Po co ludziom SUV????

04.03.07, 15:19
Wczoraj z wielkimi klopotami wepchnalem wszystkie bagaze i rodzine do Pontiaca
Torrent - zaladowany byl po dach. W Atlancie mialem stracha jak mi sie to w
Honde zmiesci - w koncu jak spore SUV bylo do pelna zaladowane, to
zmieszczenie tego samego do malego Coupe bedzie niemozliwe i bede musial dwa
razy na lotnisko jezdzic. Ale gdzie tam - do Hondy wszystko weszlo bez
problemow, co wiecej mialem nadal widocznosc do tylu. A byly to trzy spore
walizki, wielki pojemnik ze snowboardem i nartami + dwie male walizki + 3
osoby. Siedzenia sie w Hondzie skladaja asymetrycznie, wiec pojemnik dal sie
wlozyc do bagaznika i zostalo miejsca wiecej niz w Torrencie. Po cholere
ludziom SUV'y????
    • sven_b Re: Po co ludziom SUV???? 04.03.07, 16:24
      Nie wszyscy patrzą na auto okiem praktyka :-)
    • rapid130 Re: Po co ludziom SUV???? 04.03.07, 19:41
      marekatlanta71 napisał:

      > Po cholere ludziom SUV'y????

      Moda na SUV-y jest li tylko dziełem marketingowców.

      W efekcie ich wybitnie skutecznej działalności - kapcylindry z głów - wielu
      ludków jest święcie przekonanych, że takie cuś jak SUV jest nim niemożebnie
      potrzebne. :D
      • 1realista Re: Po co ludziom SUV???? 04.03.07, 20:07
        fakt. produkt sztucznie wymyślony bo to ani terenowe ani osobowe. dużo hałasu o nic. ale że duże to robi wrażenie bezpiecznego i groźnego samochodu.
    • andre_234 Re: Po co ludziom SUV???? 04.03.07, 21:01
      Sam mam zamiar SUVa zanabyć.
      Chyba naprawdę nie sądzicie że posiadacze pseudo terenówek to sami idioci ?!
      Ja mam to szczęście :-( że mieszkam po niewłaściwej stronie wisły.
      Same wertepy i dziury.
      Swoje A4 oddałem synowi bo nie miałem już siły wymieniać co chwilę tych
      wszystkich wahaczy.
      To dość proste.
      Ludzie !! Nie dorabiajcie ideologii do wszystkiego co Wam w pale się nie mieści !!
      • andre_234 Re: Po co ludziom SUV???? 04.03.07, 21:04
        p.s.
        Tym czasem przesiadłem sie na swoją fabunikę.
        Sto razy lepsza na moje wertepy.
        • frax1 Re: Po co ludziom SUV???? 05.03.07, 00:18
          Dziwna historia z tym audi. Ja zregenerowałem póki co jeden wahacz - zrobiłem to
          na próbę bo myślałem że to pic na wode ale okazało się że jest b.dobrze. Póki co
          zrobione 25tyś bo Warszawie, mieszkam na pradze i po irlandii gdzie drogi są
          wręcz gorsze niż w Polsce - szczególnie tam gdzie mieszkam. No chyba że naprawdę
          ostro jeździsz, dodam że mam auto z początku produkcji.
          Pozdrawiam
      • simr1979 Re: Po co ludziom SUV???? 05.03.07, 10:10
        andre_234 napisał:

        > Sam mam zamiar SUVa zanabyć.
        > Chyba naprawdę nie sądzicie że posiadacze pseudo terenówek to sami idioci ?!
        > Ja mam to szczęście :-( że mieszkam po niewłaściwej stronie wisły.
        > Same wertepy i dziury.

        Wierzysz że suv'em będzie się lepiej jeździć lepiej albo dłużej?
        Wątpię - to autka oparte na podwoziach zwykłych osobówek, podniesione i utwardzone.
        Bedzie więc na pewno mniej komfortowo, a trwałość elementów zawieszenia taka
        sama jak w aucie osobowym. Jedyny rzeczywisty zysk to większy prześwit i lepsza
        trakcja na śniegu (4x4), ale śniegu u nas ostatnimi laty niewiele...:)
        • cracovian Re: Po co ludziom SUV???? 05.03.07, 16:09
          Zalezy jakie sa oparte na osobowkach. W USA ok. polowa z tych wiekszych nadal
          jezdzi na ramie.
          • simr1979 Re: Po co ludziom SUV???? 05.03.07, 17:14
            cracovian napisał:

            > Zalezy jakie sa oparte na osobowkach. W USA ok. polowa z tych wiekszych nadal
            > jezdzi na ramie.

