palovlad 16.02.07, 11:13 www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=31988 ...no i dobrze Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
inna-bajka Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 11:18 No to się zacznie zaraz durna dyskusja w mediach, jak to było parę lat temu przy wprowadzaniu nakazu zimowego. Te pseudo oszczędzacze żaróweczek, pójdą na Wiejską ;-P Odpowiedz Link
edek40 Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 11:19 I tak cichcem ten przepis wprowadzaja? Odpowiedz Link
franek-b Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 11:20 ideologiczny belkot. bzdura, z ktora az nie chce sie dyskutowac. Odpowiedz Link
franek-b zaklad o Taliskiera 16.02.07, 11:27 i rozdwojenie jazni. z jednej strony panstwo jest bee forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=57369170 a z drugiej strony wprowadzanie glupkowatego przepisu, ktory nic nikomu nie da w imie walki 'o zdrowie i szczescie obywateli' - typowy temat zastepczy, ktory nie zmieni fatalnych nawierzchni, zlego oznakowania, braku odpowiedniej egzekucji nakazow i zakazow - bedzie kolejny punkt do zdzierania kasy z ludzi. Kto chce sie zalozyc o Taliskiera, ze nie zmniejszy to liczby wypadkow o 15%??? i śmiertelnych nawet nie o 20 ale o 10%. Mogę się nawet założyć, że nie zmniejszy o 3% w obu wariantach:-) Odpowiedz Link
wo_bi Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 11:43 franek-b napisał: > Kto chce sie zalozyc o Taliskiera, ze nie zmniejszy to liczby wypadkow o 15%??? > > i śmiertelnych nawet nie o 20 ale o 10%. Mogę się nawet założyć, że nie > zmniejszy o 3% w obu wariantach:-) > Fakt, to na pewno nie zagwarantuje, az takich wynikow, ale zawsze... Powiem ze swojego doswiadczenia, lepiej mi sie obeserwuje, ocenia odlegosc i predkosc samochodu, gdy jedzie on na swiatlach. Szczegolnie w trasie. Czuje duzy dyskomfort zasze z 1 kwietnia, gdy gromadnie wiekszosc swiatla wylacza. Musze sie przyzwyczaic do tego. Z drugiej strony, coraz wiecej osob bez takich przepisow, jezdzi caly rok z wlaczonymi swiatlami. Pozdrawiam Wobi Odpowiedz Link
franek-b Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 12:18 > Fakt, to na pewno nie zagwarantuje, az takich wynikow, ale zawsze... Nie, no rozmawiajmy powaznie, kaze sie placic ok 40 PLN na rok wszystkim i nie wiadamo jakie to da efekty? Powiem ze > swojego doswiadczenia, lepiej mi sie obeserwuje, ocenia odlegosc i predkosc > samochodu, gdy jedzie on na swiatlach. Szczegolnie w trasie. A ja mam dokladnie odwrotne odczucia. Jazda np. w nocy gdzie widac tylko wlaczone swiatla powoduje, ze bardzo trudno okresla sie odleglosc. Czuje duzy > dyskomfort zasze z 1 kwietnia, gdy gromadnie wiekszosc swiatla wylacza. Musze > sie przyzwyczaic do tego. Z drugiej strony, coraz wiecej osob bez takich > przepisow, jezdzi caly rok z wlaczonymi swiatlami. A ja zauwazylem, ze wraz z wysokoscia slonca na niebie maleje liczba osob z wlaczonymi swiatlami, jak sa bardzo sloneczne dni, stwierdzam, ze bardzo mala liczba kierowcow wlaczaja swiatla. Jak ktos ma ochote wypalac zarowki w sloneczny dzien, to prosze bardzo, ale ani mi od tego lepiej ani gorzej - od moich zarowek wara. Odpowiedz Link
wo_bi Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 15:37 franek-b napisał: > A ja mam dokladnie odwrotne odczucia. Jazda np. w nocy gdzie widac tylko > wlaczone swiatla powoduje, ze bardzo trudno okresla sie odleglosc. Ale my tutaj nie rozmawiamy o koniecnzosci zapalania swiatel w nocy! Wiesz, to chyba troszke inna sytuacja i 99,99% kierowcow zapala wtedy swiatla. I to chyba bezdyskusyjne. Wiec Twoj argument, co do tego, ze masz trudnosci z okresleniem odlegosci w nocy, jest bezpodstawny. > Jak ktos ma ochote wypalac zarowki w sloneczny dzien, to prosze bardzo, ale > ani mi od tego lepiej ani gorzej - od moich zarowek wara. To, ze Tobie nie poprawia to komfortu jazdy i nie zapewnie wiekszego bezpieczenstwa, to jakby ulamek procenta wszystkich kierowcow. Czesc kierowcow wychodzi z zalozenia, ja widze dobrze, to nie bede zapalac swiatel. A jak mnie inni widza? A to juz nie moja sprawa. Tak mi sie teraz przypomnialo... Od kilku lat, albo nawet kilkunastu pociagi bez wzgledu na pore dnia i nocy jezdza na swiatlach. Hmm, dlaczego? Przeciez jada po torach, a kierowca tylko przecina tory na przejezdzie... Tu nie ma wyprzedzania, wymijania. O wiele mniej zagrozen. Zapalaja, bo pociag jest lepiej widoczny, ot co! Odpowiedz Link
