na swiatlach caly rok

16.02.07, 11:13
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=31988
...no i dobrze
    • inna-bajka Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 11:18
      No to się zacznie zaraz durna dyskusja w mediach, jak to było parę lat temu
      przy wprowadzaniu nakazu zimowego. Te pseudo oszczędzacze żaróweczek, pójdą na
      Wiejską ;-P
    • edek40 Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 11:19
      I tak cichcem ten przepis wprowadzaja?
    • franek-b Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 11:20
      ideologiczny belkot. bzdura, z ktora az nie chce sie dyskutowac.
      • franek-b zaklad o Taliskiera 16.02.07, 11:27
        i rozdwojenie jazni. z jednej strony panstwo jest bee
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=57369170
        a z drugiej strony wprowadzanie glupkowatego przepisu, ktory nic nikomu nie da
        w imie walki 'o zdrowie i szczescie obywateli' - typowy temat zastepczy, ktory
        nie zmieni fatalnych nawierzchni, zlego oznakowania, braku odpowiedniej
        egzekucji nakazow i zakazow - bedzie kolejny punkt do zdzierania kasy z ludzi.

        Kto chce sie zalozyc o Taliskiera, ze nie zmniejszy to liczby wypadkow o 15%???
        i śmiertelnych nawet nie o 20 ale o 10%. Mogę się nawet założyć, że nie
        zmniejszy o 3% w obu wariantach:-)
        • wo_bi Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 11:43
          franek-b napisał:

          > Kto chce sie zalozyc o Taliskiera, ze nie zmniejszy to liczby wypadkow o 15%???
          >
          > i śmiertelnych nawet nie o 20 ale o 10%. Mogę się nawet założyć, że nie
          > zmniejszy o 3% w obu wariantach:-)
          >

          Fakt, to na pewno nie zagwarantuje, az takich wynikow, ale zawsze... Powiem ze
          swojego doswiadczenia, lepiej mi sie obeserwuje, ocenia odlegosc i predkosc
          samochodu, gdy jedzie on na swiatlach. Szczegolnie w trasie. Czuje duzy
          dyskomfort zasze z 1 kwietnia, gdy gromadnie wiekszosc swiatla wylacza. Musze
          sie przyzwyczaic do tego. Z drugiej strony, coraz wiecej osob bez takich
          przepisow, jezdzi caly rok z wlaczonymi swiatlami.

          Pozdrawiam
          Wobi
          • franek-b Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 12:18

            > Fakt, to na pewno nie zagwarantuje, az takich wynikow, ale zawsze...

            Nie, no rozmawiajmy powaznie, kaze sie placic ok 40 PLN na rok wszystkim i nie
            wiadamo jakie to da efekty?

            Powiem ze
            > swojego doswiadczenia, lepiej mi sie obeserwuje, ocenia odlegosc i predkosc
            > samochodu, gdy jedzie on na swiatlach. Szczegolnie w trasie.

            A ja mam dokladnie odwrotne odczucia. Jazda np. w nocy gdzie widac tylko
            wlaczone swiatla powoduje, ze bardzo trudno okresla sie odleglosc.

            Czuje duzy
            > dyskomfort zasze z 1 kwietnia, gdy gromadnie wiekszosc swiatla wylacza. Musze
            > sie przyzwyczaic do tego. Z drugiej strony, coraz wiecej osob bez takich
            > przepisow, jezdzi caly rok z wlaczonymi swiatlami.

            A ja zauwazylem, ze wraz z wysokoscia slonca na niebie maleje liczba osob z
            wlaczonymi swiatlami, jak sa bardzo sloneczne dni, stwierdzam, ze bardzo mala
            liczba kierowcow wlaczaja swiatla.
            Jak ktos ma ochote wypalac zarowki w sloneczny dzien, to prosze bardzo, ale ani
            mi od tego lepiej ani gorzej - od moich zarowek wara.
            • wo_bi Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 15:37
              franek-b napisał:

              > A ja mam dokladnie odwrotne odczucia. Jazda np. w nocy gdzie widac tylko
              > wlaczone swiatla powoduje, ze bardzo trudno okresla sie odleglosc.

              Ale my tutaj nie rozmawiamy o koniecnzosci zapalania swiatel w nocy! Wiesz, to
              chyba troszke inna sytuacja i 99,99% kierowcow zapala wtedy swiatla. I to chyba
              bezdyskusyjne. Wiec Twoj argument, co do tego, ze masz trudnosci z okresleniem
              odlegosci w nocy, jest bezpodstawny.


              > Jak ktos ma ochote wypalac zarowki w sloneczny dzien, to prosze bardzo, ale
              > ani mi od tego lepiej ani gorzej - od moich zarowek wara.

              To, ze Tobie nie poprawia to komfortu jazdy i nie zapewnie wiekszego
              bezpieczenstwa, to jakby ulamek procenta wszystkich kierowcow. Czesc kierowcow
              wychodzi z zalozenia, ja widze dobrze, to nie bede zapalac swiatel. A jak mnie
              inni widza? A to juz nie moja sprawa.

