jak wybic.........

08.02.07, 15:29
Witacje
Jak wybic chlopu zakup auta a dokladniej Opla Calibre.

Pozdrawiam i dziekuje
    • edek40 Re: jak wybic......... 08.02.07, 15:32
      To juz gdzies na AM bylo. I to dawno.
      • lexus400 Re: jak wybic......... 08.02.07, 16:11
        edek - to bylo u nas i to chyba nie tak dawno.
        • edek40 Re: jak wybic......... 08.02.07, 16:16
          Eee. To wszystko przez PO.
          • lexus400 Re: jak wybic......... 08.02.07, 16:22
            ........to jakis uklad jest w zmowie - znowu chca wybijac Calibre z glowy:))
          • yamasz przekonac go do innego.... 09.02.07, 19:23
            np. Eclipse albo 200SX
        • emes-nju Re: jak wybic......... 08.02.07, 16:21
          lexus400 napisał:

          > edek - to bylo u nas i to chyba nie tak dawno.


          Gosciu musi byc uparty i nie zna strachu.

          Mi np. kobieta kazala isc do lekarza z niesprecyzowanym bolem w boku i ide - bo sie boje. Kobiety, a nie bolu...
    • 1realista Re: jak wybic......... 08.02.07, 16:21
      a po co wybijać?
    • monsyl26 Re: jak wybic......... 08.02.07, 22:22
      wybic chce bo moim zdaniem to nie jest autko rodzinne (mamy 2 dzieci,14miesiecy
      i 6 lat).
      i wiecej wyjda naprawy niz to autko jest warte.
      • wujaszek_joe Re: jak wybic......... 08.02.07, 22:46
        masz racje. nie jest to auto dla głowy rodziny.
        i marne są szanse by poprzedni własciciele oszczędzali ten samochód.
        palił będzie niemało.
        no chyba że ci chłop w depresje popadnie, przytłoczony życiem, nieśpiącym w nocy
        dzieckiem chce miec jakiś wentyl w postaci wymarzonego autka:)
      • lexus400 Re: jak wybic......... 09.02.07, 07:56
        monsyl26 napisała:

        > wybic chce bo moim zdaniem to nie jest autko rodzinne (mamy 2 dzieci,14miesiecy
        >
        > i 6 lat).

        Czegos tu nie rozumiem - rodzina, dwoje dzieci i facet chce Calibre??? to ile
        maz ma lat?? Ogol mu jajka i wyslij do przedszkola.
      • 1realista Re: jak wybic......... 09.02.07, 11:32
        najlepiej jakby spróbował zapakowac dziecko w foteliku z 20 razy pod rząd na tylne siedzenie.Może wtedy przemysli sprawę.
        • bassooner Re: jak wybic......... 09.02.07, 16:49
          Odpowiadam:

          Młotkiem...
          Breszką...
          Korbą od Stara...
          Młoto-wiertarką...
          Sztachetą...
          Taboretem...
          Żelazkiem...
          Tłuczkiem do mięsa, bądź wałkiem do ciasta jeśli chłop kucharz...

          Z tej otwartej listy, wybierz coś w zależności od nastroju, bądź po prostu, co
          będzie na podorędziu. Obstawiam(nie narzucam) żelazko nastawione na len. Jeśli
          się na nie zdecydujesz, to chwyć nie tak jak do prasowania, ale kciukiem
          skierowanym w odwrotną stronę, będziesz mogła wykonać swobodny zamach i uderzyć
          "od góry" a’la kafar, jeśli jednak chwycisz tak jak do prasowania, to walnij "od
          dołu", znaczy uderz "hakiem" lub z boku, czyli „sierpem”.
          Z taboretem sprawa jest prosta, bylebyś tylko chwyciła za obojętnie jaką nogę,
          dodam jeszcze, że najlepszy byłby dębowy lub z jakiegoś twardego egzotycznego
          drewna.
          Z młotkiem sprawa jest na tyle prosta, że nawet byle półgłówek wie, gdzie jest
          trzonek, a gdzie "młotek właściwy". Pozostaje jeszcze dość trudna kwestia
          rozmiaru, a właściwie wagi młotka. I tu mamy problem, bo powinnaś dobrać ciężar
          młotka do wytrzymałości głowy delikwenta.Za duży zabije, za mały "nie wybije".
          Wybór na rynku w sklepach narzędziowych jest naprawdę duży. Z doświadczenia
          odradzam wszystkie powyżej 5 kg oraz wszystkie poniżej jednego kilograma. Idąc
          na kompromis, czyli "żydowskim targiem" kup dwu-kilowy ale weź mocniejszy
          zamach...powinno pomóc, znaczy padnie jak "betka".
          Aha...coś mi przyszło do głowy, a mianowicie wracając do taboretu, to możesz go
          wykorzystać na bardziej wykwintny, czy też „wyuzdany”...;-)...sposób. Postaw go
          na stole i każ wejść na niego pod byle jakim pretekstem: sprzątanie pawlacza,
          jakiś pająk w kącie sufitu itd...kiedy wejdzie to naj zwyklej w świecie zrzuć go
          z niego, kiedy dojdzie do siebie i tak nic nie będzie pamiętał, o Calibrze nie
          wspominając.
          Co do breszki, czyli brechy, czyli kawałka mocnego drewna lub metalu,
          młoto-wiertarki, czyli młota udarowego, sztachety czy korby od stara, to użycie
          przedstawia się jak wyżej z tą różnicą, że do użycia młoto-wiertarki musisz
          posiadać stałe dojście do prądu(czytaj: długi kabel-w przypadku pogoni za
          chłopem), co nie było, aż tak konieczne w przypadku żelazka...
          • bassooner Re: jak wybic......... 09.02.07, 16:58
            Sorry z a "naj zwyklej" miało być "najnormalniej"...
            • yamasz aha... 09.02.07, 19:25
              jak chce posmigac to może bejce 324 combi?
              • bassooner I co, wybite??? 11.02.07, 21:46

Pełna wersja