lexus400 Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 16:00 wo_bi napisał: O wiele mniej zagrozen. Zapalaja, bo pociag jest lepiej widoczny, ot > co! O!!!!!! i to jest argument nie do podwazenia:)) Odpowiedz Link
tomek854 Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 17:23 Pewnie, ze nie do podwazenia - sama lokomotywa 105 ton.. :-) Odpowiedz Link
tomek854 Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 17:22 > Jak ktos ma ochote wypalac zarowki w sloneczny dzien, to prosze bardzo, ale ani mi od tego lepiej ani gorzej - od moich zarowek wara. Przez trzy lata, przez ktore mialem duzego fiata i zawsze jezdzilem na swiatlach zmienilem tylko dwie zarowki - w swietle przeciwmgielnym tylnym i w kierunkowskazie, wiec jakos nie zauwazylem, zeby mi sie szybciej zuzywaly - to raz. Dwa - wlasnie w sloneczny dzien jest to szczegolnie wazne, a juz w ogole najbardziej jak slonce jedzie nisko i jedziesz ze sloncem - swiatla wtedy BARDZO poprawiaja takze Twoje bezpieczenstwo, bo cie nie huknie na czolowke jakis oslepiony sloncem kierowca TIRa. Jak nie wierzysz, ile to daje, zapraszam do Szkocji, gdzie slonce caly dzien jest nisko. Trzy: Akurat twoje zarowki w tym przypadku to nie jest tylko twoj interes, a nawet powiedzialbym zupelnie nie twoj - bo tobie nie poprawiaja widocznosci wcale. Poprawiaja widocznosc Ciebie. Fajnie sie by jezdzilo, jakby wszyscy inni wydawali 40 zlotych i mialbys bezpiecznie, a sam bys nie musial wydawac ani grosza, nie? :-) Odpowiedz Link
lobuzek1 Re: zaklad o Taliskiera 17.02.07, 12:01 Przyłączam sie do Wobiego. Też dziwnie się czuję 1 kwietnia i to nie z powodu primaaprilis. MOim zdaniem to dobry pomysł, zresztą zawsze jeżdżę na światłąch. Odpowiedz Link
black_code Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 13:12 franek-b napisał: > Kto chce sie zalozyc o Taliskiera, ze nie zmniejszy to liczby wypadkow o 15%??? > > i śmiertelnych nawet nie o 20 ale o 10%. Mogę się nawet założyć, że nie > zmniejszy o 3% w obu wariantach:-) Ropzumiem ze robiles badania skoro masz takie dane? W Polsce jest ponad 50tys wypadkow i ginie w nich ponad 5 tys osob . To znaczy ze jesli nawet sie zmniejszy o te 3 % to przezyje ponad 150 osob .Moze jak trafi na Twoja rodzine zmienisz wtedy zdanie skoro teraz nie widzisz w tym sensu . Jesli ten przepis nie zaszkodzi to nie widze nic bezsensownego w jego wpowadzeniu .A z krytyke poczekajmy za rok ,dwa bo dopiero wtedy moga byc do tego podstawy. Odpowiedz Link
franek-b Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 15:05 > Ropzumiem ze robiles badania skoro masz takie dane? Zle rozumiesz. Proponuje napierw przeczynac caly watek, przeczytac odnosniki i zaczynac dyskusje. > W Polsce jest ponad 50tys wypadkow i ginie w nich ponad 5 tys osob . > To znaczy ze jesli nawet sie zmniejszy o te 3 % to przezyje ponad 150 > > osob .Moze jak trafi na Twoja rodzine zmienisz wtedy zdanie skoro teraz > nie widzisz w tym sensu . Mam nadzieje, ze nie trafi na moja rodzine a takie dywagacje jak Twoje sa po prostu niesmaczne i niestosowne. A poza tym proponuje zaklad prosty zaklad. Wszyscy wierza w ten przepis, ale jak juz przychodzi cos wlasnego zaryzykowac to nie ma chetnych. > Jesli ten przepis nie zaszkodzi to nie widze nic bezsensownego w jego > wpowadzeniu .A z krytyke poczekajmy za rok ,dwa bo dopiero wtedy moga > byc do tego podstawy. Nie mam ochoty byc testerem kazdej glupoty w mysl zasady a nuz pomoze, dlaczego nie zrobic obowiazku sprzedazy wsciekle zoltych i czerwonych aut? Beda napewno widoczne bardziej od poplularnych srebrnych, przepis zaszkodzic nie zaszkodzi a moze bedzie lepiej? Odpowiedz Link