            Jest duża różnica w rozumieniu pojęcia SUV w Europie, a w USA.
            To co w Europie nazywają po prostu SUV'em, w Stanach jest określane jako
            Car-based SUV. Natomiast amerykański Truck-based SUV to w Europie po prostu
            terenoooofka...:)
    • andre_234 Re: Po co ludziom SUV???? 04.03.07, 21:09
      W Atlancie lubią HUMMERy.
      Tam takie samochody (przyznaję) do jest tylko szpan.
      p.s.
      A czy Amerykanie potrafią zrobić jakikolwiek pojazd który potrafi skręcać ?
      • marekatlanta71 Re: Po co ludziom SUV???? 04.03.07, 22:12
        > A czy Amerykanie potrafią zrobić jakikolwiek pojazd który potrafi skręcać ?

        Tak.
      • frax1 Re: Po co ludziom SUV???? 05.03.07, 00:19
        Corvette, Solstice i jeszcze trochę by się znalazło.
        Pozdrawiam
    • ip.150.519.68 Re: Po co ludziom SUV???? 05.03.07, 00:31
      marekatlanta71 napisał:

      > Po cholere ludziom SUV'y????

      Jak to mówi jedna z przyjaciółek mojej żony "No przecież kobieta w takim
      samochodzie do dopieron robi wrażenie" FAKT :))
    • cracovian Bo sa tanie i praktyczne... 05.03.07, 15:51
      Za $22K to juz '07 Grand Cherokee z podstawowym V6 i automatem mozna miec, a to
      wozidelko od kompaktowego Pontiaca i Hondy jest duzo wieksze i w takiej samej
      cenie (albo nawet tansze).

      Moj Trooper ze wszystkimi opcjami w 2002 tanio kupiony (tez $22K) polknie
      jeszcze wiecej niz Jeep, a jeszcze pociagnie pare ton jak jest potrzeba. Przy
      dwojce dzieci, butelkach wody, paru wozkach i calej masy zabawek, ubran i
      innego dziadostwa to tylko van by nas uratowal (wtedy nie wchodzily w rachube -
      byly DUZO drozsze i syfiaste). Rama, potezne opony i silne zawieszenie tez maja
      swoje zalety.

      Wiem, ze masz fobie koziolkujacyh SUVow, ale statystycznie auto jest bite
      czesciej i wole jednak zeby rodzina siedziala za masa zelastwa niz niskimi
      drzwiami w panstwie gdzie 50% to jednak SUVy, vany i ciezarowki.

      Jezdzimy lokalnie, wiec roznica w rocznych wydatkach na benzyne jest niewielka.
      Nasz drugi woz to bedzie jednak van chyba ze oferta na Dodge Magnum z HEMI sie
      poprawi ;-)
      • fazi_ze_sztazi Re: Bo sa tanie i praktyczne... 05.03.07, 18:25
        wydaje mi sie ze zaprzeczyl bys wlasnym slowom gdyby benzyna poszla na $5 za
        galon.

        a tak na powaznie, w USA zawsze auta byly duze. zmienia sie tylko moda. kiedys
        to byly krazowniki co mialy rozstaw osi 120", a do tego 6 ft maski z przodu i
        kufra z tylu. pozniej przyszla moda na SUV, chociaz nie wszystkie maja rozmiary
        tyranozaurusa.
        chociaz sam jestem przeciwnikiem SUV do jezdzenia po miescie, jestem w stanie
        zrozumiec argumenty tych co je maja. ale jak widze drobna housewife jadaca w
        poludnie na zakupy expedition'em ..... to mi sie drobne w kieszeni nie zgadzaja.
        pzdr.
        • cracovian Re: Bo sa tanie i praktyczne... 05.03.07, 19:26
          Dopoki benzynka do pieciu nie skoczy to nie za bardzo mi to przeszkadza
          (Trooper ma rzeczywiscie najgorszy pod wzgledem spalania paliwa V6 razem z
          Montero i czterobiegowa swego czasu Sorento)

          Ale tak jak wspomnialem woz ma dopiero 35 tys. mil na liczniku, wiec pojemnosc,
          wzgledne bezpieczenstwo i poczatkowa niska cena nadrobila te dodatkowe koszta.

          Przepraszam, ale w tym czasie (i nawet teraz) to alternatywa Accord, Camry albo
          nawet Chrysler Voyager nie wchodzila w rachube. Jesli bedzie trzeba to na
          Corolle zamienimy - to nie jest przeciez wielki problem.