              Tak mi sie teraz przypomnialo... Od kilku lat, albo nawet kilkunastu pociagi bez
              wzgledu na pore dnia i nocy jezdza na swiatlach. Hmm, dlaczego? Przeciez jada po
              torach, a kierowca tylko przecina tory na przejezdzie... Tu nie ma wyprzedzania,
              wymijania. O wiele mniej zagrozen. Zapalaja, bo pociag jest lepiej widoczny, ot co!
              • lexus400 Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 16:00
                wo_bi napisał:

                O wiele mniej zagrozen. Zapalaja, bo pociag jest lepiej widoczny, ot
                > co!

                O!!!!!! i to jest argument nie do podwazenia:))
                • tomek854 Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 17:23
                  Pewnie, ze nie do podwazenia - sama lokomotywa 105 ton.. :-)
            • tomek854 Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 17:22
              > Jak ktos ma ochote wypalac zarowki w sloneczny dzien, to prosze bardzo, ale
              ani mi od tego lepiej ani gorzej - od moich zarowek wara.

              Przez trzy lata, przez ktore mialem duzego fiata i zawsze jezdzilem na
              swiatlach zmienilem tylko dwie zarowki - w swietle przeciwmgielnym tylnym i w
              kierunkowskazie, wiec jakos nie zauwazylem, zeby mi sie szybciej zuzywaly - to
              raz.

              Dwa - wlasnie w sloneczny dzien jest to szczegolnie wazne, a juz w ogole
              najbardziej jak slonce jedzie nisko i jedziesz ze sloncem - swiatla wtedy
              BARDZO poprawiaja takze Twoje bezpieczenstwo, bo cie nie huknie na czolowke
              jakis oslepiony sloncem kierowca TIRa. Jak nie wierzysz, ile to daje, zapraszam
              do Szkocji, gdzie slonce caly dzien jest nisko.

              Trzy: Akurat twoje zarowki w tym przypadku to nie jest tylko twoj interes, a
              nawet powiedzialbym zupelnie nie twoj - bo tobie nie poprawiaja widocznosci
              wcale. Poprawiaja widocznosc Ciebie. Fajnie sie by jezdzilo, jakby wszyscy inni
              wydawali 40 zlotych i mialbys bezpiecznie, a sam bys nie musial wydawac ani
              grosza, nie? :-)
          • lobuzek1 Re: zaklad o Taliskiera 17.02.07, 12:01
            Przyłączam sie do Wobiego. Też dziwnie się czuję 1 kwietnia i to nie z powodu
            primaaprilis. MOim zdaniem to dobry pomysł, zresztą zawsze jeżdżę na światłąch.
        • black_code Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 13:12
          franek-b napisał:


          > Kto chce sie zalozyc o Taliskiera, ze nie zmniejszy to liczby wypadkow o
          15%???
          >
          > i śmiertelnych nawet nie o 20 ale o 10%. Mogę się nawet założyć, że nie
          > zmniejszy o 3% w obu wariantach:-)

          Ropzumiem ze robiles badania skoro masz takie dane?
          W Polsce jest ponad 50tys wypadkow i ginie w nich ponad 5 tys osob .
          To znaczy ze jesli nawet sie zmniejszy o te 3 % to przezyje ponad 150
          osob .Moze jak trafi na Twoja rodzine zmienisz wtedy zdanie skoro teraz
          nie widzisz w tym sensu .
          Jesli ten przepis nie zaszkodzi to nie widze nic bezsensownego w jego
          wpowadzeniu .A z krytyke poczekajmy za rok ,dwa bo dopiero wtedy moga
          byc do tego podstawy.
          • franek-b Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 15:05

            > Ropzumiem ze robiles badania skoro masz takie dane?

            Zle rozumiesz. Proponuje napierw przeczynac caly watek, przeczytac odnosniki i
            zaczynac dyskusje.

            > W Polsce jest ponad 50tys wypadkow i ginie w nich ponad 5 tys osob .
            > To znaczy ze jesli nawet sie zmniejszy o te 3 % to przezyje ponad
            150
            >
            > osob .Moze jak trafi na Twoja rodzine zmienisz wtedy zdanie skoro teraz
            > nie widzisz w tym sensu .

            Mam nadzieje, ze nie trafi na moja rodzine a takie dywagacje jak Twoje sa po
            prostu niesmaczne i niestosowne.

            A poza tym proponuje zaklad prosty zaklad. Wszyscy wierza w ten przepis, ale
            jak juz przychodzi cos wlasnego zaryzykowac to nie ma chetnych.

            > Jesli ten przepis nie zaszkodzi to nie widze nic bezsensownego w jego
            > wpowadzeniu .A z krytyke poczekajmy za rok ,dwa bo dopiero wtedy
            moga
            > byc do tego podstawy.

            Nie mam ochoty byc testerem kazdej glupoty w mysl zasady a nuz pomoze, dlaczego
            nie zrobic obowiazku sprzedazy wsciekle zoltych i czerwonych aut? Beda napewno
            widoczne bardziej od poplularnych srebrnych, przepis zaszkodzic nie zaszkodzi a
            moze bedzie lepiej?
            • black_code Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 15:33
              franek-b napisał:


              > Zle rozumiesz. Proponuje napierw przeczynac caly watek, przeczytac odnosniki
              i
              > zaczynac dyskusje.

              A jakie ty mozesz miec odnosniki?Twoje niczym nie poparte tezy?