black_code Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 15:33 franek-b napisał: > Zle rozumiesz. Proponuje napierw przeczynac caly watek, przeczytac odnosniki i > zaczynac dyskusje. A jakie ty mozesz miec odnosniki?Twoje niczym nie poparte tezy? Tu sa badania kilku instytucji ,wybacz ale bardziej wiarygodne niz jakiegos anonimowego franka_b z Polski C pbd.org.pl/content/view/80/53/ I nawet jesli sa zbyt optymistyczne to nie na tyle aby wykluczyc sens wprowadzenia takiego przepisu > Mam nadzieje, ze nie trafi na moja rodzine a takie dywagacje jak Twoje sa po > prostu niesmaczne i niestosowne. Ale stosowne jest w/g ciebie oburzenie sie ze musisz wydac 40 zl rocznie po to tylko aby zmniejszyc liczbe zabitych o glupie 3% (170 osob) .I to jest juz smaczne? > A poza tym proponuje zaklad prosty zaklad. Wszyscy wierza w ten przepis, ale > jak juz przychodzi cos wlasnego zaryzykowac to nie ma chetnych. No i co jesli zycie ocali nie 170 osob a tylko 60 bedziesz z siebie dumny ze to ty miale racje? > > Jesli ten przepis nie zaszkodzi to nie widze nic bezsensownego w jeg > o > > wpowadzeniu .A z krytyke poczekajmy za rok ,dwa bo dopiero wtedy > > moga > > byc do tego podstawy. > > Nie mam ochoty byc testerem kazdej glupoty w mysl zasady a nuz pomoze, dlaczego > > nie zrobic obowiazku sprzedazy wsciekle zoltych i czerwonych aut? Beda napewno > widoczne bardziej od poplularnych srebrnych, przepis zaszkodzic nie zaszkodzi a > > moze bedzie lepiej? Zachowujesz sie jak przedszkolak ,na ten temat badania robily odpowiednie instytucje (wystarczylo poczytac)i nie jest to tylko glupi kaprys wprowadzajacych omawiany przepis. Sprawa druga za takim obowiazkiem jest ponad 82% kierowcow w Polsce takze przestan obrazac tych ktorzy maja odmienne zdanie od twojego .Widocznie im nie zal tych 40zl aby byc moze choc jednej osobie uratowac tym zycie.Bo to jedna osoba mozesz byc ty ,ja ,kazdy. Odpowiedz Link
franek-b Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 16:33 > Zachowujesz sie jak przedszkolak Nie jestes od oceny moich zachowan i swoje opinie na moj temat wsadz sobie w buty. ,na ten temat badania robily odpowiednie > instytucje (wystarczylo poczytac)i nie jest to tylko glupi kaprys > wprowadzajacych omawiany przepis. Przeczytalem te rzekome 'badania' ktore zalaczyles do linku. W tych 'badaniach' nie bylo nic badane, jedynie wskazuje sie (sa to zwykle przypuszczenia), ze tak bedzie i do tego sa to typowe zalecenia urzednikow z Brukseli, ktorzy uwazaja, ze diesle mniej zanieczyszczaja powietrze od benzynowych... > Sprawa druga za takim obowiazkiem jest ponad 82% kierowcow w Polsce takze > > przestan obrazac tych ktorzy maja odmienne zdanie od twojego .Widocznie im > > nie zal tych 40zl aby byc moze choc jednej osobie uratowac tym zycie.Bo > > to jedna osoba mozesz byc ty ,ja ,kazdy. O ho ho jak patetycznie sie zrobilo. Na PiS tez glosowalo najwiecej ludzi w polsce i czego to dowodzi? Dziwne, ze nie zadales sobie pytania czy co bardziej poprawi sie do poprawienia bezpieczenstwa: zapewnienie zeby np 80% ludzi w PL jezdzilo w pasach bezpieczenstwa (vs 50% jezdzacych obecnie) czy absorudalny przepis, ktorego skutecznosc jest conajmniej watpliwa i jedynymi pewniakami jest zwiekszenie zuzycia zarowek i paliwa. Zreszta co tu dywagowac, juz chyba z 10 lat jest przepis dzialajacy w okresie jesienno zimowym i czy mozesz wskazac JAKIEKOLWIEK porownanie, ktore pokazaloby, ze sytuacja po wprowadzeniu przepisu w okresie kiedy jest to jeszcze w miare sensowne poprawilo cokolwiek??? Typowy problem zastepczy - a dlaczego tak mozolnie lansowany? bo nie wymaga od urzedasow/panstwa NICZEGO tylko paru glosowan w sejmie i dodatkowe wplywy z ewentualnych mandatow. Jakos Twoja troska o zdrowie i zycie ludzi na drogach nie przeklada sie w promowaniu skutecznych metod ochrony ludzi np. by wieksza liczba ludzi jezdzila w pasach - i tutaj naprawde mozna by mowic o ocalonych ludziach w wypadkach. Za jazde bez pasow grozi 50 PLN a za jazde bezmaniaswiatel 100 PLN. Tu widac, ze jest to typowe bicie piany o nic. Dlaczego Panstwo takie wspaniale i laskawe dla swoich