          P.S. Expedition jest coraz mniej podobnie jak Explorerow. Zauwazylem, ze nowy
          Tahoe natomiast niezle sie sprzedaje. Niezla furmanka, nawet "oszczedna", jesli
          spadnie do $12K off MSRP to kupuje ;-)
          • fazi_ze_sztazi Re: Bo sa tanie i praktyczne... 05.03.07, 23:12
            tegoroczna zima troche posypala sniegiem i zauwazylem ciekawa zjawisko.
            mianowicie SUV (obok subaru) dziwnie pewnie sie czuly na sliskim, a przeciez
            naped na 4 nie dodaje przyczepnosci podczas jazdy. jednej pani udalo sie nawet
            przekroczyc ten prog przyczepnosci i teraz mam auto w naprawie. dlatego jak
            ktos wspomina o bezpieczenstwie majac SUV to mam mieszane uczucia. bezpieczniej
            moze jest dlatego ze sie wyzej siedzi, ale w kolizji z mniejszym autem, ten
            drugi ucierpi bardziej niz by ucierpial w kolizji dwoch aut osobowych.
            pzdr.
            • simr1979 Re: Bo sa tanie i praktyczne... 06.03.07, 09:45
              fazi_ze_sztazi napisała:

              > tegoroczna zima troche posypala sniegiem i zauwazylem ciekawa zjawisko.
              > mianowicie SUV (obok subaru) dziwnie pewnie sie czuly na sliskim, a przeciez
              > naped na 4 nie dodaje przyczepnosci podczas jazdy.
              Zależy jaki - taki jak w Subaru, z centralnym mechanizmem róznicowym, jak
              najbardziej dodaje. Natomiast dołączany samoczynnie, jak np. we wszystkich
              praktycznie japońskich samochodach rekreacyjnych średniej klasy, rzeczywiście nie.
              :)
              • fazi_ze_sztazi Re: Bo sa tanie i praktyczne... 06.03.07, 16:16
                simr1979 napisał: > Zależy jaki - taki jak w Subaru, z centralnym mechanizmem
                róznicowym, jak
                > najbardziej dodaje. Natomiast dołączany samoczynnie, jak np. we wszystkich
                > praktycznie japońskich samochodach rekreacyjnych średniej klasy, rzeczywiście
                > nie.
                > :)

                a mnie sie wydaje ze przyczepnosc zalezy wylacznie od wspolczynnika tarcia,
                ktory to zalezy wylacznie od materialow stykajacych sie (temperaturu, rodzaju
                powierzchni, ewentualnych zabrudzen bieznika, itp.). czyli jesli jada dwa takie
                same auta kolo siebie (masa i jej rozklad, opony), ale jeden ma naped na przod
                a drugi skomplikowany naped 4x4, to uwazam ze straca przyczepnosc w tej samej
                chwili. inna kwestia bedzie latwosc wyprowadzenia auta z poslizgu, ale nie o
                tym pisalem w swoim watku. pamietajmy ze przecietny kierowca w razie poslizgu
                zamknie oczy i nacisnie hamulec do deski.
                pzdr.
                • simr1979 Re: Bo sa tanie i praktyczne... 06.03.07, 17:00
                  fazi_ze_sztazi napisała:

                  (...)uwazam ze (...)

                  sorki za małą złośliwość, ale tu nic nie ma do uważania, to fizyka jest ;)

                  Siła napędowa na styku opona/nawierzchnia zabiera część dostępnej w danych
                  warunkach przyczepnośći. Jeśli jedziesz z jakąś tam prędkością jakimś tam autem
                  po jakiejś tam drodze, to musisz przenieść na tą drogę pewną określoną siłę
                  napędową X. Przy napędzie na 2 koła na każdym z nich masz siłę X/2 - czyli
                  zabierasz przyczepność proporcjonalną do X/2. Jeśli w tym samym autku załączysz
                  stały napęd na 4 koła (tak smieszna możliwość jest np. w aucie lexusa - pajero
                  ze skrzynka rozdzielczą super select), to ta sama siłą napędowa rozdzieli się na
                  4 koła, czyli na każdym będzie X/4 (to dwa razy mniej niż X/2). Czyli mniej
                  przyczepności zostanie z kółka zabrane na napęd, czyli więcej tej przyczepności
                  pozostanie do dyspozycji - np. na pokonanie zakrętu. Cbdo :)
                  • fazi_ze_sztazi Re: Bo sa tanie i praktyczne... 06.03.07, 20:41
                    a teraz to ja pozwole sobie przeprosic za mala zlosliwosc, i poprosze kolege
                    aby nie porownywal jablek z gruszkami.
                    simr1979 napisał: > Siła napędowa na styku opona/nawierzchnia zabiera część
                    dostępnej w danych
                    > warunkach przyczepnośći.

                    poprosze o rownanie rozkladu sil (powtorze: SIL) dzialajacych na kolo w czasie
                    jazdy ze stala predkoscia. powyzej napisales ze sila napedowa zabiera dostepna
                    przyczepnosc. uwazam to stwierdzenie za fizycznie niepoprawne, a w swoim poscie
                    wlasnie na fizyke sie powolujesz.
                    sila tarcia (zalezna od wspolczynnika tarcia oraz od sily nacisku) musi byc
                    CALKOWICIE zrownowazona (co do wartosci, kierunku i zwrotu) poprzez sile
                    napedowa. jesli sily tez sie nie rownowaza to ruch pojazdu nie bedzie
                    jednostajny a zmienny (opozniony gdy T>Fn lub przyspieszony gdy T<Fn).
                    Naped na 4 kola pozwala przeniesc sile napeowa na 4 kola, co przeklada sie na
                    lepsze przyspieszanie na sliskim, natomiast gdy sily sie zrownowaza, boczna
                    stabilnosc pojazdu nie zalezy od rodzaju napedu.

