sven_b
28.02.07, 20:14
Podziele sie naszym esperymentem i moze poddam pod rozwagę. To nasz 4 tydzien
wdrazania programu zycia w domu bez telewizji. Rozwazalismy go juz dawno ale
teraz nadszedl czas. Sklonil nas do tego zarówno poziom oraz wybor oferty
telewizyjnej, a w zasadzie jej dennosc. Z malymi wyjatkami nie znajdujemy dla
siebie juz prawie nic interesujacego. Pod wzgledem informacyjnym, rozrywkowym
i kulturalnym interesuje nas jakies 2% calej oferty. Podobnie publicystyka -
na palcach jednej reki daje sie wymienic pare interesujacych pozycji. Dobre
kino zaczyna sie gdy nam sie juz kleją oczy a i tak widze ze nikomu w TV nie
zalezy by zachowac jakąś ciągłość tego cyklu. No i powtorki, seriale,
telekonkursy, filmy kupione 'na wage' - spam.
Nasz pomysl ma na celu dobro naszego smyka i nas samych. Czare przelał Polsat,
ktory w weekendowe popoludnie w rysunkową bajkę o Asteriksie wstawil zajawkę
nocnego kryminalu, z postacią nagiego faceta z rozwalonym łbem i wielką plamą
krwi na scianie za nim i jej kałużą obok niego. Wierzcie mi dla 3-latka to
niemaly szok.
Jak na razie zauwazam ze opadl nam poziom nerwowosci, mamy wiecej czasu dla
siebie i smyka. To co jednoczesnie zaczelo razic to wplyw TV na znajomych, czy
rodzicow, ktorzy nie potrafia porozmawiac nie zerkajac w ekran. Ojca
przylapalem na ogladaniu TV bez dzwieku (!), tesc musi zaliczyc wszystkie
programy informacyjne w ciagu dnia. W momencie rozpoczecia wiadomosci potrafi
wylaczyc sie z dialogu w srodku zdania. Wieczorem ma zwyczaj zrobic kilka rund
pilotem przed odpłynieciem.
Nie zakladamy odciecia sie od telewizji wg modelu Amiszow:-) Plan nie ma
charakteru radykalnego. Jezeli jest cos rzeczywscie godnego uwagi to sie
włączamy na- i po zakonczeniu wyłączamy, co podchwycilem z utartego schematu w
wielu filmach:-). Czesciej jednak wyskocze po cos do wypozyczalni lub naprzemy
do kina. Informacje i radio juz dawno ciągniemy z netu, ktory daje wiekszy
wybór, dowolnosc czasu i selektywnosc. Oficjalna wersja dla smyka jest taka,
ze nie ma TV bo wiatr zerwał antene, a sami przyznacie ze niedawno zdrowo
wialo :-) To niezbyt brutalny kant w swietle faktu jak bardzo smyk potrafil
chłonąć telewizyjną papke. Zobaczymy jak to bedzie. Generalnie nic na siłę,
ale są juz pierwsze pozytywy.