obywateli, kaze ludzi za to, ze jezdza wiekszymi i bezpieczniejszymi autami (akcyza za pojemnosc > 2l)? Bo to juz kosztuje, nie bedzie na podwyzki dla gornikow, latwiej kazac jezdzic na swiatlach, glupole i tak zaplaca za to a na gornikow dalej bedzie kasa (nawet wiecej bo wiecej paliwa spala - akcyza itd). Dlaczego budowa drog i autostrad tak sie slimaczy? dlaczego najbezpieczniejsze drogi sa platne? Ty uwazasz, ze wolisz jezdzic po dziurawych, waskich drogach z wlaczonymi swiatlami, ktore zapewnia Ci bezpieczenstwo... Typowe bicie piany z ktorego nic nie bedzie. Policja bedzie miala kolejny argument do karania kierowcow (bo ktos zapomni), dalej syf bedzie jak byl tylko oswietlony. Odpowiedz Link
black_code Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 17:24 franek-b napisał: > > > Zachowujesz sie jak przedszkolak > > Nie jestes od oceny moich zachowan i swoje opinie na moj temat wsadz sobie w > buty. Tak samo jak ty nie jestes od oceny czy wprowadznie tego przepisu to glupota czy nie. > ,na ten temat badania robily odpowiednie > > instytucje (wystarczylo poczytac)i nie jest to tylko glupi kaprys > > wprowadzajacych omawiany przepis. > > Przeczytalem te rzekome 'badania' ktore zalaczyles do linku. W tych 'badaniach' > > nie bylo nic badane, jedynie wskazuje sie (sa to zwykle przypuszczenia), ze tak > > bedzie i do tego sa to typowe zalecenia urzednikow z Brukseli, To chyba kiepsk o czytales Holenderski Instytut Badań Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego SWOV w raporcie dla Komisji Europejskiej DG TREN oszacował, że używanie świateł w dzień przez cały rok na terenie Wspólnoty powinno doprowadzić do spadku liczby zabitych w wypadkach „podwójnych” w dzień o 20%, a ogółu zabitych o 7% (dla Unii Europejskiej oznacza to 3 500 mniej zabitych rocznie) . Ja mysle ze Holenderski Instytut Badan Bezpieczenstwa Ruchu Drogowego nie jest instytucja od oszacowania tylko od badania m.in czy uzywanie swiatel w dzien poprawi bezpieczenstwo .Jesli twierdzi ze powinno doprowadzic to do poprawy to mniemam ze na podstawie jakis przeprowadzonych badan co brzmi logicznie.Czy sie tez myle? Zdaje sie ze tez nie wiesz co kryje za soba skrot ITS -polecam rozszyfrowac go dla wlasnej wiedzy. ktorzy uwazaja, > ze diesle mniej zanieczyszczaja powietrze od benzynowych... > > > Sprawa druga za takim obowiazkiem jest ponad 82% kierowcow w Polsce > > takze > > > > przestan obrazac tych ktorzy maja odmienne zdanie od twojego .Widoczn > ie > im > > > > nie zal tych 40zl aby byc moze choc jednej osobie uratowac tym > zycie.Bo > > > > to jedna osoba mozesz byc ty ,ja ,kazdy. > > O ho ho jak patetycznie sie zrobilo. Na PiS tez glosowalo najwiecej ludzi w > polsce i czego to dowodzi? Ni czego to nie dowodzi poza tym ze nie odrozniasz wartosci zdecydowana wiekszosc od najwiecej . > Dziwne, ze nie zadales sobie pytania czy co bardziej poprawi sie do poprawienia > > bezpieczenstwa: zapewnienie zeby np 80% ludzi w PL jezdzilo w pasach > bezpieczenstwa (vs 50% jezdzacych obecnie) czy absorudalny przepis, ktorego > skutecznosc jest conajmniej watpliwa i jedynymi pewniakami jest zwiekszenie > zuzycia zarowek i paliwa. Zreszta co tu dywagowac, juz chyba z 10 lat jest > przepis dzialajacy w okresie jesienno zimowym i czy mozesz wskazac JAKIEKOLWIEK > > porownanie, ktore pokazaloby, ze sytuacja po wprowadzeniu przepisu w okresie > kiedy jest to jeszcze w miare sensowne poprawilo cokolwiek??? > > Typowy problem zastepczy - a dlaczego tak mozolnie lansowany? bo nie wymaga od > urzedasow/panstwa NICZEGO tylko paru glosowan w sejmie i dodatkowe wplywy z > ewentualnych mandatow. > > Jakos Twoja troska o zdrowie i zycie ludzi na drogach nie przeklada sie w > promowaniu skutecznych metod ochrony ludzi np. by wieksza liczba ludzi jezdzila > > w pasach - i tutaj naprawde mozna by mowic o ocalonych ludziach w wypadkach. Za > > jazde bez pasow grozi 50 PLN a za jazde bezmaniaswiatel 100 PLN. Tu widac, ze > jest to typowe bicie piany o nic. Dlaczego Panstwo takie wspaniale i laskawe > dla swoich obywateli, kaze ludzi