                    pzdr.
                    • fazi_ze_sztazi troszke info z netu 06.03.07, 23:44
                      mozna temu zaprzeczyc, powiedziec ze ktos kto pisal sie nie zna. ale takie o to
                      wiadomosci znalazlem na necie:

                      Myth # 2: Contrary to common belief, four-wheel-drive does not increase
                      traction. What it does is make more effective use of the traction available by
                      splitting driving torque four ways rather than two. By doing so, it permits up
                      to twice as much torque to be transmitted by a single wheel before wheelspin
                      occurs. And in some systems, it directs torque to the non-spinning wheel(s).
                      Four-wheel-drive does nothing to improve braking or steady state cornering
                      traction, although it may improve cornering balance, depending on the system.

                      www.standardautowreckers.com/askexpert.htm

                      Four wheel drive in slick road conditions will help to propel the vehicle more
                      easily, because it applies the power from the engine to all four tires. This is
                      a more efficient use of power. However, contrary to popular belief ... four
                      wheel drive does not create more adhesion! In fact, in some situations the
                      vehicle actually can experience less traction.

                      www.masterdrive.com/driving_tips.html

                      www.4x4abc.com/4WD101/tractionuse4.html
                      wiec jak zapewne kolego widzisz, naped na 4 pozwala na lepsze przyspieszanie (w
                      ekstremalnych warunkach wogole pozwala ruszyc pojazdem), ale w zaden sposb nie
                      dodaje stabilnosci pojazdowi w ruch na sliskim. niezaleznie czy auto na naped
                      na przod, tyl, czy 4 kola, wpadnie w poslizg przy dokladnie tej samej predkosci
                      na zakrecie.
                      pzdr.
                      • simr1979 Re: troszke info z netu 07.03.07, 10:12
                        fazi_ze_sztazi napisała:

                        (...)
                        > wiec jak zapewne kolego widzisz, (...) zaden sposb nie
                        > dodaje stabilnosci pojazdowi w ruch na sliskim. niezaleznie czy auto na naped
                        > na przod, tyl, czy 4 kola, wpadnie w poslizg przy dokladnie tej samej
                        > predkosci

                        NIE, kolego - nie mam nic dodania do tego co już napisałem wcześniej , w sposób
                        - jak sądzę - możliwie najprzystępniejszy dla laika. Jeśli nie masz ochoty
                        przyjąć tego do wiadomośći, Twoja sprawa - nikt nie musi wierzyć w teorię
                        ewolucji ani w to że ziemia jest okrągła...;)
                        Nie mam też czasu ani ochoty - tym bardziej, że nikt mi za to nie płaci - na
                        czytanie i weryfikację tekstów internetowych. Na moje potrzeby wystarczy mi
                        wiedza nabyta na politechnice ...
                        pozdrawiam :)
                        • fazi_ze_sztazi Re: troszke info z netu 07.03.07, 16:12
                          simr1979 napisał:
                          > NIE, kolego - nie mam nic dodania do tego co już napisałem wcześniej , w
                          sposób
                          > - jak sądzę - możliwie najprzystępniejszy dla laika.

                          nie jestem laikiem, mozesz pochwalic sie swoja wiedza w sposob zrozumialy dla
                          inzyniera.

                          >Twoja sprawa - nikt nie musi wierzyć w teorię
                          > ewolucji ani w to że ziemia jest okrągła...;)

                          mechanika (w tym takze jej dzial, dynamika), nie ma nic wspolnego z wiara.
                          dziwny komentarz.

                          > Nie mam też czasu ani ochoty - tym bardziej, że nikt mi za to nie płaci - na
                          > czytanie i weryfikację tekstów internetowych.

                          mni tez nikt nie placi za czytanie netu, ale wiemm ze mozna sie tam dowiedziec
                          wielu rzeczy.

                          >Na moje potrzeby wystarczy mi
                          > wiedza nabyta na politechnice ...

                          pozwole sobie porozmawiac z doktorantem PL w katedrze pojazdow. zaloze
                          oddzielny watek, gdyz ta sprawa mnie intryguje, chetnie podyskutuje.

                          pzdr.

            • rapid130 Re: Bo sa tanie i praktyczne... 06.03.07, 18:35
              fazi_ze_sztazi napisała:

              > tegoroczna zima troche posypala sniegiem i zauwazylem ciekawa zjawisko.
              > mianowicie SUV (obok subaru) dziwnie pewnie sie czuly na sliskim, a przeciez
              > naped na 4 nie dodaje przyczepnosci podczas jazdy. jednej pani udalo sie
              > nawet przekroczyc ten prog przyczepnosci i teraz mam auto w naprawie.