              Tu sa badania kilku instytucji ,wybacz ale bardziej wiarygodne niz jakiegos
              anonimowego franka_b z Polski C
              pbd.org.pl/content/view/80/53/

              I nawet jesli sa zbyt optymistyczne to nie na tyle aby wykluczyc sens
              wprowadzenia takiego przepisu

              > Mam nadzieje, ze nie trafi na moja rodzine a takie dywagacje jak Twoje sa po
              > prostu niesmaczne i niestosowne.

              Ale stosowne jest w/g ciebie oburzenie sie ze musisz wydac 40 zl rocznie
              po to tylko aby zmniejszyc liczbe zabitych o glupie 3% (170 osob) .I
              to jest juz smaczne?



              > A poza tym proponuje zaklad prosty zaklad. Wszyscy wierza w ten przepis, ale
              > jak juz przychodzi cos wlasnego zaryzykowac to nie ma chetnych.

              No i co jesli zycie ocali nie 170 osob a tylko 60 bedziesz z siebie
              dumny ze to ty miale racje?


              > > Jesli ten przepis nie zaszkodzi to nie widze nic bezsensownego w jeg
              > o
              > > wpowadzeniu .A z krytyke poczekajmy za rok ,dwa bo dopiero wtedy
              >
              > moga
              > > byc do tego podstawy.
              >
              > Nie mam ochoty byc testerem kazdej glupoty w mysl zasady a nuz pomoze,
              dlaczego
              >
              > nie zrobic obowiazku sprzedazy wsciekle zoltych i czerwonych aut? Beda
              napewno
              > widoczne bardziej od poplularnych srebrnych, przepis zaszkodzic nie zaszkodzi
              a
              >
              > moze bedzie lepiej?

              Zachowujesz sie jak przedszkolak ,na ten temat badania robily odpowiednie
              instytucje (wystarczylo poczytac)i nie jest to tylko glupi kaprys
              wprowadzajacych omawiany przepis.
              Sprawa druga za takim obowiazkiem jest ponad 82% kierowcow w Polsce takze
              przestan obrazac tych ktorzy maja odmienne zdanie od twojego .Widocznie im
              nie zal tych 40zl aby byc moze choc jednej osobie uratowac tym zycie.Bo
              to jedna osoba mozesz byc ty ,ja ,kazdy.
              • franek-b Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 16:33

                > Zachowujesz sie jak przedszkolak

                Nie jestes od oceny moich zachowan i swoje opinie na moj temat wsadz sobie w
                buty.

                ,na ten temat badania robily odpowiednie
                > instytucje (wystarczylo poczytac)i nie jest to tylko glupi kaprys
                > wprowadzajacych omawiany przepis.

                Przeczytalem te rzekome 'badania' ktore zalaczyles do linku. W tych 'badaniach'
                nie bylo nic badane, jedynie wskazuje sie (sa to zwykle przypuszczenia), ze tak
                bedzie i do tego sa to typowe zalecenia urzednikow z Brukseli, ktorzy uwazaja,
                ze diesle mniej zanieczyszczaja powietrze od benzynowych...

                > Sprawa druga za takim obowiazkiem jest ponad 82% kierowcow w Polsce
                takze
                >
                > przestan obrazac tych ktorzy maja odmienne zdanie od twojego .Widocznie
                im
                >
                > nie zal tych 40zl aby byc moze choc jednej osobie uratowac tym
                zycie.Bo
                >
                > to jedna osoba mozesz byc ty ,ja ,kazdy.

                O ho ho jak patetycznie sie zrobilo. Na PiS tez glosowalo najwiecej ludzi w
                polsce i czego to dowodzi?
                Dziwne, ze nie zadales sobie pytania czy co bardziej poprawi sie do poprawienia
                bezpieczenstwa: zapewnienie zeby np 80% ludzi w PL jezdzilo w pasach
                bezpieczenstwa (vs 50% jezdzacych obecnie) czy absorudalny przepis, ktorego
                skutecznosc jest conajmniej watpliwa i jedynymi pewniakami jest zwiekszenie
                zuzycia zarowek i paliwa. Zreszta co tu dywagowac, juz chyba z 10 lat jest
                przepis dzialajacy w okresie jesienno zimowym i czy mozesz wskazac JAKIEKOLWIEK
                porownanie, ktore pokazaloby, ze sytuacja po wprowadzeniu przepisu w okresie
                kiedy jest to jeszcze w miare sensowne poprawilo cokolwiek???

                Typowy problem zastepczy - a dlaczego tak mozolnie lansowany? bo nie wymaga od
                urzedasow/panstwa NICZEGO tylko paru glosowan w sejmie i dodatkowe wplywy z
                ewentualnych mandatow.

                Jakos Twoja troska o zdrowie i zycie ludzi na drogach nie przeklada sie w
                promowaniu skutecznych metod ochrony ludzi np. by wieksza liczba ludzi jezdzila
                w pasach - i tutaj naprawde mozna by mowic o ocalonych ludziach w wypadkach. Za
                jazde bez pasow grozi 50 PLN a za jazde bezmaniaswiatel 100 PLN. Tu widac, ze
                jest to typowe bicie piany o nic. Dlaczego Panstwo takie wspaniale i laskawe
                dla swoich obywateli, kaze ludzi za to, ze jezdza wiekszymi i bezpieczniejszymi
                autami (akcyza za pojemnosc > 2l)? Bo to juz kosztuje, nie bedzie na podwyzki
                dla gornikow, latwiej kazac jezdzic na swiatlach, glupole i tak zaplaca za to a
                na gornikow dalej bedzie kasa (nawet wiecej bo wiecej paliwa spala - akcyza
                itd). Dlaczego budowa drog i autostrad tak sie slimaczy? dlaczego
                najbezpieczniejsze drogi sa platne? Ty uwazasz, ze wolisz jezdzic po
                dziurawych, waskich drogach z wlaczonymi swiatlami, ktore zapewnia Ci
                bezpieczenstwo...
                Typowe bicie piany z ktorego nic nie bedzie. Policja bedzie miala kolejny
                argument do karania kierowcow (bo ktos zapomni), dalej syf bedzie jak byl tylko
                oswietlony.
                • black_code Re: zaklad o Taliskiera 16.02.07, 17:24
                  franek-b napisał:

                  >
                  > > Zachowujesz sie jak przedszkolak
                  >
                  > Nie jestes od oceny moich zachowan i swoje opinie na moj temat wsadz sobie w
                  > buty.

                  Tak samo jak ty nie jestes od oceny czy wprowadznie tego przepisu to
                  glupota czy nie.


                  > ,na ten temat badania robily odpowiednie
                  > > instytucje (wystarczylo poczytac)i nie jest to tylko glupi kaprys
                  > > wprowadzajacych omawiany przepis.
                  >
                  > Przeczytalem te rzekome 'badania' ktore zalaczyles do linku. W
                  tych 'badaniach'
                  >
                  > nie bylo nic badane, jedynie wskazuje sie (sa to zwykle przypuszczenia), ze
                  tak
                  >
                  > bedzie i do tego sa to typowe zalecenia urzednikow z Brukseli,

                  To chyba kiepsk o czytales

                  Holenderski Instytut Badań Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego SWOV w raporcie dla
                  Komisji Europejskiej DG TREN oszacował, że używanie świateł w dzień przez cały
                  rok na terenie Wspólnoty powinno doprowadzić do spadku liczby zabitych w
                  wypadkach „podwójnych” w dzień o 20%, a ogółu zabitych o 7% (dla Unii
                  Europejskiej oznacza to 3 500 mniej zabitych rocznie) .

                  Ja mysle ze Holenderski Instytut Badan Bezpieczenstwa Ruchu Drogowego nie
                  jest instytucja od oszacowania tylko od badania m.in czy uzywanie swiatel
                  w dzien poprawi bezpieczenstwo .Jesli twierdzi ze powinno doprowadzic
                  to do poprawy to mniemam ze na podstawie jakis przeprowadzonych badan
                  co brzmi logicznie.Czy sie tez myle?
                  Zdaje sie ze tez nie wiesz co kryje za soba skrot ITS -polecam
                  rozszyfrowac go dla wlasnej wiedzy.



                  ktorzy uwazaja,
                  > ze diesle mniej zanieczyszczaja powietrze od benzynowych...
                  >
                  > > Sprawa druga za takim obowiazkiem jest ponad 82% kierowcow w Polsce
                  >
                  > takze
                  > >
                  > > przestan obrazac tych ktorzy maja odmienne zdanie od twojego .Widoczn
                  > ie
                  > im
                  > >
                  > > nie zal tych 40zl aby byc moze choc jednej osobie uratowac tym
                  > zycie.Bo
                  > >
                  > > to jedna osoba mozesz byc ty ,ja ,kazdy.
                  >
                  > O ho ho jak patetycznie sie zrobilo. Na PiS tez glosowalo najwiecej ludzi w
                  > polsce i czego to dowodzi?

                  Ni czego to nie dowodzi poza tym ze nie odrozniasz wartosci zdecydowana
                  wiekszosc od najwiecej .

                  > Dziwne, ze nie zadales sobie pytania czy co bardziej poprawi sie do
                  poprawienia
                  >
                  > bezpieczenstwa: zapewnienie zeby np 80% ludzi w PL jezdzilo w pasach
                  > bezpieczenstwa (vs 50% jezdzacych obecnie) czy absorudalny przepis, ktorego
                  > skutecznosc jest conajmniej watpliwa i jedynymi pewniakami jest zwiekszenie
                  > zuzycia zarowek i paliwa. Zreszta co tu dywagowac, juz chyba z 10 lat jest
                  > przepis dzialajacy w okresie jesienno zimowym i czy mozesz wskazac
                  JAKIEKOLWIEK
                  >
                  > porownanie, ktore pokazaloby, ze sytuacja po wprowadzeniu przepisu w okresie
                  > kiedy jest to jeszcze w miare sensowne poprawilo cokolwiek???
                  >
                  > Typowy problem zastepczy - a dlaczego tak mozolnie lansowany? bo nie wymaga
                  od
                  > urzedasow/panstwa NICZEGO tylko paru glosowan w sejmie i dodatkowe wplywy z
                  > ewentualnych mandatow.
                  >
                  > Jakos Twoja troska o zdrowie i zycie ludzi na drogach nie przeklada sie w
                  > promowaniu skutecznych metod ochrony ludzi np. by wieksza liczba ludzi
                  jezdzila
                  >
                  > w pasach - i tutaj naprawde mozna by mowic o ocalonych ludziach w wypadkach.
                  Za
                  >
                  > jazde bez pasow grozi 50 PLN a za jazde bezmaniaswiatel 100 PLN. Tu widac, ze
                  > jest to typowe bicie piany o nic. Dlaczego Panstwo takie wspaniale i laskawe
                  > dla swoich obywateli, kaze ludzi za to, ze jezdza wiekszymi i
                  bezpieczniejszymi

