Zmiana nicka

21.02.07, 04:01
Wyglada na to ze w lecie zmieniam nicka na MarekMelbourne :)
    • lexus400 Re: Zmiana nicka 21.02.07, 07:32
      tzn. wyprowadzasz sie czy tak chwilowo??
      • mrzagi01 Re: Zmiana nicka 21.02.07, 07:35
        lexus400 napisał:

        > tzn. wyprowadzasz sie czy tak chwilowo??

        hehe.. ubiegleś mnie :)
        • margotje Re: Zmiana nicka 21.02.07, 09:48
          no ale czekamy na odpowiedz !!! :)))))
      • mejson.e Re: Zmiana nicka 21.02.07, 10:52
        lexus400 napisał:

        > tzn. wyprowadzasz sie czy tak chwilowo??

        Eee tam. Dojeżdżać będzie! ;-)

        To teraz będzie miał wszystko do góry nogami, nijak z nami się nie dogada.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • marekatlanta71 Re: Zmiana nicka 21.02.07, 12:30
        > tzn. wyprowadzasz sie czy tak chwilowo??

        Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja na przeprowadzke. Ale to Melbourne na
        Florydzie a nie Melbourne w Australii :)
        • bassooner Re: Zmiana nicka 21.02.07, 12:31
          Ani Melbourne bociany...;-)))
        • lexus400 Re: Zmiana nicka 21.02.07, 13:35
          . Ale to Melbourne n
          > a
          > Florydzie a nie Melbourne w Australii :)

          aaaaaaaaa:)) a nie masz obaw przeprowadzac sie na Floryde?? przeciez tam jest
          centrum kataklizmow.
          • marekatlanta71 Re: Zmiana nicka 21.02.07, 13:40
            A nie w Kalifornii? W koncu to w Kalifornii sa trzesienia ziemi i pozary?

            Powaznie to troche sie niepokoje, ale myslimy kupic dom nie na samym brzegu, ale
            kilka km dalej. Domy na Florydzie sa budowane jak w PL - z pustakow, cegly itp a
            nie z drewna wiec moze beda bardziej wytrzymale. Bardziej sie boje aligatorow -
            podobno pies na Florydzie musi byc stale na smyczy i nigdy nie nalezy sie
            zblizac do jakichkolwiek jezior itp.
            • fazi_ze_sztazi Re: Zmiana nicka 21.02.07, 16:25
              marekatlanta71 napisał:

              > A nie w Kalifornii? W koncu to w Kalifornii sa trzesienia ziemi i pozary?
              >
              > Powaznie to troche sie niepokoje, ale myslimy kupic dom nie na samym brzegu,
              al
              > e
              > kilka km dalej. Domy na Florydzie sa budowane jak w PL - z pustakow, cegly
              itp
              > a
              > nie z drewna wiec moze beda bardziej wytrzymale. Bardziej sie boje
              aligatorow -
              > podobno pies na Florydzie musi byc stale na smyczy i nigdy nie nalezy sie
              > zblizac do jakichkolwiek jezior itp.

              ja bym na twoim miejscu najbardziej bym sie bal wysokosci stawek ubezpieczenia.
              moj akuzynka ma 2bdr/2bth townhouse w miami, jej ubezpieczenie wzroslo z 2 do 8
              kola (rocznie) w ciagu 3 lat.
              aligatory sa calkiem fajne, kazda swoja wizyte w miami wiencze wypadem do
              egerglades. smakuja nie najlepiej, ale ogladanie ich w naturze sprawia mi
              wielka przyjemnosc.
              z tym psem to chyba siejesz jakas propagande. zurbanizowane czesci florydy nie
              maja problemow z aligatorami, raz na rok jakis zasranic wplynie sobie kanalem
              wglab skupisk ludzkich. wiecej psow zdycha pewnie od Big Macow niz od atakow
              aligatorow.
              pzdr.
              • marekatlanta71 Re: Zmiana nicka 21.02.07, 18:19
                Ludzie z ktorymi rozmawialem placa za ubezpieczenie $650 tys. domu w Viera, FL w
                okolicach $3000 rocznie. To tylko 3 razy tyle co w Atlancie. A na Florydzie nie
                ma podatku stanowego od dochodow = 7% podwyzki z marszu :)
                • fazi_ze_sztazi Re: Zmiana nicka 21.02.07, 20:47
                  oczywisce zalezy co i gdzie sie ubezpiecza. dlatego w moim poscie napisalem
                  jaki dom i gdzie. chodzi mi bardziej o tendencje - wyraznie zwyzkowa,
                  szczegolnie po katrinie. teraz kuzynka probuje sprzedac ten domek i ma spore
                  trudnosci (a moze za duzo chce?!?).
                  w kazdym razie jak by nie bylo, zycze slabych huraganow (kat 1 i 2 daje wolny,
                  platny dzien, przynajmniej mojej kuzynce) i nieagresywnych aligatorkow.
                  pzdr.
            • mrzagi01 Re: Zmiana nicka 21.02.07, 21:58
              marekatlanta71 napisał:

              Bardziej sie boje aligatorow -
              > podobno pies na Florydzie musi byc stale na smyczy i nigdy nie nalezy sie
              > zblizac do jakichkolwiek jezior itp.

              eee... w dupe tam z aligatorami, mnie wiosną ub. r. łasica (chyba) kota zezarła.
              • fazi_ze_sztazi Re: Zmiana nicka 22.02.07, 00:28
                cienki byl to go zjadala, darwinizm w calej okazalosci
                pzdr.

                p.s. ciekawe czy aligator by dogonil kota? kot przeciez sam do wody nie wlezie,
                wiec posilek musialby byc upolowany na ladzie, a tam gady nie sa zbyt szybkie
                (jak na kota oczywiscie)
                • wowo5 Re: Zmiana nicka 22.02.07, 01:55
                  Jak odejdziesz na emeryture to nie bedziesz mial daleko.
                • marekatlanta71 Re: Zmiana nicka 22.02.07, 02:06
                  Aligatory osiagaja calkiem spore predkosci na ladzie na krotkich dystansach -
                  czlowiek nie jest w stanie uciec.
Pełna wersja