              Ależ jazda po śliskim samochodem z[e stałym] napędem 4x4 jest pewniejsza!
              Przyspiesza się dużo sprawniej, trakcja o niebo lepsza.

              Tylko, że hamowanie na śliskim jest takie same, jak w jednonapędowcu. :/
              A nawet deczko gorsze, bo trzeba więcej kilogramów wyhamować (niż taki sam
              model z napędem na jedną oś).

              I o tym pańcia pewnie zapomniała (?)
              • fazi_ze_sztazi Re: Bo sa tanie i praktyczne... 06.03.07, 20:44
                rapid130 napisał:
                > Ależ jazda po śliskim samochodem z[e stałym] napędem 4x4 jest pewniejsza!
                > Przyspiesza się dużo sprawniej, trakcja o niebo lepsza.

                co do przyspieszania to sie zgodze, ale nie wiem co kryje sie pod
                pojeciem "trakcja". chodzi ci o stabilnosc , zdolnosc przejmowania sil
                poprzecznych w ruchu krzywoliniowym?
                pzdr.
                • rapid130 Re: Bo sa tanie i praktyczne... 07.03.07, 00:04
                  fazi_ze_sztazi napisała:

                  > co do przyspieszania to sie zgodze, ale nie wiem co kryje sie pod
                  > pojeciem "trakcja". chodzi ci o stabilnosc , zdolnosc przejmowania sil
                  > poprzecznych w ruchu krzywoliniowym?

                  Coś w tę broszkę ;)

                  Plus pewniejsze zachowanie samochodu w sytuacji nagłego pogorszenia
                  przyczepność, np. wjazd z(e zbyt) dużą prędkością w głęboką kałużę, kończący
                  się aquaplaningiem.

                  Rozłożenie tego samego momentu obrotowego na cztery łapy, a nie tylko dwie,
                  odczuwalnie podwyższa pułap punktu krytycznego, powyżej którego następuje
                  zerwanie przyczepności.

                  (Ale cały czas mówimy o stałym 4x4, a nie wynalazkach włączających się tylko w
                  razie potrzeby).
                  • fazi_ze_sztazi Re: Bo sa tanie i praktyczne... 07.03.07, 00:11
                    nigdy nie mialem przyjemnosci posiadania auta z mozliwoscia zmiany napedu z 4x2
                    na 4x4. co prawda jezdzilem takim autem (infinity QX4), ale nie mialem okazji
                    sprawdzic zachowania w roznych warunkach.
                    moze sie myle, chetnie bym posluchal innych osob, moze ktos ma doswiadczenie i
                    potwierdzi/zaprzeczy. Ale czytalem troszke na necie i jest tam napisane ze
                    owszem, 4x4 pozwoli na wyjazd ze sniegu, badz na wjazd pod gorke na sliskim
                    (sytuacje w ktorych 4x2 nie poradzilo by sobie), ale NIE ZWIEKSZA PRZYCZEPNOSCI
                    POMIEDZY OPONA A PODLOZEM.
                    pzdr.
    • typson Re: Po co ludziom SUV???? 05.03.07, 22:02
      a zona chce x5 i pewnie zanabedziemy takowego w przyszlym roku. Mi sie w sumie
      tez podoba, fajnie sie jezdzi, dobra widocznosc, calkiem komfortowe auto.
      Oczywiscie drogie w utrzymaniu.

      Gdybym w autach szukal tylko cech praktycznych to musialbym sie ograniczyc do
      R4, najlepiej 1.4-1.6, duzego kufra, prostego wnetrza, taniej tapicerki. Duze
      oszczednosci przy zakupie, tania eksploatacja a dowozi dupe w dokladnie to samo
      miejsce.

      Marku, Twoje oburzenie jest malo warte, bo Twoja honda nie spelnia parametrow
      podanych przeze mnie, wiec nie ma co gdybać :)
      • wowo5 Re: Po co ludziom SUV???? 06.03.07, 04:10
        Ja tez bylem wrogiem SUV-ow ale takim Feresterem to sie interesuje. Taki
        Forester turbo to jest po prostu diabel w owczej skorze. Jak moja Corolla sie
        kiedys rozkraczy albo co bardziej prawdopodobne: bedzie mi sie chcialo rzygac
        na jej widok to sobie takiego sprawie.
      • pizza987 Re: Po co ludziom SUV???? 06.03.07, 10:24
        Widzę że przekonała Ciebie do tego x5, bio jak w zeszłym roku jakoś rozmowa zeszła na ten temat to byłeś w miarę stanowczy....

