Ograniczone zaufanie uratowalo mi tylek.

06.02.07, 21:42
Stoje na srodku skrzyzowania, przepuszczam jadacych z przeciwka. Jestem
pierwszy. Bede zginal w lewo. Jeszcze tylko przeleci Punto i moge ruszac. Za
nim, troche w odstepie, leci Daf XL, ale ma lewy migacz wiec obaj miniemy sie
robiac swoje lewo. Punto przelecialo. Juz mam ruszyc, ale cos mi nie gra. Daf
leci za szybko jak na zamiar skretu. 2 sekundy wahania, a z tylu ktos juz na
mnie zatrąbil. Mimo to cos mi kaze poczekac. Daf z lewym ligaczem leci prosto!
Mial jakies 70/h. Robi niezly podmuch. Gdybym ruszył rozwalilby mnie w pył.
K..., jak ci ludzie jeżdżą. To przeciez srodek miasta. Widzac czyjs migacz
zazwyczaj ufamy intencjom i w gaz. Uff, jeszcze nie ochlonąłem.
    • bassooner Re: Ograniczone zaufanie uratowalo mi tylek. 06.02.07, 21:46
      Walnij se browara...zasłużyłeś ;-)
Pełna wersja