typson
13.03.07, 17:05
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3979000.html
kiedys sie cieszylem, ze przeniesiono nauke religii z kosioła do szkół. Nie
trzeba było nigdzie łazic wieczorami. Dopiero pozniej dotarło do mnie, ze
przeciez skoro nie lubie religii (mniejsza o powody) to moge na nia nie
chodzic. Choc z tym niechodzeniem jak widac bywa róznie