        Mnie się za to trochę drobne w kieszeni nie zgadzają jak słyszę naszych kolegów zza oceanu i podawane ceny samochodów oraz ceny paliwa. Wiem że to wszystko należy przeliczać do zarobków, kosztów utrzymania się itp, ale nawet jak o tym pamiętam to trochę aż boli ;)
        • plawski Re: Po co ludziom SUV???? 06.03.07, 11:01
          pizza987 napisał:

          > Widzę że przekonała Ciebie do tego x5, bio jak w zeszłym roku jakoś rozmowa zes
          > zła na ten temat to byłeś w miarę stanowczy....
          >
          A ja wczoraj sie przejechałem nową trójką, bo chciałem sie z bmw wyleczyć i...
          i jakoś inaczej teraz patrzę na wszystko, co nie jest BMW....
          I na co mi to było? Hmm, w środę duży lotek.
          • pizza987 Re: Po co ludziom SUV???? 06.03.07, 11:12
            plawski napisał:


            > A ja wczoraj sie przejechałem nową trójką, bo chciałem sie z bmw wyleczyć i...
            > i jakoś inaczej teraz patrzę na wszystko, co nie jest BMW....
            > I na co mi to było? Hmm, w środę duży lotek.
            >

            Nie widzę problemu, przecież masz trójkę. Cylindrów pod maską hindusa... Powinieneś być usatysfakcjonowany ;-P
          • marekatlanta71 Re: Po co ludziom SUV???? 06.03.07, 13:39
            > I na co mi to było? Hmm, w środę duży lotek

            U nas we wtorek kulminacja - $355 milionow do wygrania.
            • plawski Re: Po co ludziom SUV???? 06.03.07, 13:46
              marekatlanta71 napisał:

              > > I na co mi to było? Hmm, w środę duży lotek
              >
              > U nas we wtorek kulminacja - $355 milionow do wygrania.

              O fuck. Jadę!!!!! :)
          • rapid130 Re: Po co ludziom SUV???? 06.03.07, 18:31
            plawski napisał:

            > A ja wczoraj sie przejechałem nową trójką, bo chciałem sie z bmw wyleczyć i...
            > i jakoś inaczej teraz patrzę na wszystko, co nie jest BMW....

            Ha... ha... haaaaaa....
            Witamy w klubie trapionych grypą-monachijką :P

            Parę lat temu myślałem, że jestem odporny. Ale ona pokona każde przeciwciała.
            Wymaga tylko bezpośredniego kontaktu ;)
            • marekatlanta71 Re: Po co ludziom SUV???? 06.03.07, 18:44
              Smieszne ale zarowno po jezdzeniu 3'jka jak i 5'tka nie zlapalem bakcyla BMW.
              Oba samochody byly dosc toporne we wnetrzu, przyspieszenie bylo nijakie (325 i
              530) a zachowanie na jezdni bylo po prostu przyzwoite, ale bez jakichs wielkich
              rewelacji. Moze porownanie z Fabia wypada dobrze...
              • plawski Re: Po co ludziom SUV???? 07.03.07, 09:27
                marekatlanta71 napisał:
                (...) a zachowanie na jezdni bylo po prostu przyzwoite, ale bez jakichs wielkich
                > rewelacji. Moze porownanie z Fabia wypada dobrze...

                No więc jeśli chodzi o zachowanie sie fabii na drodze, jak i o jej zawieszenie,
                to muszę przyznać, że w tej gównianej klasie aut do tej pory niczym lepszym nie
                jeździłem. Ale oczywiście jestem subiektywny itd. Normalne w tym wypadku.

                Wracając jednak do porównań to nie wiem z czym układ jezdny BMW konkurował w
                Twoim przypadku. Mogę natomiast powiedzieć, że z aut, którymi miałem przyjemność
                jeździć ostatnimi czasy żadne dorasta do pięt w zachowaniu na drodze, pozycji
                siedzenia, czucia auta, dźwięku silnika i jeszcze paru innych rzeczy posiadanych
                przez obecną "trójkę". Cóż, na pewno znajdzie się wiele osób, które wolą komfort
                C5 od sprężystości i pewności "trójki" ale dla każdego coś miłego.
                Tak więc C5, Vectra C, Vectra B, Mercedes W140, Chrysler GV (wiem, że porównanie
                od czapy ale ostatnio trochę jeżdżę), Skoda Octavia I i II, Volvo V70, Chrysler
                300C, Chrysler Sebring, Chrysler PT Cruiser przestają dla mnie istnieć. To
                znaczy przestałyby, gdyby stać mnie było na nowe "3". Pożyjemy, zobaczymy.
                • marekatlanta71 Re: Po co ludziom SUV???? 07.03.07, 18:42
                  Trojke (325) mialem okazje porownywac z Volvo S60 i Subaru Legacy. Legacy
                  trzymalo sie jezdni jak przyklejone, trojce tyl uciekal.

                  Inna Trojke (330 Ci) ma kolega i jakis czas temu sie bawilismy w zamiany - Honda
                  kontra 330 z automatem. 330 nie ma zadnych szans. Do tego wykonczenie wnetrza
                  jest delikatnie mowiac takie sobie. Ze nie wspomne o tym jak mu sie ta trojka
                  psuje i ile klopotow sprawia.

