Otylia J. skazana!

22.03.07, 17:07
fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/otylia-jedrzejczak-skazana,886254,2943
Jestem zaskoczony tak niskim wyrokiem.Uważam,że pani J.powinna dostać min.
rok pudła w zawiasach.
Jak można domagać się uniewinnienia dla kogoś, kto pędzi ponad setkę na
godzinę i wyprzedza bez należytej widoczności!?
To że pani J. jest wybitną pływaczką i rozsławia Polskę w świecie, nie
kwalifikuje jej do uniewinnienia.
Dobrze,że proces się zakończył i przynajmniej symbolicznie pani J. będzie
miała zachlapane papiery.
Pzdr.
Pzdr.
    • emes-nju Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 17:18
      A mi sie wydaje, ze wobec szeregu watpliwosci i "jakosci" naszych drog (delikatnie mowiac az dopraszaja sie, zeby takich wypadkow bylo wiecej), wyrok jest ok. Otylia popelnila blad jakich setki, jak nie tysiace zdarza sie na naszych duktach kazdego dnia. Czesc z tych bledow konczy sie tragicznie - niektore na tyle, ze nie ma nawet kogo sadzic...

      Dopoki nie bedzie w Polsce drog z prawdziwego zdarzenia (wcale niekoniecznie autostrad), takie wypadki beda codziennoscia, a nie ewenementem :-(
    • plawski Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 17:21
      krakus.b6 napisał:

      (...)
      > Dobrze,że proces się zakończył i przynajmniej symbolicznie pani J. będzie
      > miała zachlapane papiery.

      No widzisz, wreszcie Ci ulżyło. Długo na to przecież czekałeś miszczu kierownicy
      i kultywatorze bezpiecznej jazdy. Bez odbioru.
      • krakus.b6 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 18:29
        plawski napisał:

        > krakus.b6 napisał:
        >
        > (...)
        > > Dobrze,że proces się zakończył i przynajmniej symbolicznie pani J. będzie
        >
        > > miała zachlapane papiery.
        >
        > No widzisz, wreszcie Ci ulżyło. Długo na to przecież czekałeś miszczu
        kierownic
        > y
        > i kultywatorze bezpiecznej jazdy. Bez odbioru.

        Z odbiorem.

        O tak.Ulzyło, bo bałem się, że wina zostanie "zapomniana".
        Prawo jest jedno i dotyczy każdego.

        Co do mojej jazdy, to możesz się bardzo zdziwić.
        Staram się jeździć przepisowo i z kulturą.Taki styl jazdy powoduje mniej stresu
        i zadowolenie.Ponieważ służbowo jeżdżę z VIPami (ministerialnymi i lokalnymi),
        poprostu musiałem się dostosować do nowej pracy.


        >
    • edek40 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 17:22
      Krakus, a tak z reka na sercu, nigdy nie pedziles setka i nie wyprzedales bez nalezytej widocznosci?

      A wyrok taki znowu niski nie jest. Wszak 30 godzin miesiecznie na cele spoleczne to sporo (sumie to bite 4 dni robocze). Zapaprana kartoteka rowniez. Trudno mi jakos dopatrzec sie zlej woli w jej wypadku - co najwyzej sporo braku rozwagi, co u mlodej osobki nie jest wyjatkowe. A najwieksza kara jaka mogla dostac, jest swiadomosc pozbawienia zycia wlasnego brata. To dozywotnia kara.
      • lexus400 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 18:44
        Zgadzam sie z Toba edek, moim zdaniem kara jest adekwatna.
      • sherlock_holmes Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 19:15
        chcialbym w tym miejscu przypomnieć tylko jak to Krakus przechwalał się, że tylk odzięki jego dobrej woli nie urwał mi lusterka na osiedlu gdy zap..lał jak głupi, a mnie już brakło miejsca żeby się badziej schować.
        Ze nie wspomnę o wyczynach na drodze Kraków-Tarnów jakiś czas temu. Wtedy też była "ciekawa" sytuacja...
        Strasznie mi to przypomina Dzień Świra...
        • krakus.b6 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 19:46
          sherlock_holmes napisał:

          > chcialbym w tym miejscu przypomnieć tylko jak to Krakus przechwalał się, że
          tyl
          > k odzięki jego dobrej woli nie urwał mi lusterka na osiedlu gdy zap..lał jak

          > upi, a mnie już brakło miejsca żeby się badziej schować.
          > Ze nie wspomnę o wyczynach na drodze Kraków-Tarnów jakiś czas temu. Wtedy też
          b
          > yła "ciekawa" sytuacja...
          > Strasznie mi to przypomina Dzień Świra...
          >
          Gratuluję sh.
          Od dłuższego czasu usiłujesz mi dogryźć i udało ci się.
          Jak było z tym mijaniem na osiedlu, wiemy oboje.To co wypisujesz,nijak ma się
          do prawdy.Ale ty zawsze jesteś cacy a ja be.
          Odnoszę wrażenie, że czegoś mi bardzo zazdrościsz i stąd takie twoje zachowanie
          w stosunku do mnie.
          Masz jakiś problem lub żal, napisz do mnie na skrzynkę lub spotakaj się na
          piwie.
          Pogadamy jak kumple i znajdziemy porozumienie.
          Może jeszcze bajka się załapie na browar.
          Forum nie powinno być areną ataków i nienawiści.
          Pzdr.

    • black_code przeciez nie dostala zawiasow? 22.03.07, 18:35
      Nigdzie o tym mowy nie ma
      Moim zdaniem dosc wysoka kara surowsza niz chciala prokuratura .Pewnie
      sie odwola i dostanie w zawiasach a jak nie to min. 5 miececy odsiedzi.
      Smieszylo mnie tylko ze przyjeto ze predkosc z jaka wyprzedzala
      wynosila 70-80km/h
      • truskava Re: przeciez nie dostala zawiasow? 22.03.07, 23:35
        black_code napisał:

        > Nigdzie o tym mowy nie ma
        > Moim zdaniem dosc wysoka kara surowsza niz chciala prokuratura .Pewnie
        >
        > sie odwola i dostanie w zawiasach a jak nie to min. 5 miececy odsiedzi.
        > Smieszylo mnie tylko ze przyjeto ze predkosc z jaka wyprzedzala
        > wynosila 70-80km/h


        Otylia dostała 9 miesięcy ograniczenia wolnośći, a to nie to samo,
        co pozbawienie wolności.
    • iberia.pl Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 18:40
      nic dodac nic ujac.
    • inna-bajka Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 18:41
      Matko kochana, ile w Tobie, złości, zawiści i takiego beinteresownego
      skurwysyństwa !!!!!!!!! Setki ludzi niestety tak giną i nic na to nie
      poradzimy, nie wiesz jak to jest być odpowiadzialnym a śmierć bliskiej osoby i
      mam nadzieję, że Ciebie ta tragedia nie dotknie.
      Nie wierzę Ci, że jeździsz jak emerytka, poprostu masz widocznie więcej
      szczęścia. Nie rozumiem Twojej chorej chęci zemsty, temat jest stary i znamy
      Twoją nieuzasadnioną zawiść w stosunku do Otylii.
      Pewnie jak by dostała dożywocie, pęknął byś z dumy !!!!!!!!!!!
      • krakus.b6 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 18:50
        inna-bajka napisała:

        > Matko kochana, ile w Tobie, złości, zawiści i takiego beinteresownego
        > skurwysyństwa !!!!!!!!! Setki ludzi niestety tak giną i nic na to nie
        > poradzimy, nie wiesz jak to jest być odpowiadzialnym a śmierć bliskiej osoby
        i
        > mam nadzieję, że Ciebie ta tragedia nie dotknie.
        > Nie wierzę Ci, że jeździsz jak emerytka, poprostu masz widocznie więcej
        > szczęścia. Nie rozumiem Twojej chorej chęci zemsty, temat jest stary i znamy
        > Twoją nieuzasadnioną zawiść w stosunku do Otylii.
        > Pewnie jak by dostała dożywocie, pęknął byś z dumy !!!!!!!!!!!

        To do mnie ,czy iberii?

        Kobieca solidarność za tobą stoi i nie pojmujesz, że pani J. została ukarana za
        wykroczenie (piractwo) drogowe, jakim była nadmierna szybkość i nie zachowanie
        ostrożności podczas wyprzedzania.
        Sama jeździsz bardzo dużo i szybko.Taką masz pracę, że musisz ciągle gonić czas.
        Wiem coś o tym, bo pracowałem jako PH. Błędy popełnia każdy i musi się liczyć z
        wypadkiem, a co za tym idzie, z karą za spowodowanie wypadku.
        W przypadku pani J. nie mogło być odstępstwa. Zawiniła i musi zostać ukarana.
        • inna-bajka Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 18:59
          Przestań się jej czepiać, ona ma na imię Otylia.
          Ona nie jest ani bandziorem, ani nie zrobiła tego specjalnie, o popisywanie się
          też jej nie podejżewam. Są sytuacje gdzie możesz gdybać i zawsze się czegoś
          można przyczepić.
          Wiesz, mam taką zasadę, nigdy nie zabieram nikogo nastopa, nawet dziecka w
          śnieg i 25 stopniowy mróz. Wiesz dlaczego ? Bo kiedyś mój znajomy zabrała jakąś
          machającą dziewusię z drogi. I zaraz potem miał stłuczkę, lasce się nic nie
          stało, samochód był na chodzie. Powiedziałą, że nic jej nie jest i dobrze się
          czuje. Ale po 2 tygodniach zjawiła się u niego policja, bo rodzice laski wpadli
          na pomysł odszkodowania i wydojenia faceta. Nawet sobie jakiś zmyślny uraz nie
          do wykrycia wymyślili.
          Może to Twoja rodzina ?
          • krakus.b6 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 19:07
            inna-bajka napisała:

            >> Może to Twoja rodzina ?

            Ej,bajeczko daj sobie na wstrzymanie,bo chyba szukasz zaczepki.
            Już raz się poróżniliśmy na tym forum o byle g....o.
            Tym razem dajesz ponownie powód do wojny, której ja nie chcę.
            Od mojej rodziny się odczep, tym bardziej od mojej mamy.


            • inna-bajka Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 19:33
              Ja szukam ? To Ty masz w sobie tyle żółci, że można armię obdarować.
              • krakus.b6 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 19:55
                inna-bajka napisała:

                > Ja szukam ? To Ty masz w sobie tyle żółci, że można armię obdarować.
                Taaaaaaa.
                Jestem złośliwy,wredny,chamski,głupi,świrniety i wszystkiego się czepiam.
                Na dodatek gruby,łysy i stary.
                Ale na za to szczęśliwy,bo mam kochającą rodzinę i zawsze ktoś na mnie czeka w
                domu.
                • inna-bajka Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 20:00
                  A Otylia już szczęśliwej rodziny nie ma i zawsze będzie żyła ze świadomością,
                  że to jest jej wina.
                  A Ty jej musisz dopierdolić, BO TAK !!!
                  • krakus.b6 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 20:13
                    inna-bajka napisała:

                    > A Otylia już szczęśliwej rodziny nie ma i zawsze będzie żyła ze świadomością,
                    > że to jest jej wina.
                    > A Ty jej musisz dopierdolić, BO TAK !!!

                    Prawo jest jedno dla wszystkich.Zabiła człowieka i to jest fakt.
                    Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym musi być surowa kara.
                    W jej przypadku,kara jest symboliczna. Śmierć brata jest bólem nie tylko dla
                    niej,ale przede wszystkim dla rodziców.Bardzo im wspólczuję, bo to
                    niewyobrażalna kara.
                    • inna-bajka Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 20:34
                      > Zabiła człowieka i to jest fakt.
                      > Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym musi być surowa kara.

                      Musisz być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem skoro masz w sobie tyle nienawiści
                      dla obcych sobie ludzi i uzywasz tak ostrych i jednoznacznych słów.
                      A już Twoje porównanie "zabiła człowieka" - "wypadek ze skutkiem śmiertelnym",
                      ........ newet nie chce mi się zagłębiać w to co to jest.
                      Rozmowa z Tobą na ten temat, to jak szukanie współczucia dla czarnoskórego u
                      członka Kuklux Klanu
                      Żal mi Ciebie.
                      • krakus.b6 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 20:41
                        inna-bajka napisała:

                        > > Zabiła człowieka i to jest fakt.
                        > > Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym musi być surowa kara.
                        >
                        > Musisz być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem skoro masz w sobie tyle
                        nienawiści
                        >
                        > dla obcych sobie ludzi i uzywasz tak ostrych i jednoznacznych słów.
                        > A już Twoje porównanie "zabiła człowieka" - "wypadek ze skutkiem śmiertelnym",
                        > ........ newet nie chce mi się zagłębiać w to co to jest.
                        > Rozmowa z Tobą na ten temat, to jak szukanie współczucia dla czarnoskórego u
                        > członka Kuklux Klanu
                        > Żal mi Ciebie.

                        Ty pewnie oczekiwałaś ułaskawienia przez sąd.
                        Sąd miał powiedzieć: Pani Otylio, zabiła pani brata i to jest dla pani
                        wystarczająca kara.My pani wspólczujemy i puszczamy wolno.

                        Ja też Otylii wspólczuję.Jak było naprawdę w chwili wypadku,wie ona sama.Może
                        brat ją podpuścił do szybkiej jazdy?
                        Ale wyrok musiał zapaść,bo podobno sąd jest niezawisły.
                        Zrozum to kobieto i nie ośmieszaj się.
                        • inna-bajka Re: Otylia J. skazana! 23.03.07, 10:40
                          > Zrozum to kobieto i nie ośmieszaj się.

                          Ja się ośmieszam ?! Chyba wszyscy są przeciwko Twoim faszystowskim sądom,
                          ale brniesz dalej i taplasz się w swojej żółci.
                          • krakus.b6 Re: Otylia J. skazana! 23.03.07, 15:52
                            inna-bajka napisała:

                            Chyba wszyscy są przeciwko Twoim faszystowskim sądom,
                            >

                            Teraz to przeginasz pałę, przyrównując mnie do faszysty.
                            Napisz jeszcze że jestem rasistą, homofobem, chamem, kretynem, dupkiem itp.

    • rapid130 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 19:01
      Ej, ej.... Stej KUL :P

      Bo zaczynam odnosić wrażenie, że czytam Interię. :/
    • lobuzek1 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 19:26
      Żaden sąd nie wyda surowszej kary, niż świadomośc pozbawienia życia własnego
      brata. Szkoda mi jej, bo życie z taką świadomością to nic przyjemnego. A co do
      kary, to co jest bardziej dolegliwe dla skazanego - konieczność realnego
      odpracowania określonej liczby godzin, czy też wręcz nieodczuwalny realnie
      wyrok w zawieszeniu? Która kara bardziej przypomina skazanemu o przestępstwie i
      nie daje zapomnieć o swoim postępowaniu i jego prawnym odzwierciedleniu?
    • sven_b Dałbyś jej 5 lat? 22.03.07, 20:47
      Dałbyś jej 5 lat jak sprawcy masakry na wiadukcie T.Torunskiej?
      • krakus.b6 Re: Dałbyś jej 5 lat? 22.03.07, 20:50
        sven_b napisał:

        > Dałbyś jej 5 lat jak sprawcy masakry na wiadukcie T.Torunskiej?

