O swiatlach, ale na przekor

06.03.07, 20:39
Na fali dyskusji o jezdzie na swiatlach w dzien, jako znany przeciwnik
obecnie rzadzacych, sratatata i takie tam, chcialem sie pochwalic, ze w
niedziele rozpoczalem jazde bez swiatel w nocy.

No dobra, a teraz, wierzcie sobie lub nie, ale zupelnie nie zartuje.

Wyruszylem ok. 23 z glasgow, byla pelnia ksiezyca, podczas 6 godzinnej trasy
liczac od balloch w gore (bo tam jeszcze cos jezdzilo) spotkalem 11
samochodow, w tym 10 w ciagu pierwszych 3 godzin. No a po drodze sie jedzie
przez takie przepiekne gory. Szczyty pokryte sniegiem lsnia w ksiezycowej
poswiacie, odbijaja sie we jeziorach... No po prostu nie moglem. Pelnia
ksiezyca byla taka silna, ze po prostu na chwilke wylaczylem swiatla, zeby
podziwiac widoki, i oniemialem. Wiec po prostu je zgasilem i przez jakies pol
godziny jechalem sobie calkowicie bez swiatel, mrugajac tylko od czasu do
czasu na wypadek, gdyby taki sam zryciuch jak ja jechal z naprzeciwka.

Po prostu cos niesamowitego. Na prawde, dzieki ksiezycowi widac bylo droge, a
do tego po chwili przyzwyczajenia sie wzroku widac bylo wszystko w okol - na
przyklad olbrzymiego jelenia stojacego zaraz przy drodze, ktory zamiast
patrzec przerazony w snop swiatel po prostu odsunal sie pare krokow od
jezdni...

W Polsce nie polecam, ale przezycie jest niesamowite!
    • rapid130 Re: O swiatlach, ale na przekor 06.03.07, 21:14
      tomek854 napisał:

      > Na fali dyskusji o jezdzie na swiatlach w dzien, jako znany przeciwnik
      > obecnie rzadzacych, sratatata i takie tam, chcialem sie pochwalic, ze w
      > niedziele rozpoczalem jazde bez swiatel w nocy.

      Ty świrze... Ale pozytywnie zakręcony. ;)))))

      > W Polsce nie polecam, ale przezycie jest niesamowite!

      No tjaaaak, pierwsza wyrwa-japa w asfalcie, o głębokości 10 cm, boleśnie
      przywróciłaby Cię przyziemnej rzeczywistości...
    • mejson.e Nawyki 06.03.07, 22:05
      No i przyjedzie taki potem do Polski z niebezpiecznymi nawykami - nie dość, że
      jeździ bez świateł, to jeszcze po złej stronie drogi...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • emes-nju Re: O swiatlach, ale na przekor 07.03.07, 11:50
      A nie wystarczy jak zgasisz mijania i pozostanies zna pozycjach? One prawie nie swieca, ale dzieki nim bedzie Cie widac z wiekszej odleglosci niz 50 m.
      • tomek854 Re: O swiatlach, ale na przekor 10.03.07, 01:50
        mijania na pewno nie, nawet postojowe wylaniaja przed toba krag swiatla a dalej
        nic nie widzisz. Stara prawda harcerska - jak chcesz cos zobaczyc w nocy, to
        zgas latarke ;-)
        • 1realista Re: O swiatlach, ale na przekor 10.03.07, 12:27
          To postojowe daja aż taki blask przy mocnym księżycu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja