Już 3 lata...

13.02.07, 06:54
minęły od śmierci ś.p. Janusza Kuliga.
Pamiętamy... Szkoda, że dróżnicy nie pamiętają, bo praktycznie nie ma tygodnia, żeby nie łapano pijanego dróżnika na przejeździe. Wiem, wtedy dróżniczka była trzeźwa - ale o ile większe ryzyko stwarza pijany pracownik, jeśli nawet trzeźwemu może zdarzyć się tragiczny błąd?
    • wujaszek_joe Re: Już 3 lata... 13.02.07, 07:27
      co to za ponury paradoks, facet śmigał 180 między drzewami a zginął w taki głupi
      sposób
    • lexus400 Re: Już 3 lata... 13.02.07, 07:42
      .........a wydaje sie jakby to bylo wczoraj, strasznie szybko zlecialo:(
    • emes-nju Troche OT 13.02.07, 11:08
      Pare tygodni temu spotkalem sie z mrozaca krew w zylach uprzejmoscia droznika. W nocy zblizylem sie do przejazu i z daleka widzialem swiatla nadjezdzajacego pociagu. Zatrzymalem sie wiec, mimo, ze zapory byly otwarte. I wtedy dojrzalem droznika, ktory zza wielkiej korby machal mi reka, zebym jechal. Po chwili zastanowienia pojechalem. Dlaczego? Bo z przeciwka jechal jakis samochod, ktorego kierowca nie mogl widziec pociagu (wyjezdzal z lasu), widzial natomiast otwarte zapory... Droznik zaczal je zamykac jak przejezdzalem. Ufff... Ciekawe czy gdybym go nie zauwazyl, machalby reka az do skutku...?
Pełna wersja