                  Ty zdaje sie nie rozumiesz czegos waznego w idei tego przepisu na co
                  dowodem jest twoj zupelnie bezsensowny przyklad.To ze ty nie zapniesz
                  pasow to jest twoja osobista sprawa i nie ma to wplywu na bezpieczenstwo
                  innych uzytkownikow drog .Natomiast to ze nie wlaczysz swiatel to w/g
                  badan stajesz sie slabiej widoczny przez co stajesz sie zagrozeniem dla
                  innych .Lapiesz ta subtelna roznice?
                  Rownie dobrze (adekwatnie do pasow) mozna zabronic wspinaczki po
                  gorach ,rekreacyjnego latania samolotami itd.
                  Moim zdaniem pasy powinny byc nieobowiazkowe z tym zastrzezeniem ze ci
                  ktorzy ucierpieli w wyniku wypadku nie majac zapietych pasow pokrywaja
                  koszty leczenia lub/i nie otrzymuja odszkodowania.
                  W tym wypadku wolnosc jednostki nie odbywa sie kosztem innych .




                  >
                  > autami (akcyza za pojemnosc > 2l)? Bo to juz kosztuje, nie bedzie na podwyz
                  > ki
                  > dla gornikow, latwiej kazac jezdzic na swiatlach, glupole i tak zaplaca za to
                  a
                  >
                  > na gornikow dalej bedzie kasa (nawet wiecej bo wiecej paliwa spala - akcyza
                  > itd). Dlaczego budowa drog i autostrad tak sie slimaczy? dlaczego
                  > najbezpieczniejsze drogi sa platne? Ty uwazasz, ze wolisz jezdzic po
                  > dziurawych, waskich drogach z wlaczonymi swiatlami, ktore zapewnia Ci
                  > bezpieczenstwo...
                  > Typowe bicie piany z ktorego nic nie bedzie. Policja bedzie miala kolejny
                  > argument do karania kierowcow (bo ktos zapomni), dalej syf bedzie jak byl
                  tylko
                  >
                  > oswietlony.

                  W tym przypadku mylnie mieszasz polityke fiskalna z bezpieczenstwem .
                  Tu naprawde nie ma zadnego zwiazku miedzy przepisem o uzywaniu
                  swiatel w dzien a szybkoscia budowy autostrad.
                  • franek-b Re: zaklad o Taliskiera 19.02.07, 11:28

                    > Holenderski Instytut Badań Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego SWOV w raporcie dla
                    > Komisji Europejskiej DG TREN oszacował, że używanie świateł w dzień przez
                    cały
                    > rok na terenie Wspólnoty powinno doprowadzić do spadku liczby zabitych w
                    > wypadkach „podwójnych” w dzień o 20%, a ogółu zabitych o 7% (dla Un
                    > ii
                    > Europejskiej oznacza to 3 500 mniej zabitych rocznie) .
                    >
                    > Ja mysle ze Holenderski Instytut Badan Bezpieczenstwa Ruchu Drogowego nie
                    > jest instytucja od oszacowania tylko od badania m.in czy uzywanie
                    swiatel
                    >
                    > w dzien poprawi bezpieczenstwo .Jesli twierdzi ze powinno doprowadzic
                    > to do poprawy to mniemam ze na podstawie jakis przeprowadzonych badan
                    > co brzmi logicznie.Czy sie tez myle?

                    Zdaje sie, a nawet jestem pewien ze sie mylisz, ze zacytuje Twoj tekst "DG TREN
                    oszacował". Wg mnie (i nie tylko mnie) jest olbrzymia różnica pomiędzy
                    szacunkiem a badaniem.

                    > Zdaje sie ze tez nie wiesz co kryje za soba skrot ITS -polecam
                    > rozszyfrowac go dla wlasnej wiedzy.

                    Rozumiem, ze powaznie brzmiace akronimy maja zastapic merytoryczna zawartosc.

                    > Ni czego to nie dowodzi poza tym ze nie odrozniasz wartosci
                    zdecydowana
                    > wiekszosc od najwiecej .

                    Nie zmienia to meritum, ze wpisujesz sie tym glosem w myslenie polskiej klasy
                    politycznej, ze glosowaniem mozna zmienic rzeczywistosc. Nawet jakby wiekszosc
                    polakow przeglosowala, ze kon to krowa, to i tak kon pozostanie koniem.


                    > Ty zdaje sie nie rozumiesz czegos waznego w idei tego przepisu na
                    co
                    > dowodem jest twoj zupelnie bezsensowny przyklad.To ze ty nie zapniesz
                    > pasow to jest twoja osobista sprawa i nie ma to wplywu na
                    bezpieczenstwo
                    >
                    > innych uzytkownikow drog .Natomiast to ze nie wlaczysz swiatel to w/g
                    > badan stajesz sie slabiej widoczny przez co stajesz sie zagrozeniem
                    dla
                    > innych .Lapiesz ta subtelna roznice?

                    Lapie ta roznice, ze powolujesz sie na badania ktorych nie ma.

