tomek854
16.02.07, 17:35
Dostalem dzisiaj propozycje, ktora przyjalem. Firma sie nazywa Hebrides
Haulage, i jak sama nazwa wskazuje, obsluguje Hebrides Islands czyli Wyspy
Zachodnie ;-) Wyglada to tak, ze sie zbiera caly towar po Glasgow i nastepnie
zasuwa z nim na polnoc, przez wszystkie gory, promem i laduje sie na wyspach.
Polowe tygodnia bede jezdzil po Glasgow i okolicach, druga czesc bede mial
kurs na gore ;-) Fotki gwarantowane ;-)
Pieniazki takie sobie jak na kierowce, ale robilem juz dla nich przez
agencje, i strasznie fajna atmosfera jest w tej firmie. Poza tym przynajmniej
beda to pewne pieniazki (gwarantowane 45 godzin w tygodniu po mniej-wiecej
tyle, co zarabialem w agencji + nadgodziny, diety za nocki i sporadycznie
jezeli sie zdarzy ekstra kasa za jazde noca lub w nocy).
Flota: same solowki (ale maja tez przyczepy, choc to mi nie grozi), volva FH
(te sa starsze, maja nawet po 5 lat!) i dafy CF (w tym jeden taki strasznie
smieszny krociutki, co wyglada jak zabawka, bo jest normalnie najwiekszy
mozliwy z buda na prawie 4.5 metra wysoka (jak to w UK, ale krotki na 8
metrow, zeby sie zmiescil na malych promikach ;-) Spanie w kurniku albo na
pryczy z tylu.
Sporadycznie po miescie moze sie zdarzyc, ze bede jezdzil Iveco Daily albo
Sprinterem. :-)
Nie maja nic przeciwko, zebym od czasu do czasu wzial sobie bezplatna przerwe
w pracy i skoczyl do Polski...
No to trzymajcie kciuki - w poniedzialek zaczynam, na razie lokalnie po
Glasgow.
Czy jezeli ktos pracuje na wyspach i w pracy jezdzi na wyspy, to jezdzi na
wyspach do kwadratu? :-)