andrzejmat
18.03.07, 08:43
Witam,
miałem zabawną przygodę - blisko pewnego Bardzo Ważnego pałacu w Warszawie
walnęła mi na przednią szybę bardzo wielką kupę wrona - dokładnie w momencie,
gdy słuchacz popularnej audycji w TOK FM zaproponował nadanie pewnej osobie o
nicku "ojciec" (używającaej ponoć Maybacha) tytułu SZAMBELAN. Ryknąłem
śmiechem - co zważywszy na związane zdarzenia jest uzasadnione chyba?
A swoją drogą, nie wiem, co na ten temat w TAKIM przypadku mówi kodeks
Boziewicza, ale czy pewna ważna osoba (gdyby miała jaja) nie powinna złożyć
wniosku o dzień urlopu bezpłatnego aby dać po mordzie komu trzeba?
Co o tym sądzicie?
Temat (szyba, Maybach "ojca") jest wszak "motoryzacyjny".
Pzdr.
A.