        NIE!
        Aż tak złośliwy nie jestem.:)

        Temu typowi z wiaduktu dałbym 15 lat za głupotę.
        Jej rok w zawiasach.
        • emes-nju Re: Dałbyś jej 5 lat? 23.03.07, 19:52
          krakus.b6 napisał:

          > sven_b napisał:
          >
          > > Dałbyś jej 5 lat jak sprawcy masakry na wiadukcie T.Torunskiej?
          >
          > NIE!
          > Aż tak złośliwy nie jestem.:)
          >
          > Temu typowi z wiaduktu dałbym 15 lat za głupotę.
          > Jej rok w zawiasach.

          "Typak" mial tego pecha, ze zrobil to, co sporej czesci kierowcow zima sie zdarza (czyli wyjechal w krajobraz), w miejscu, ktore jest skandalem nad skandale. Za to powinien siedziec ten, kto zaaprobowal niechroniony jakimikolwiek barierami przystanek przy trasie szybkiego ruchu! Tam nawet barierki chroniace ludzi przed wycieczka dwa pietra w dol sa tak pordzewiale, ze balbym sie na nie spojrzec, o opieraniu sie nawet nie wspominajac. A gdzie bariery energochlonne?! To trasa szybkiego ruchu, a nie osiedlowka!
    • pluto1977 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 21:05
      Bardzo rzadko zabieram głos na forum, codziennie zaś obserwuję :)
      W tej sprawie pozwolę sobie jednak na parę uwag i moich spostrzeżeń.
      Sprawa , która miała Otyli J. jest jedną z najmniej przyjemnych spraw na salach
      sądowych. Praktycznie kazdy z nas może ,,wylądować" po drugie stronie na ławie
      oskarżonych, za tego typu zdarzenie. Czy wobec takiej tragedii rodzinnej wyrok
      coś może zmienić ? i czemu ma ewentualnie służyć ?.
      Pragnę zauważyć, iż Sąd zastosował nadzwyczajne zładozenie kary uznał więc, że
      oskarżona dopuściła się zarzucanego jej czynu- przypisał jej winę i sprawstwo (
      czyli 2 niezbędne elementy do ponoszenia odpowiedzialności karnej ) aczkolwiek
      uznał , że zachodzą szczególnego rodzaju okoliczności przemawiające aby
      wymierzyć karę łagodniejszą rodzajowo . Kara ograniczenia wolnośći mimo , iż
      ustawodawca określił ją jkao mniej dolegliwą niż pozbawienia wolności jest w
      istocie bardziej dokuczliwa niż ew. ,,zawiasy", które by i tak prędzej uległy
      zatarciu w krajowym rejestrze karnym (tj. okres próby+ 6 miesięcy ).
      Ja zaś jako człowiek , który spotyka się z racji wykonywanego zawodu czesto z
      tego typu ,,sprawami'' bardzo wspólczuję Otylii J., myślę, że do konca życia
      będzie przeżywała swój dramat i nic tego nie załagodzi. Nie wiem skąd taka
      żądza ,,krwi"...
      • sven_b Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 21:29
        'myślę, że do konca życia będzie przeżywała swój dramat'

        Dokladnie. Samej sobie wymierzyła psychiczne dorzywocie.
      • lexus400 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 22:17
        Slusznie prawisz pluto.
        • lobuzek1 Re: Otylia J. skazana! 22.03.07, 22:31
          Pluto ma całkowitą rację.
    • mejson.e Zapomniał wół...? 23.03.07, 00:06
      krakus.b6 napisał:

      > Jak można domagać się uniewinnienia dla kogoś, kto pędzi ponad setkę na
      > godzinę i wyprzedza bez należytej widoczności!?

      Potrafisz wnerwić nawet najspokojniejszych, Krakusie!