za to, ze jezdza wiekszymi i bezpieczniejszymi Ty zdaje sie nie rozumiesz czegos waznego w idei tego przepisu na co dowodem jest twoj zupelnie bezsensowny przyklad.To ze ty nie zapniesz pasow to jest twoja osobista sprawa i nie ma to wplywu na bezpieczenstwo innych uzytkownikow drog .Natomiast to ze nie wlaczysz swiatel to w/g badan stajesz sie slabiej widoczny przez co stajesz sie zagrozeniem dla innych .Lapiesz ta subtelna roznice? Rownie dobrze (adekwatnie do pasow) mozna zabronic wspinaczki po gorach ,rekreacyjnego latania samolotami itd. Moim zdaniem pasy powinny byc nieobowiazkowe z tym zastrzezeniem ze ci ktorzy ucierpieli w wyniku wypadku nie majac zapietych pasow pokrywaja koszty leczenia lub/i nie otrzymuja odszkodowania. W tym wypadku wolnosc jednostki nie odbywa sie kosztem innych . > > autami (akcyza za pojemnosc > 2l)? Bo to juz kosztuje, nie bedzie na podwyz > ki > dla gornikow, latwiej kazac jezdzic na swiatlach, glupole i tak zaplaca za to a > > na gornikow dalej bedzie kasa (nawet wiecej bo wiecej paliwa spala - akcyza > itd). Dlaczego budowa drog i autostrad tak sie slimaczy? dlaczego > najbezpieczniejsze drogi sa platne? Ty uwazasz, ze wolisz jezdzic po > dziurawych, waskich drogach z wlaczonymi swiatlami, ktore zapewnia Ci > bezpieczenstwo... > Typowe bicie piany z ktorego nic nie bedzie. Policja bedzie miala kolejny > argument do karania kierowcow (bo ktos zapomni), dalej syf bedzie jak byl tylko > > oswietlony. W tym przypadku mylnie mieszasz polityke fiskalna z bezpieczenstwem . Tu naprawde nie ma zadnego zwiazku miedzy przepisem o uzywaniu swiatel w dzien a szybkoscia budowy autostrad. Odpowiedz Link
franek-b Re: zaklad o Taliskiera 19.02.07, 11:28 > Holenderski Instytut Badań Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego SWOV w raporcie dla > Komisji Europejskiej DG TREN oszacował, że używanie świateł w dzień przez cały > rok na terenie Wspólnoty powinno doprowadzić do spadku liczby zabitych w > wypadkach „podwójnych” w dzień o 20%, a ogółu zabitych o 7% (dla Un > ii > Europejskiej oznacza to 3 500 mniej zabitych rocznie) . > > Ja mysle ze Holenderski Instytut Badan Bezpieczenstwa Ruchu Drogowego nie > jest instytucja od oszacowania tylko od badania m.in czy uzywanie swiatel > > w dzien poprawi bezpieczenstwo .Jesli twierdzi ze powinno doprowadzic > to do poprawy to mniemam ze na podstawie jakis przeprowadzonych badan > co brzmi logicznie.Czy sie tez myle? Zdaje sie, a nawet jestem pewien ze sie mylisz, ze zacytuje Twoj tekst "DG TREN oszacował". Wg mnie (i nie tylko mnie) jest olbrzymia różnica pomiędzy szacunkiem a badaniem. > Zdaje sie ze tez nie wiesz co kryje za soba skrot ITS -polecam > rozszyfrowac go dla wlasnej wiedzy. Rozumiem, ze powaznie brzmiace akronimy maja zastapic merytoryczna zawartosc. > Ni czego to nie dowodzi poza tym ze nie odrozniasz wartosci zdecydowana > wiekszosc od najwiecej . Nie zmienia to meritum, ze wpisujesz sie tym glosem w myslenie polskiej klasy politycznej, ze glosowaniem mozna zmienic rzeczywistosc. Nawet jakby wiekszosc polakow przeglosowala, ze kon to krowa, to i tak kon pozostanie koniem. > Ty zdaje sie nie rozumiesz czegos waznego w idei tego przepisu na co > dowodem jest twoj zupelnie bezsensowny przyklad.To ze ty nie zapniesz > pasow to jest twoja osobista sprawa i nie ma to wplywu na bezpieczenstwo > > innych uzytkownikow drog .Natomiast to ze nie wlaczysz swiatel to w/g > badan stajesz sie slabiej widoczny przez co stajesz sie zagrozeniem dla > innych .Lapiesz ta subtelna roznice? Lapie ta roznice, ze powolujesz sie na badania ktorych nie ma. > Rownie dobrze (adekwatnie do pasow) mozna zabronic wspinaczki po > gorach ,rekreacyjnego latania samolotami itd. > Moim zdaniem pasy powinny byc nieobowiazkowe z tym zastrzezeniem ze ci > ktorzy ucierpieli w wyniku wypadku nie majac zapietych pasow pokrywaja > koszty leczenia lub/i nie otrzymuja odszkodowania. > W tym wypadku wolnosc jednostki nie odbywa sie kosztem innych . Jak ktos nie widzi aut bez swiatel w ciagu dnia to jest slepy i nie powinien w ogole jezdzic. > W tym przypadku mylnie mieszasz polityke fiskalna z bezpieczenstwem . > Tu naprawde nie ma zadnego zwiazku miedzy przepisem o uzywaniu > swiatel w dzien a szybkoscia budowy autostrad. W tym przypdaku zupelnie sluszenie mieszam te 2 sprawy poniewaz bezpieczenstwo na drogach to zespol elementow, z ktorych stan i rodzaj drog jest kluczowy, a jak ktos nie widzi auta w bialy dzien to niech idzie do okulisty a nie siada za kierownica. Rownie dobrze mozna raka leczyc stawianiem baniek. EOT poniewaz nie ma sensu dyskutowac z kims kto nie odroznia podmiotu od przedmiotu. Odpowiedz Link
wo_bi i bardzo dobrze 16.02.07, 11:24 ja juz chyba od 2. lat jezdze przez caly rok na wlaczonych swiatlach. A od kiedy wchodzi ten przepis? Czy bedzie obowiazywal juz z koncem marca, kiedy to do tej pory mozna bylo wylaczyc swiatla? Pozdrawiam Wobi Odpowiedz Link
palovlad Re: i bardzo dobrze 16.02.07, 11:28 Ja tez jezdze przez caly rok i jakos kompletnie mi to nie wadzi. Niestety nie wiem od kiedy bedzie obowiazywal ten przepis, z tekstu nic nie wynika. Odpowiedz Link
simr1979 Re: przedwczesna radość 16.02.07, 11:31 palovlad napisał: > Ja tez jezdze przez caly rok i jakos kompletnie mi to nie wadzi. > Niestety nie wiem od kiedy bedzie obowiazywal ten przepis, z tekstu nic nie wyn > ika. Jestem za, ale czy ten przepis wejdzie to nie wiadomo - poprawki PO do ustawy o zmianie ustawy PoRD zostały dopiero skierowane do komsji. Tak podaje strona sejmowa. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: i bardzo dobrze 16.02.07, 20:19 wo_bi napisał: > ja juz chyba od 2. lat jezdze przez caly rok na wlaczonych swiatlach. ja od dobrych kilku lat. > A od kiedy wchodzi ten przepis? Czy bedzie obowiazywal juz z koncem marca, kiedy to do tej pory mozna bylo wylaczyc swiatla? konca lutego.poki co na swiatlach trzeba jezdzic do konca lutego a nie marca ;-) Odpowiedz Link
emes-nju Jestem za! 16.02.07, 12:03 Od kilkunastu lat jezdze na swiatlach i bardzo "lubie" takch, ktorzy tez tak robia. Odpowiedz Link
mrzagi01 dlaczego jestem za 16.02.07, 12:07 z najpopularniejszymi uzasadnieniami całorocznej jazdy na światłach jest troche tak jak z przyczynami efektu cieplarnianego- jedni twierdzą ze to nasza cywilizacja smrodzi inni że krowy i wulkany. i tu podobnie- jedni bredzą coś o percepcji, szacowaniu odległości, niskim słońcu inni że gówno prawda. osoisty mój pogląd jest taki że jednoznaczny przepis nakazujący bezwyjątkową jazdę na światłach jest lepszy niż zakładająca element subiektywnej oceny formuła "w warunkach ograniczonej widoczności". to, że nie dla każdego znaczy to to samo można się przekonać choćby na drugim brzegu odry, gdzie dla wielu kierowcow ulewny deszcz, tworzący pod kołami pojazdów pędzacych autostradą nieprzeniknioną kurtynę wodnego aerozolu, nie jest uznawany za "warunki ograniczonej widoczności". Odpowiedz Link
emes-nju Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 12:11 Kilka lat temu zalozylem watek o szarym samochodzie w szary poranek, na szarek drodze. Pod taki wlasnie pojazd wyszedlem na wyprzedzanie, bo go nie zauwazylem. A obiektywnie widocznosc byla dobra - tylko jezdnie byly posolone i zmieniajace wszystko w obrebie drogi w szare cienie... Odpowiedz Link
franek-b Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 12:28 > Kilka lat temu zalozylem watek o szarym samochodzie w szary poranek, na szarek > drodze. Pod taki wlasnie pojazd wyszedlem na wyprzedzanie, bo go nie zauwazylem > . A obiektywnie widocznosc byla dobra - tylko jezdnie byly posolone i zmieniaja > ce wszystko w obrebie drogi w szare cienie... > A ja moge dac Ci kilka przykladow na to, ze pomimo wlaczonych swiatel, ktos wymusil na mnie pierwszenstwo lub ja kogos nie zauwazylem, ostatnio gosc w golfie gti wyjezdzajac ze swojego osiedla nie zauwazyl mnie (pomimo wlaczonych swiatel) i go otrabilem:-) Odpowiedz Link
emes-nju Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 12:33 franek-b napisał: > A ja moge dac Ci kilka przykladow na to, ze pomimo wlaczonych swiatel, ktos > wymusil na mnie pierwszenstwo lub ja kogos nie zauwazylem, ostatnio gosc w > golfie gti wyjezdzajac ze swojego osiedla nie zauwazyl mnie (pomimo > wlaczonych swiatel) i go otrabilem:-) To tylko pomysl sobie ilu kierowcow nie zauwaza nieoswietlonych aut skoro nawet oswietlone niektorym umykaja ;-) Odpowiedz Link
franek-b Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 13:06 > > To tylko pomysl sobie ilu kierowcow nie zauwaza nieoswietlonych aut skoro nawet > oswietlone niektorym umykaja ;-) Kazdy wyciaga wnioski jakie mu pasuja:-))) ja wole wersje, ze nie ma to znaczenia. Odpowiedz Link
plawski Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 17:27 franek-b napisał: > > > > To tylko pomysl sobie ilu kierowcow nie zauwaza nieoswietlonych aut skoro > > nawet > > oswietlone niektorym umykaja ;-) > > Kazdy wyciaga wnioski jakie mu pasuja:-))) ja wole wersje, ze nie ma to > znaczenia. Masz do tego prawo. Tak samo jak do głupiego uporu. > Odpowiedz Link
franek-b Re: dlaczego jestem za 19.02.07, 11:33 > Masz do tego prawo. Tak samo jak do głupiego uporu. i vice versa (a to, ze jest wiecej osob po Twojej stronie, nie oznacza, ze masz (cie) racje) Odpowiedz Link
iberia.pl Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 20:22 franek-b napisał: ostatnio gosc w > golfie gti wyjezdzajac ze swojego osiedla nie zauwazyl mnie (pomimo wlaczonych swiatel) i miedzy innymi po to jezdze na swiatlach caly rok,licze na to, ze jesli -nie daj Bog- jednak ktos we mnie wjedzie to na jego niekorzysc bedzie swiadczylo to, ze mnie nie widzial mimo moich wlaczonych swiatel. Odpowiedz Link
franek-b Re: dlaczego jestem za 19.02.07, 11:32 > i miedzy innymi po to jezdze na swiatlach caly rok,licze na to, ze jesli -nie > daj Bog- jednak ktos we mnie wjedzie to na jego niekorzysc bedzie swiadczylo > to, ze mnie nie widzial mimo moich wlaczonych swiatel. tak tak jak wymuszac pierwszenstwo to tylko z wlaczonymi swiatlami:-) Odpowiedz Link
franek-b Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 12:25 > z najpopularniejszymi uzasadnieniami całorocznej jazdy na światłach jest troche > tak jak z przyczynami efektu cieplarnianego- jedni twierdzą ze to nasza > cywilizacja smrodzi inni że krowy i wulkany. i tu podobnie- jedni bredzą coś o > percepcji, szacowaniu odległości, niskim słońcu inni że gówno prawda. Tu sie zgadzam z Toba. > osoisty mój pogląd jest taki że jednoznaczny przepis nakazujący bezwyjątkową > jazdę na światłach jest lepszy niż zakładająca element subiektywnej oceny Cale zycie sklada sie z indywidualnych decyzji czyli subiektywnych opini - dla mnie jest to typowe dla demoludow wylewanie dziecka z kompiela. Poniewaz 1 na 1000 osob ma problem z okresleniem kiedy jest 'ograniczona widocznosc' to niech teraz 1 + 999 jezdzi z wlaczonymi swiatlami caly czas. > formuła "w warunkach ograniczonej widoczności". to, że nie dla każdego znaczy t > o > to samo można się przekonać choćby na drugim brzegu odry, gdzie dla wielu > kierowcow ulewny deszcz, tworzący pod kołami pojazdów pędzacych autostradą > nieprzeniknioną kurtynę wodnego aerozolu, nie jest uznawany za "warunki > ograniczonej widoczności". Tez mnie to zawsze zastanawia, ale jak widac nie przeszkadza to w tym, ze liczba wypadkow jest o rzad wielkosci mniejsza niz w PL. To tylko pokazuje, ze przepis jest bzdurny, nie zmnieni niczego, porzadne drogi, egzekucja przepisow jakie sa dadza wielokrotnie lepsze efekty. Odpowiedz Link
simr1979 Najgorsza jest.... 16.02.07, 12:37 ...sytuacja, gdy część kierowców włącza, a część nie - i to NIEZALEZNIE od przejrzystości powietrza w danej chwili. Dlatego z dwojga złego lepszy jest już patent niemiecki, gdzie NIKT NIGDY nie włacza (nie wiem z czego to wynika - z przepisów, czy z przyzwyczajenia). Odpowiedz Link
simr1979 A motocyklistów... 16.02.07, 12:42 ....można bez trudu wyróznić - np. obowiązkową żółtą barwą świateł..... Nie będą musieli włączać długich, jak to robią w tej chwili. Odpowiedz Link
