Smutno i straszno...

20.02.07, 09:55
Witam w chmurny ranek, orzed nadchodzącą może gołoledzią...

- To, że aktualnie rządzący (i wielka zgraja ich przydupasów) powinni stać
się obiektem zainteresowaia panów i pań ubranych na biało (a może czerwono)
wyposażonych w kaftany bezpieczeństwa - to wdaje sie jasne. Ale można się
pocieszać -tak pociesza nas nasz wspaniały profesor Bartoszewski - że wybory
już najdalej za dwa lata z kawałkiem - i że dożyjemy.

- Ale grozę budzi wynik głosowania na którymś tu forum GW, w którym PIS
poparło 47% z kilku tysięcy. Czyli TU jest aż taki odsetek psychopatów/
idiotów???!!!
PRZERAŻAJĄCE.

Zgnębiony A.
    • lexus400 Re: Smutno i straszno... 20.02.07, 10:33
      Smutne to i zadziwiajace zarazem skad takie poparcie dla tej ekipy debili
      (przepraszam debili). Mam takiego znajomego goscia, jest wlascicielem warsztatu
      szlifierskiego(silniki, glowice, waly itp), facet ma 56 lat ale jak ostatnio u
      niego bylem to wywiazala sie dyskusja na temat waaadzy i okazalo sie, ze
      kurduple sa najlepszymi przywodcami, wiedza czego chca i w koncu zrobia porzadek
      w kraju i takie tam pierdoly. Kurwa myslalem, ze goscia pogryze - a taki mialem
      dla niego szacunek. Zapytowywuje - skad u inteligentnego czlowieka takie poglady
      i poparcie, jak mozna popierac to kurestwo prowadzac dzialalnosc gospodarcza,
      jak mozna chwalic zlodziejstwo, korupcje i wszystko inne wierzac, ze sluzy to
      slusznej sprawie??? - moj rozum tego nie obejmuje.
      • simr1979 Re: Smutno i straszno... 20.02.07, 10:59
        lexus400 napisał:

        > myslalem, ze goscia pogryze - a taki mialem
        > dla niego szacunek.

        Widzisz, masz nauczkę - z rodziną, wspólpracownikami i partnerami w biznesie o
        polityce się nie rozmawia...:(

        > okazalo sie, ze
        > kurduple sa najlepszymi przywodcami

        Może Twój znajomy skrawalnik jest niewysokiego wzrostu i męskiej urody - i stąd
        to poczucie solidarności...;)


        > jak mozna chwalic zlodziejstwo, korupcje i wszystko inne wierzac, ze sluzy to
        > slusznej sprawie??? - moj rozum tego nie obejmuje.

        Obawiam się że to nieporozumienie - wiele można zarzucić jaśnie panującym, ale
        akurat nie korupcję i złodziejstwo....:/
        • emes-nju Re: Smutno i straszno... 20.02.07, 11:05
          simr1979 napisał:

          > Obawiam się że to nieporozumienie - wiele można zarzucić jaśnie panującym,
          > ale akurat nie korupcję i złodziejstwo...


          A korupcja polityczna?!

          A o ewentualnych zlodziejstwach dowiemy sie w swoim czasie - po odejsciu (OBY!!!) tej ekipy z wszelkich wladz. Bedzie kolejne kosztowne polowanie na czarownice, ale to juz polska praktyka polityczna... :-/