                  Piatke kontra Cadillac STS i Lexus GS. Piatka byla dla mnie najgorsza w
                  zachowaniu na jezdni - zarowno Cadillac jak i GS (poprzedni model!) byly milsze.
                  Do tego wnetrze piatki (nowej) jest po prostu brzydkie.

                  Stara piatke (540) testwalem z zamiarem kupienia. Zrezygnowalem, bo byla brzydka
                  w srodku ana drodze szla jak kloc.

                  Nie jestem fanem BMW, choc 650 albo M6 bym nie odmowil. Ale modele na ktore mnie
                  stac (5 i 3) sa dla mnie niczym nadzwyczajnym. Przecietne pojazdy z dosc
                  nieciekawym wnetrzem i wygorowana cena. Lexus bije je na glowe.
                  • plawski Re: Po co ludziom SUV???? 08.03.07, 09:33
                    marekatlanta71 napisał:

                    > Trojke (325) mialem okazje porownywac z Volvo S60 i Subaru Legacy. Legacy
                    > trzymalo sie jezdni jak przyklejone, trojce tyl uciekal.

                    Niestety nie miałem przyjemności jeździć Legacy. Jeżeli chodzi o S60 to jak dla
                    mnie zbyt komfortowo ustawiony układ kierowniczy. Nie dał mi czucia auta. A że
                    tył uciekał... Cóż, niektórzy właśnie dlatego kupują BMW :P
                    >

                    > jest delikatnie mowiac takie sobie.
                    Oczywiście, że jest "takie sobie", mnie to akurat nie przeszkadza :)
                    >
                    Stara piatke (540) testwalem z zamiarem kupienia. Zrezygnowalem, bo byla brzydk
                    > a w srodku ana drodze szla jak kloc.

                    Czy brzydka w środku to kwestia gustu. Jakby każde auto było takie samo to
                    byłoby nudno i smutno. Ale, żeby auto szło jak kloc???
                    Typson, co Ty na to? Twój kombiwar raczej sunie jak pewny pocisk :)
                    >
                    (...)
                    Przecietne pojazdy z dosc nieciekawym wnetrzem i wygorowana cena. Lexus bije je
                    na glowe.
                    Lexus400??? Nie sądzę, żeby się z nimi bił.
                    • typson Re: Po co ludziom SUV???? 08.03.07, 14:55
                      jako strona, w dodatku posiadajaca jedno z najgorszych bmw nie bede sie
                      wypowiadał zbyt długo. Powiem tak - ja pierdole, jaki ja jestem glupi ze nie
                      chce jezdzic hondą, przy ktorej wszystko wymięka
                      • cracovian Marek nie napisal slowa o Hondzie... 08.03.07, 16:45
                        To tak dla tych ktorzy nie umieja czytac. A poza tym zgadzam sie z Nim 99%.
                        • cracovian Sam nie umiem czytac :-( 08.03.07, 17:39
                          No pisal o Hondzie, ale do piatki nie porownywal ;-)
                          • typson Re: Sam nie umiem czytac :-( 08.03.07, 18:12
                            ja pisałem ogolnie na temat swoj, zyciowych bledow, porazek i kataklizmu. Nie ma
                            to nic z Markiem wspolnego
                            • marekatlanta71 Re: Sam nie umiem czytac :-( 08.03.07, 18:55
                              A ja z zaskoczeniem odkrywam ze za kazdym razem jak czlowieka stac na
                              zrealizowanie swojego marzenia, to okazuje sie ze marzenie bylo glupie i szkoda
                              na nie kasy :( Na szczescie nie wygralem w loterie wiec jeszcze pare marzen
                              nierealizowalnych zostalo :)
        • cracovian Najtansze miasta... 06.03.07, 17:40
          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3967507.html
          "Najdroższe miasto USA - Nowy Jork - jest na 28. miejscu zestawienia; w
          najtańszym - Atlancie (miejsce 84.) jest taniej nie tylko w porównaniu z
          Warszawą, ale i z Kijowem (81.) i Casablanką (79.). Najtaniej w świecie jest w
          Teheranie."

          My z Markiem w takim razie mamy nosa na dobre okazje...