mrzagi01 Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 12:54 franek-b napisał: > > Tez mnie to zawsze zastanawia, ale jak widac nie przeszkadza to w tym, ze > liczba wypadkow jest o rzad wielkosci mniejsza niz w PL. To tylko pokazuje, ze > przepis jest bzdurny, nie zmnieni niczego, porzadne drogi, egzekucja przepisow > jakie sa dadza wielokrotnie lepsze efekty. > mniejsza ilośc wypadków bierze się z tego po prostu że ruch odbywa się autostradami które eliminują do zera ryzyko zderzen czołowych, czy bocznych typowych dla skrzyżowań. natomiast z paroletnich obserwacji i doswiadczenia wiem, że większość nagłych opadów kończy się tam korkiem spowodowanym jakimś incydentem drogowym. Odniosłem się do tego przykładu z przyczyny takiej że akurat miałem przygode taką, że byłem kiedyś o wlos od wpieprzenia się w takiego cichociemnego który popierdzielal lewym pasem, a ja chcac wyprzedzić busa, za sprawą mgły wzbijanej przez kola, po prostu go nie widziałem w lusterku. Nie twierdzę ze zapalone światła są panaceum na wypadki drogowe. nie wiedzę w przytoczone przewidywane procenty (zwlaszcza że u nas już i tak większość kierowców pali światła cały rok- przynajmniej w trasie), ale to żadne poświęcenie i koszt żaden, może pomoże, może nie, a na pewno nie zaszkodzi. Odpowiedz Link
lexus400 Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 13:00 Ja tez jestem za i tak jak mrzagi uwazam, ze jednoznacznie brzmiacy przepis bez zadnych wyjatkow jest ok. Odpowiedz Link
plawski Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 17:12 palovlad napisał: > www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=31988 > ...no i dobrze No i dobrze. Odpowiedz Link
sven_b Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 19:49 Nie mam nic przeciw światłom przez cały rok, ale tego typu dzialania to zabieranie sie do problemu bezpieczenstwa od d..y strony. W Polsce zyje sie coraz szybciej i bardziej nerwowo. Ludzie pracują dłuzej, gonią swoj czas i pieniądz. Chcieliby szybciej docierac do pracy, po towar, po dzieci, na urlop. Tym czasem ruch gęstnieje, a predkosc spada. Nie sztuka nawstawiać 40-tek, tylko ze zyjemy w XXIw,a z jednego konca miasta na 2-gi jedziemy ponad poltorej godziny, na urlop nad morze 9-14godz. i nie da sie od tego uciec, bo autostrad nie budujemy. Na swiatlach czy nie nie jednemu nerwy puszczają i tu, myśle, lezy prawdziwa przyczyna. Zwrocce uwage na program 'Pirat' - kazdy ze zlapanych mówi 'spieszylem sie'. Odpowiedz Link
miecio1313 Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 20:09 Wszyscy widzą tylko jedna stronę czyli samochody ale z ulic i dróg korzystają także inni którzy nie mają świateł- co znimi? Odpowiedz Link
iberia.pl Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 20:25 miecio1313 napisał: > ale z ulic i dróg korzystają także inni którzy nie mają świateł- co znimi? po zmroku oni tez nie maja swiatel i co?Czy auta po zmroku tez powinny jezdzic bez wlaczonych swiatel tylko dlatego, ze piesi sa nieoswietleni? Moza zapytajmy pieszych czy wola jak w dzien auta maja wlaczone swiatla czy nie, skoro tak sie o nich martwisz. Odpowiedz Link
miecio1313 Re: na swiatlach caly rok 17.02.07, 09:23 "po zmroku oni tez nie maja swiatel i co?" Zgadza się, tylko że mówimy o jeździe w dzień przy normalnej widocznośći. Napewno spokkałaś się z sytuacją gdy w słoneczny dzień coś lub ktoś było w cieniu drzewa czy budynku było prawie nie widoczne z jadącego samochodu bo zwrok "przyzwyczjony" jest w takich warunkach do dobrego oświetlenia. Podobnie jest gdy wchodzimy do ciemnego pokoju z oświetlonego, musi upłynąć chwila nim coś będziemy widzieć. W lato często kierowcy używają okularów przeciwsłonecznych to też nie poprawi sytuacji tych nieoświetlonych. Napewno zobaczymy samochód na światłach ale czy tego nieoświetlonego obok- mam wątpliwości. Odpowiedz Link
sven_b Re: na swiatlach caly rok 17.02.07, 12:41 My bedziemy jezdzic oswietleni 24/h, a tymczasem są jeszcze rowerzyści - grupa masowo hołdująca zasadzie jazdy bez swiatel po zmroku. Tego tez nie ma kto egzekwowac. Odpowiedz Link
bassooner Re: na swiatlach caly rok 17.02.07, 12:59 Jak na razie rowerzyści są grupą masowo dmuchającą w alkomaty... Odpowiedz Link