                    > Rownie dobrze (adekwatnie do pasow) mozna zabronic wspinaczki po
                    > gorach ,rekreacyjnego latania samolotami itd.
                    > Moim zdaniem pasy powinny byc nieobowiazkowe z tym zastrzezeniem ze
                    ci
                    > ktorzy ucierpieli w wyniku wypadku nie majac zapietych pasow pokrywaja
                    > koszty leczenia lub/i nie otrzymuja odszkodowania.
                    > W tym wypadku wolnosc jednostki nie odbywa sie kosztem innych .

                    Jak ktos nie widzi aut bez swiatel w ciagu dnia to jest slepy i nie powinien w
                    ogole jezdzic.

                    > W tym przypadku mylnie mieszasz polityke fiskalna z bezpieczenstwem .
                    > Tu naprawde nie ma zadnego zwiazku miedzy przepisem o uzywaniu
                    > swiatel w dzien a szybkoscia budowy autostrad.

                    W tym przypdaku zupelnie sluszenie mieszam te 2 sprawy poniewaz bezpieczenstwo
                    na drogach to zespol elementow, z ktorych stan i rodzaj drog jest kluczowy, a
                    jak ktos nie widzi auta w bialy dzien to niech idzie do okulisty a nie siada za
                    kierownica. Rownie dobrze mozna raka leczyc stawianiem baniek.

                    EOT poniewaz nie ma sensu dyskutowac z kims kto nie odroznia podmiotu od
                    przedmiotu.
    • wo_bi i bardzo dobrze 16.02.07, 11:24
      ja juz chyba od 2. lat jezdze przez caly rok na wlaczonych swiatlach.
      A od kiedy wchodzi ten przepis? Czy bedzie obowiazywal juz z koncem marca, kiedy
      to do tej pory mozna bylo wylaczyc swiatla?

      Pozdrawiam
      Wobi
      • palovlad Re: i bardzo dobrze 16.02.07, 11:28
        Ja tez jezdze przez caly rok i jakos kompletnie mi to nie wadzi.
        Niestety nie wiem od kiedy bedzie obowiazywal ten przepis, z tekstu nic nie wynika.
        • simr1979 Re: przedwczesna radość 16.02.07, 11:31
          palovlad napisał:

          > Ja tez jezdze przez caly rok i jakos kompletnie mi to nie wadzi.
          > Niestety nie wiem od kiedy bedzie obowiazywal ten przepis, z tekstu nic nie wyn
          > ika.

          Jestem za, ale czy ten przepis wejdzie to nie wiadomo - poprawki PO do ustawy o
          zmianie ustawy PoRD zostały dopiero skierowane do komsji. Tak podaje strona sejmowa.
      • iberia.pl Re: i bardzo dobrze 16.02.07, 20:19
        wo_bi napisał:

        > ja juz chyba od 2. lat jezdze przez caly rok na wlaczonych swiatlach.

        ja od dobrych kilku lat.

        > A od kiedy wchodzi ten przepis? Czy bedzie obowiazywal juz z koncem marca,
        kiedy to do tej pory mozna bylo wylaczyc swiatla?

        konca lutego.poki co na swiatlach trzeba jezdzic do konca lutego a nie marca ;-)
    • typson I bardzo dobrze 16.02.07, 11:42
      jestem ZA!
      • bassooner Re: I bardzo dobrze 16.02.07, 12:56
        Mi tu...
    • emes-nju Jestem za! 16.02.07, 12:03
      Od kilkunastu lat jezdze na swiatlach i bardzo "lubie" takch, ktorzy tez tak robia.
    • mrzagi01 dlaczego jestem za 16.02.07, 12:07
      z najpopularniejszymi uzasadnieniami całorocznej jazdy na światłach jest troche
      tak jak z przyczynami efektu cieplarnianego- jedni twierdzą ze to nasza
      cywilizacja smrodzi inni że krowy i wulkany. i tu podobnie- jedni bredzą coś o
      percepcji, szacowaniu odległości, niskim słońcu inni że gówno prawda.
      osoisty mój pogląd jest taki że jednoznaczny przepis nakazujący bezwyjątkową
      jazdę na światłach jest lepszy niż zakładająca element subiektywnej oceny
      formuła "w warunkach ograniczonej widoczności". to, że nie dla każdego znaczy to
      to samo można się przekonać choćby na drugim brzegu odry, gdzie dla wielu
      kierowcow ulewny deszcz, tworzący pod kołami pojazdów pędzacych autostradą
      nieprzeniknioną kurtynę wodnego aerozolu, nie jest uznawany za "warunki
      ograniczonej widoczności".
      • emes-nju Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 12:11
        Kilka lat temu zalozylem watek o szarym samochodzie w szary poranek, na szarek drodze. Pod taki wlasnie pojazd wyszedlem na wyprzedzanie, bo go nie zauwazylem. A obiektywnie widocznosc byla dobra - tylko jezdnie byly posolone i zmieniajace wszystko w obrebie drogi w szare cienie...
        • franek-b Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 12:28
          > Kilka lat temu zalozylem watek o szarym samochodzie w szary poranek, na
          szarek
          > drodze. Pod taki wlasnie pojazd wyszedlem na wyprzedzanie, bo go nie
          zauwazylem
          > . A obiektywnie widocznosc byla dobra - tylko jezdnie byly posolone i
          zmieniaja
          > ce wszystko w obrebie drogi w szare cienie...
          >

          A ja moge dac Ci kilka przykladow na to, ze pomimo wlaczonych swiatel, ktos
          wymusil na mnie pierwszenstwo lub ja kogos nie zauwazylem, ostatnio gosc w
          golfie gti wyjezdzajac ze swojego osiedla nie zauwazyl mnie (pomimo wlaczonych
          swiatel) i go otrabilem:-)
          • emes-nju Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 12:33
            franek-b napisał:

            > A ja moge dac Ci kilka przykladow na to, ze pomimo wlaczonych swiatel, ktos
            > wymusil na mnie pierwszenstwo lub ja kogos nie zauwazylem, ostatnio gosc w
            > golfie gti wyjezdzajac ze swojego osiedla nie zauwazyl mnie (pomimo
            > wlaczonych swiatel) i go otrabilem:-)


            To tylko pomysl sobie ilu kierowcow nie zauwaza nieoswietlonych aut skoro nawet oswietlone niektorym umykaja ;-)
            • franek-b Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 13:06
              >
              > To tylko pomysl sobie ilu kierowcow nie zauwaza nieoswietlonych aut skoro
              nawet
              > oswietlone niektorym umykaja ;-)

              Kazdy wyciaga wnioski jakie mu pasuja:-))) ja wole wersje, ze nie ma to
              znaczenia.
              • plawski Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 17:27
                franek-b napisał:

                > >
                > > To tylko pomysl sobie ilu kierowcow nie zauwaza nieoswietlonych aut skoro
                >
                > nawet
                > > oswietlone niektorym umykaja ;-)
                >
                > Kazdy wyciaga wnioski jakie mu pasuja:-))) ja wole wersje, ze nie ma to
                > znaczenia.

                Masz do tego prawo. Tak samo jak do głupiego uporu.
                >
                • franek-b Re: dlaczego jestem za 19.02.07, 11:33
                  > Masz do tego prawo. Tak samo jak do głupiego uporu.

                  i vice versa (a to, ze jest wiecej osob po Twojej stronie, nie oznacza, ze masz
                  (cie) racje)
          • iberia.pl Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 20:22
            franek-b napisał:

            ostatnio gosc w
            > golfie gti wyjezdzajac ze swojego osiedla nie zauwazyl mnie (pomimo
            wlaczonych swiatel)

            i miedzy innymi po to jezdze na swiatlach caly rok,licze na to, ze jesli -nie
            daj Bog- jednak ktos we mnie wjedzie to na jego niekorzysc bedzie swiadczylo
            to, ze mnie nie widzial mimo moich wlaczonych swiatel.
            • franek-b Re: dlaczego jestem za 19.02.07, 11:32

              > i miedzy innymi po to jezdze na swiatlach caly rok,licze na to, ze jesli -nie
              > daj Bog- jednak ktos we mnie wjedzie to na jego niekorzysc bedzie swiadczylo
              > to, ze mnie nie widzial mimo moich wlaczonych swiatel.

              tak tak jak wymuszac pierwszenstwo to tylko z wlaczonymi swiatlami:-)
      • franek-b Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 12:25
        > z najpopularniejszymi uzasadnieniami całorocznej jazdy na światłach jest
        troche
        > tak jak z przyczynami efektu cieplarnianego- jedni twierdzą ze to nasza
        > cywilizacja smrodzi inni że krowy i wulkany. i tu podobnie- jedni bredzą coś o
        > percepcji, szacowaniu odległości, niskim słońcu inni że gówno prawda.

        Tu sie zgadzam z Toba.

        > osoisty mój pogląd jest taki że jednoznaczny przepis nakazujący bezwyjątkową
        > jazdę na światłach jest lepszy niż zakładająca element subiektywnej oceny

        Cale zycie sklada sie z indywidualnych decyzji czyli subiektywnych opini - dla
        mnie jest to typowe dla demoludow wylewanie dziecka z kompiela. Poniewaz 1 na
        1000 osob ma problem z okresleniem kiedy jest 'ograniczona widocznosc' to niech
        teraz 1 + 999 jezdzi z wlaczonymi swiatlami caly czas.

        > formuła "w warunkach ograniczonej widoczności". to, że nie dla każdego znaczy
        t
        > o
        > to samo można się przekonać choćby na drugim brzegu odry, gdzie dla wielu
        > kierowcow ulewny deszcz, tworzący pod kołami pojazdów pędzacych autostradą
        > nieprzeniknioną kurtynę wodnego aerozolu, nie jest uznawany za "warunki
        > ograniczonej widoczności".

        Tez mnie to zawsze zastanawia, ale jak widac nie przeszkadza to w tym, ze
        liczba wypadkow jest o rzad wielkosci mniejsza niz w PL. To tylko pokazuje, ze
        przepis jest bzdurny, nie zmnieni niczego, porzadne drogi, egzekucja przepisow
        jakie sa dadza wielokrotnie lepsze efekty.
        • simr1979 Najgorsza jest.... 16.02.07, 12:37
          ...sytuacja, gdy część kierowców włącza, a część nie - i to NIEZALEZNIE od
          przejrzystości powietrza w danej chwili. Dlatego z dwojga złego lepszy jest już
          patent niemiecki, gdzie NIKT NIGDY nie włacza (nie wiem z czego to wynika - z
          przepisów, czy z przyzwyczajenia).
          • simr1979 A motocyklistów... 16.02.07, 12:42
            ....można bez trudu wyróznić - np. obowiązkową żółtą barwą świateł.....
            Nie będą musieli włączać długich, jak to robią w tej chwili.
        • mrzagi01 Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 12:54
          franek-b napisał:


          >
          > Tez mnie to zawsze zastanawia, ale jak widac nie przeszkadza to w tym, ze
          > liczba wypadkow jest o rzad wielkosci mniejsza niz w PL. To tylko pokazuje, ze
          > przepis jest bzdurny, nie zmnieni niczego, porzadne drogi, egzekucja przepisow
          > jakie sa dadza wielokrotnie lepsze efekty.
          >

          mniejsza ilośc wypadków bierze się z tego po prostu że ruch odbywa się
          autostradami które eliminują do zera ryzyko zderzen czołowych, czy bocznych
          typowych dla skrzyżowań. natomiast z paroletnich obserwacji i doswiadczenia
          wiem, że większość nagłych opadów kończy się tam korkiem spowodowanym jakimś
          incydentem drogowym. Odniosłem się do tego przykładu z przyczyny takiej że
          akurat miałem przygode taką, że byłem kiedyś o wlos od wpieprzenia się w takiego
          cichociemnego który popierdzielal lewym pasem, a ja chcac wyprzedzić busa, za
          sprawą mgły wzbijanej przez kola, po prostu go nie widziałem w lusterku.

          Nie twierdzę ze zapalone światła są panaceum na wypadki drogowe. nie wiedzę w
          przytoczone przewidywane procenty (zwlaszcza że u nas już i tak większość
          kierowców pali światła cały rok- przynajmniej w trasie), ale to żadne
          poświęcenie i koszt żaden, może pomoże, może nie, a na pewno nie zaszkodzi.
      • lexus400 Re: dlaczego jestem za 16.02.07, 13:00
        Ja tez jestem za i tak jak mrzagi uwazam, ze jednoznacznie brzmiacy przepis bez
        zadnych wyjatkow jest ok.
    • plawski Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 17:12
      palovlad napisał:

      > www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=31988
      > ...no i dobrze

      No i dobrze.
    • sven_b Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 19:49
      Nie mam nic przeciw światłom przez cały rok, ale tego typu dzialania to
      zabieranie sie do problemu bezpieczenstwa od d..y strony. W Polsce zyje sie
      coraz szybciej i bardziej nerwowo. Ludzie pracują dłuzej, gonią swoj czas i
      pieniądz. Chcieliby szybciej docierac do pracy, po towar, po dzieci, na urlop.
      Tym czasem ruch gęstnieje, a predkosc spada. Nie sztuka nawstawiać 40-tek, tylko
      ze zyjemy w XXIw,a z jednego konca miasta na 2-gi jedziemy ponad poltorej
      godziny, na urlop nad morze 9-14godz. i nie da sie od tego uciec, bo autostrad
      nie budujemy. Na swiatlach czy nie nie jednemu nerwy puszczają i tu, myśle, lezy
      prawdziwa przyczyna. Zwrocce uwage na program 'Pirat' - kazdy ze zlapanych mówi
      'spieszylem sie'.
    • miecio1313 Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 20:09
      Wszyscy widzą tylko jedna stronę czyli samochody ale z ulic i dróg korzystają
      także inni którzy nie mają świateł- co znimi?
      • iberia.pl Re: na swiatlach caly rok 16.02.07, 20:25
        miecio1313 napisał:

        > ale z ulic i dróg korzystają także inni którzy nie mają świateł- co znimi?

        po zmroku oni tez nie maja swiatel i co?Czy auta po zmroku tez powinny jezdzic
        bez wlaczonych swiatel tylko dlatego, ze piesi sa nieoswietleni?

        Moza zapytajmy pieszych czy wola jak w dzien auta maja wlaczone swiatla czy
        nie, skoro tak sie o nich martwisz.
        • miecio1313 Re: na swiatlach caly rok 17.02.07, 09:23
          "po zmroku oni tez nie maja swiatel i co?"
          Zgadza się, tylko że mówimy o jeździe w dzień przy normalnej widocznośći.
          Napewno spokkałaś się z sytuacją gdy w słoneczny dzień coś lub ktoś było w
          cieniu drzewa czy budynku było prawie nie widoczne z jadącego samochodu bo
          zwrok "przyzwyczjony" jest w takich warunkach do dobrego oświetlenia. Podobnie
          jest gdy wchodzimy do ciemnego pokoju z oświetlonego, musi upłynąć chwila nim
          coś będziemy widzieć. W lato często kierowcy używają okularów
          przeciwsłonecznych to też nie poprawi sytuacji tych nieoświetlonych. Napewno
          zobaczymy samochód na światłach ale czy tego nieoświetlonego obok- mam
          wątpliwości.
        • sven_b Re: na swiatlach caly rok 17.02.07, 12:41
          My bedziemy jezdzic oswietleni 24/h, a tymczasem są jeszcze rowerzyści - grupa
          masowo hołdująca zasadzie jazdy bez swiatel po zmroku. Tego tez nie ma kto
          egzekwowac.
          • bassooner Re: na swiatlach caly rok 17.02.07, 12:59
            Jak na razie rowerzyści są grupą masowo dmuchającą w alkomaty...
Pełna wersja