          Moja kolezanka z mezem, ktory dostal propozycje pracy w D.C. wlasnie sprzedaja
          swoj dom (tak na oko trzy razy wiekszy od mojego i w lepszej okolicy) za $499
          tys. Kurde, gdyby zona pracowala to kto wie... A w Warszawie za tyle to mozna
          103 m2 kupic na Srodmiesciu:
          www.c21atlantis.pl/
          Uwazam, ze slusznie Polacy (i szczegolnie Warszawiacy) powinni placic dwa razy
          wiecej za samochod niz Amerykanie. My jestesmy powoli trzecim swiatem i nas na
          takie ekscesy nie stac ;-)
    • baartur Re: Po co ludziom SUV???? 06.03.07, 20:41
      SUV'y to fajne samochody mialem ostatnio przyjemność prowadzić Land Rovera
      Freelander naprawdę fajne wrażenia z jazdy a do tego są trochę tańsze od
      typowych terenówek...
    • niknejm Będę kontrowersyjny... 13.03.07, 15:27
      Wnioski wysnuwam na podstawie rozmów z 2 'kierowczyniami' SUVów, które znam
      osobiście i wiem jak jeżdżą. ;-) Próbka statystyczna mała, więc wnioski mało
      reprezentatywne, ale ciekawe.
      Obie kierowczynie twierdziły, że na mieście 'wszyscy im drogę zajeżdżają' a
      poza tym 'nie wpuszczają ich'. Teraz, jak mają duże SUVy, jest według nich OK.

      Otóż wiem, jak obie te kierowczynie jeżdżą. A jeżdżą po prostu kiepsko... Słaba
      orientacja przestrzenna, słabe wyczucie odległości, brak płynności jazdy. Być
      może wynika to z braku predyspozycji, może ze zbyt małego doświadczenia lub po
      prostu z tego, że miały kiepskich instruktorów... Efekt? Nie potrafią
      płynnie 'wpasowywać' się między inne pojazdy w dużym ruchu, przegapiają jak
      ktoś je wpuszcza, z drugiej strony często pchają się bez sensu. Cóż, takie
      niewprawne manewry rzeczywiście chyba łatwiej wykonywać SUVem, bo inni
      kierowcy/kierowczynie pewnie bardziej na takie wehikuły uważają.

      Tyle na ten temat... Mój wniosek - taniej jest zainwestować w swoje
      umiejętności za kółkiem, niż w SUVa ;-) Ja jeżdżę skromnym kompaktem i
      na 'zajeżdżanie' czy 'nie wpuszczanie' nie narzekam. I dodatkowy
      plus 'normalnego samochodu' - zazwyczaj dużo lepiej prowadzi się na zwykłej
      drodze niż SUV, ma też zwykle krótszą drogę hamowania.

      Pzdr
      Niknejm
      • simr1979 Re: Będę kontrowersyjny... 14.03.07, 11:09
        niknejm napisał:

        >. Mój wniosek - taniej jest zainwestować w swoje
        > umiejętności za kółkiem, niż w SUVa ;-)

        Ale może jedynym sposobem "inwestycji w umiejętności" jest właśnie zakup SUV'a ?
        Bo jeśli kiepska jazda obu Pań wynika z tzw. "braku predyspozycji", to IMHO
        oznacza to ni mniej ni więcej, że one po prostu boją się jeździć - takiego
        problemu nie zmieni zadne doszkalanie, bo to kwestia psychiki: jeśli zaś właśnie
        przesiadka do SUV'a znosi ich lęk, to jesteśmy w domu :)
        • niknejm Re: Będę kontrowersyjny... 14.03.07, 11:28
          simr1979 napisał:

          > jeśli zaś właśnie przesiadka do SUV'a znosi ich lęk, to jesteśmy w domu :)

          Lęk (jeśli jest, choć nie zauważyłem) może i znosi... Ale jeżdżą nie lepiej niż
          poprzednio (przed zaqpen SUVa). Może nawet gorzej niż poprzednio - bo jeszcze
          mniej uważają na to, co się dzieje wokół (na zasadzie 'ja jestem duży'). Z tym,
          że to działa do czasu - nadzieją się na TIRa albo Dodge'a Rama i co? ;-)

          Pzdr
          Niknejm
          • simr1979 Re: Będę kontrowersyjny... 14.03.07, 11:47
            niknejm napisał:

            > simr1979 napisał:
            >
            > > jeśli zaś właśnie przesiadka do SUV'a znosi ich lęk, to jesteśmy w domu :
            > )
            >
            > Lęk (jeśli jest, choć nie zauważyłem) może i znosi... Ale jeżdżą nie lepiej niż
            >
            > poprzednio (przed zaqpen SUVa).

            No to już trudno, znaczy już nic im nie pomoże...ale to niepolitycznie tak pisać
            o kobietach przecież...:/ ;)
    • mrzagi01 myśle sobie że... 14.03.07, 11:59
      ... z SuVami to jest tak jak z etnicznymi fast-foodami. w takim Sphinxie na
      przykład, żercie nazywa sie po arabsku, wyglada jak arabskie, a smakuje jak
      gówno, ale klient i tak czuje sie jak Lawrence z Arabii. tak i szczęśliwemu
      posiadaczowi SUVa wydaje się że jest wilkiem stepowym.
      • marekatlanta71 Re: myśle sobie że... 15.03.07, 02:51
        Musze przyznac ze nauczylem sie Twojego tekstu na pamiec bo moim zdaniem jest
        swietny :)
Pełna wersja