          Poza tym ta waaadza skutecznie robi to, czego nie udalo sie nawet komunistom przed 1980 rokiem! Skutecznie dziela spoleczenstwo. To nie jest atomizacja - mi kojarzy sie to raczej ze swoistym kwantowaniem. I krazy ten biedny kraj na roznych poziomach politycznych (energetycznych) bez cienia szans na jakikolwiek dialog - to, co opisal Lexus dokladnie pokazuje ten mechanizm.
      • edek40 Re: Smutno i straszno... 20.02.07, 11:05
        To bezkrytyczny wychowanek komuny. W tych pieknych czasach bowiem mnozenie "ukazow" i zakazow bylo norma. Wladza wmowila obywatelom, ze bez zbawczej reki ustawodawstwa nie beda mogli sie nawet skutecznie defekowac. Wez takie kapielisko niestrzezone. Jak ktos sie utopi zaraz wszyscy (z pismakami na czele) zapluwaja sie, ze niestrzezone. A utonal czlowiek, ktory nie umial po prostu plywac, badz byl pijany jak bela, co prowadzi do tego samego. Tak opisywano problem za komuny i tak dzieje sie dzis. Co sie wiec dziwisz, ze strasznie duzo ludzi wrecz boi sie diabla zwanego liberalizmem. A najfajniejsze jest to, ze zasadnicza czesc spoleczenstwa jest skrytoliberalem. Akceptuja kagancowe przepisy np. ograniczenia predkosci na prostej szosie do 50 km/h i "liberalizuja" przepisy jadac ile fabryka dala. Duzo ludzi uwaza, ze wysokie podatki sa OK, bo sa "solidarne" i pracuja na czarno. Przykladow mozna mnozyc. W deklaracjach spoleczenstwo jest antyliberalne, w czynach liberalne. Problemem jest to, ze wybory to deklaracja...
        • franek-b Re: Smutno i straszno... 20.02.07, 13:46
          Uchwyciles sedno!
          Ludzie w swoich zachowaniach sa racjonalni (czyli dokladnie to co mowie
          liberalizm - zachowuj sie tak by przynioslo korzysci postepowanie) a w warstwie
          emocjonalnej nie chca tego zaakceptowac bo maja wbite przez lata komuny, ze
          kierowanie sie wlasnym interesem jest ZLE.
          Tylko, ze suma wszystkich indywidualnych zyskow tworzy rowniez zysk dla calosci
          i tego juz nikt tym oszolomom nie potrafil pokazac, wciaz jest przeciwstawiany
          zysk indywidualny przeciw zyskowi spolecznemu a to jest gowno prawda. Jest
          odokladnie odwrotnie - jak komus jest indywidualnie dobrze to przeklada sie na
          zadowolenie calej spolecznosci.
          • emes-nju Re: Smutno i straszno... 20.02.07, 13:50
            franek-b napisał:

            > jak komus jest indywidualnie dobrze to przeklada sie na zadowolenie calej
            > spolecznosci.


            Dokladnie! Jak ktos zaspokoi wlasnie minimum potrzeb zaczyna (w wiekszosci przypadkow) nabierac checi, zeby pomagac innym. Dlatego np. woluntariat (nie okazjonalny w typie WOSP) w zamoznych krajach jest realna dziedzina dzialanosci, a u nas jest domena garstki wyjatkowych ludzi.
          • simr1979 Re: Smutno i straszno... 20.02.07, 14:32
            franek-b napisał:

            > Uchwyciles sedno!
            > Ludzie w swoich zachowaniach sa racjonalni (czyli dokladnie to co mowie
            > liberalizm - zachowuj sie tak by przynioslo korzysci postepowanie) a w warstwie
            >
            > emocjonalnej nie chca tego zaakceptowac bo maja wbite przez lata komuny, ze
            > kierowanie sie wlasnym interesem jest ZLE.

            Niezupełnie - w ich interesie jest przecież "łatwiej żyć", a to im właśnie
            obiecują różnej maści [znaczy dwóch maści - czarnej i czerwonej;)] populiści.
            Problem jest w tym , że ludzie (a przynajmniej większość z nich) w to WIERZĄ.
            Brakuje jeszcze ze 2 pokoleń edukacji wolnorynkowej [a z tą edukacją, jak widać
            w telewizorze, kiepściunio ostatnio - mówiąć ostatnio, mam na myśli od średniego
            krzaklewskiego;)]
      • andrzejmat Re: Smutno i straszno... 20.02.07, 11:17
        Widzisz, ten szlifierz by mnie oczywiście też - tak jak Ciebie - wkurwił, ale
        moge sobie wyobrazic trybiki, jakie sie obracają w głowach takich osób: za
        komuny prywaciarz (jak mu sie udało nim zostać) to był nędzny ale relatywnie
        PAN; teraz przedsiębiorca ma wprawdzie buławę w plecaku i może stać się
        prawdziwym milonerem ( i to o dziwo uczciwie) ale może pozostać tym
        szlifierzem, co zazdrości biskupowi, który go okradł, bo jest Zydem, cyklistą,
        liberałem albo innym biseksualistą czy biathlonistą.No i trzeba go jakoś
        wykończyć albo przynajmniej opluć, a już koniecznie opluć wszystkich, którzy
        nie mają tych samych trybików pod sufitem.
        A straszno mi się zrobiło, bo na forum GW - tak mi się wydawało - statystycznie
        nie szlifierze (z całym szcunkiem dla tego zawodu) głos zabierają. A
        inteligencję przy okazji Husytów wykończono w Czechach, a u nas, taką mam
        nadzieję - nawet Katyń nie do końca przecie dał jej radę...

        A.
        • edek40 Re: Smutno i straszno... 20.02.07, 11:21
          Ten szlifierz nie wie jednego: powiedzenie gdzie drwa rabia tam wiory leca dotyczy rowniez szarych szlifierzy. W kraju takiej podejrzliwosci i paranoi wystarczy niewinny donosik do CBA, aby pan szlifierz przezyl katorge kontroli skarbowej wraz z zasluzonymi lub nie sankcjami. A moze to zrobic jego sasiad, ktory uwaza, ze slifierzowi za dobrze sie powodzi.
          • andrzejmat Re: Smutno i straszno... 20.02.07, 11:32
            edek40 napisał:

            > Ten szlifierz nie wie jednego: powiedzenie gdzie drwa rabia tam wiory leca
            doty
            > czy rowniez szarych szlifierzy. W kraju takiej podejrzliwosci i paranoi
            wystarc
            > zy niewinny donosik do CBA, aby pan szlifierz przezyl katorge kontroli
            skarbowe
            > j wraz z zasluzonymi lub nie sankcjami. A moze to zrobic jego sasiad, ktory
            uwa
            > za, ze slifierzowi za dobrze sie powodzi.


            A.: No właśnie, widzieliście ten odcinek Europada da się..." gdzie sympatyczny
            Rosjanin opwiadał dowcip charakteryzujący jego zdaniem rosyjski sposób
            myślenia? Widzieliście? To posłuchajcie:

            Rybak, złota rybka, trzy życzenia, spełni, ale stawia warunek (ta rybka, zaczy
            się:
            - dostaniesz to i tamto, ale twój sąsiad za każdym razem dostanie dwa ray tyle.
            - wędkarz się zasępił, dumaa, duma, wreszcie postanowił: wiesz - powiada -
            wydłub mi jedno oko!!!

            Pzdr A.
    • andrzejmat Re: Smutno i straszno... 20.02.07, 15:06
      Pozornie (jak się mówi) cwańszy z dwóch klonów własnie zakończył "konferencję
      prasową" w czasie której w chamski sposób obrażał dziennikarzy, opowiadał o
      ich "mocodawcach", bełkotał jakieś słowa "oceniające nisko" opiniotwórczy jak
      by nie było organ prasowy - miast odpowiadać na zadane pytanie. Na buzi
      głupkowaty uśmieszek kretyna, brakowało tylkp, aby się ślinił. Chyba zanik
      instynktu zanozachowawczego jest objawem klinicznym wscieklizny? A to straszna
      i nieulaczalna ale zakaźna choroba.

      A.
Pełna wersja