sherlock_holmes
13.02.07, 06:54
minęły od śmierci ś.p. Janusza Kuliga.
Pamiętamy... Szkoda, że dróżnicy nie pamiętają, bo praktycznie nie ma tygodnia, żeby nie łapano pijanego dróżnika na przejeździe. Wiem, wtedy dróżniczka była trzeźwa - ale o ile większe ryzyko stwarza pijany pracownik, jeśli nawet trzeźwemu może zdarzyć się tragiczny błąd?