bassooner
07.03.07, 14:26
ni to pies, ni wydra, coś na kształt świdra.
Jak zobaczyłem to to, u zaprzyjaźnionego blacharza to oniemiałem z wrażenia, a
może ze zdziwienia. Chciałem kilka fotek strzelić, ale jak pojawiłem się z
fotoaparatem, przy okazji odbioru mojego furasia, to już go nie było. Ale za
to co się obrócę, to gdzieś w oddali przemyka ulicami Szamoni, ów Scion.
Dzisiaj przy okazji wizyty u cyrulika, czyli fryzjera Lonia, znowu go
widziałem, stał na rynku vis'a vis fryzjera...cudo, mówię Wam, choć o dziwo na
płycie i podzespołach Yarisa.
www.scion.com/showroom/xb/gallery/