadku myśli o zbieraniu danych :| Fajny pretekst do uchylenia się od
      odpowiedzialności. No nic, mam nadzieję, że uda się coś zdziałać. Jakby komuś
      coś jeszcze do głowy przyszło, walcie!
      • wo_bi zrób tak.... 27.01.07, 18:35
        swoboda_t napisał:

        > Karetka zabrała Anitę z pobliskiej poczty, gdzie odprowadziło Ją dwóch chłopa
        > n/n. Jest wypis ze szpitala, gdzie zakładali gips i robili RTG. Poszperałem na
        > stronie krakowskiego magistratu i znalazłem jedynie wydział zajmujący się
        > obrażeniami powstałymi na komunalnych drogach (o chodnikach i placach nie ma
        > mowy :|). Zadzwonię tam w tygodniu to się może coś dowiem, przynajmniej kto
        > zarządza terenem. W tym samym miejscu jest opis procedury - do przyznania
        > odszkodowania konieczne są oświadczenia dwóch świadków. Niby logiczne, ale kto
        > w chwili wypadku myśli o zbieraniu danych :| Fajny pretekst do uchylenia się od
        >
        > odpowiedzialności. No nic, mam nadzieję, że uda się coś zdziałać. Jakby komuś
        > coś jeszcze do głowy przyszło, walcie!


        Jezeli jest mowa o komunalnych drogach, to chodniki przy drogach, place itp. tez
        sie zaliczaja. Nie ma zmiluj. Jak beda mowic inaczej, to trzeba sie klucic. Hmm,
        tak jak Typson powiedzial, lepiej adwokata wziac. Po pierwsze, zupelnie inaczej
        beda z nim rozmawiac, po drugie, wyciagnie wiecej pieniedzy. Jestem tego pewien,
        no w koncu od tego bedzie mial procent.

        Ustalenie wlasciciela:
        najpierw zajrzyj na Google Maps: tiny.pl/wnjz i znajdz to miejsce.
        Wydrukuj, tak wszedzie bedzie Ci latwiej okreslic miejsce, a tym samym znalezc
        wlasciciela gruntu. Nastepnie udaj sie do Starostwa tiny.pl/wnj3 , do
        wydzialu geodezji, ktory to prowadzi ewidencje gruntow i budynkow (wszystkie
        informacje na temat kazdej dzialki na terenie starostwa). Tam powinni Ci
        powiedziec, kto jest wlascicielem gruntu, co to za dzialka (numer dzialki i
        obreb w ktorym sie znajduje) oraz informacje na temat wlasciciela. Powiedz, ze
        ma to zwiazek z wypadkiem i potrzebne sa takie informacje. Hmm, ale jezeli
        pomyslisz o prawniku, znowu, on szybciej do tych informacji dotrze. :) A jak juz
        bedziesz wiedzial, kto jest wlascicielem, to wtedy prosto do niego. Od razu
        trzeba postraszyc sadem, to pomaga.
    • tomek854 Re: Kurna, się narobiło... :( Krakusy-HELP! 28.01.07, 18:32
      scricte letnie to taka dyplomatyczna nazwa lysych opon? :-)
      • speedone Re: Kurna, się narobiło... :( Krakusy-HELP! 28.01.07, 18:52
        ja bym napisal do PKP jak odpisa ze to nie ich to dalej szukac
        • sherlock_holmes Re: Kurna, się narobiło... :( Krakusy-HELP! 31.01.07, 18:27
          Obawiam się, dobrowolnie się nie przyznaja. a w razie czego napiszą, że dostali nieprecyzyjna informację nt. miejsca i nic sie im nie zrobi za kłamstwo :(
      • swoboda_t Re: Kurna, się narobiło... :( Krakusy-HELP! 31.01.07, 23:33
        tomek854 napisał:

        > scricte letnie to taka dyplomatyczna nazwa lysych opon? :-)

        Hehe, nie - z przodu bieżnik mam wysoki, z tyłu niezły (na kilkanaście tysięcy
        km lekko). Ale oponki są tragiczne w warunkach zimowych, w sumie nawet w lecie
        na wodzie niespecjalne. Jednak w sejasie letnie Daytony spisują się znacznie
        lepiej(ale na przyszłą zimę założę już Frigo).
    • typson informacje: 31.01.07, 08:41
      wlasnie mowili w prasowce tvn24, ze w dzisiejszej gazecie prawnej sa opisane
      rozne tego typu przypadki oraz kroki, wg ktorych trzeba postepowac. Zakup gazete!
      • swoboda_t Re: informacje: 31.01.07, 23:34
        Thnx, zdążyłem kupić :) Jutro będziemy dzwonić do ZDiM, mam nadzieję, że
        powiedzą czyje to podwórko.
Pełna wersja