      Walisz na oślep, wyroki ferujesz w sekundę, zrobił się z Ciebie jakiś sędzia
      Dredd, czy co?
      Zachowujesz sie jak człowiek Ziobry.
      Wszystko jest proste, oczywiste, "zbrodnia" musi zostać ukarana, najlepiej na
      publicznym szafocie.

      Każdy z nas mógł być sprawcą wypadku, nie znam nikogo, kto nie popełnił za
      kierownicą błędu, są jednak tacy pechowcy, którym to nie ujdzie płazem i to na
      początku przygody z kierownicą.

      Trochę pokory by Ci się przydało.
      Ja zgadzam się, ze kara jest adekwatna do winy, a za największą winę - śmierć
      brata - karę będzie ponosić do końca życia.
      I oby się z tego pozbierała.

      A Tobie coś dla odświeżenia pamięci - wstydliwy obrazek z przeszłości - ot, taka
      wredna lustracja - kolejny dowód, że za człowiekiem chodzą wszystkie uczynki,
      dobre i złe.

      Lekcja pokory, choć bez cienia satysfakcji:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=9331151&a=9331151
      Bez urazy - ciągle wierzę w Ciebie ;-)

      Pozdrawiam,
      Mejson--
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • typson Re: Zapomniał wół...? 23.03.07, 00:15
        oj tam, wątków Krakusa o tym, jak to on ma monopol na inteligentne i bezpieczne
        łamanie przepisów bylo znacznie wiecej. Mi tam sie nie chciało szukac
        • sven_b Re: Zapomniał wół...? 23.03.07, 00:26
          Prowokacja planowana
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=59229728&a=59375881
          • typson Re: Zapomniał wół...? 23.03.07, 00:39
            tia, plaswki mi to podeslal, parafrazujac pizze, rece z hukiem moga pier*lnac o
            glebe :/
      • frax1 Re: Zapomniał wół...? 23.03.07, 10:52
        Mi jest Otylii bardzo szkoda... głównie dlatego że do wszystkiego doszła ciężką
        pracą i nagle wszystko runeło przez wypadek... przecież on może zdarzyć się
        każdemu! Czy nie zdarzyło Ci się krakusie pędzić 150 czy nawet więcej po takiej
        drodze jak jechała Otylia? Ja się przyznam że mi się zdarzyło i to nie raz...
        tylko my mieliśmy więcej szczęścia. Teraz bym tak już nie jeździł, ale kierowca
        który ma 2 lat prawojazdy i jeździ dość często myśli że ma już wysokie
        umiejętności - nic bardziej mylnego... Pomijam głupote takiej jazdy ale nie
        wierze że wszyscy z nas to aniołki na drodze. Otylie znam osobiście - studiowała
        na jednej uczelni ze mną i do tej pory pamiętam jak siedzieliśmy przed basenem i
        ona usiadła koło nas i zagadała - niby nic wielkiego ale poprostu normalna
        dziewczyna, nie nosząca głowy w chmurach tylko stąpająca twardo po ziemi. A co
        do wyroku - nad nią ciąży najgorszy i zawsze będzie, sąd zrobił to co musiał i
        wcale nie chciałbym być w jego skórze...
    • 1realista Re: Otylia J. skazana! 23.03.07, 12:12
      a ja czuję niedosyt. Rozsadny poziom kary proponowal prokurator. A tak to mam wrażenie ze tworzy sie prawo dla lepszych czyt. bardziej znanych i szaraków czyt. nas. Bo w sumie co to za róznica że w wypadku ginie ktoś z rodziny czy ktoś obcy...

      Wokół tego wypadku jest zbyt wiele usprwiedliwiania zamiast pociagnać lekcję edukacyjną i pokazać że nawet duzy mocny samochód moze byś niebezpieczny wbrew folderom reklamowym....
      • krakus.b6 Re: Otylia J. skazana! 23.03.07, 15:47
        Bo z pani J. robi się narodowego bożka, który powinien być nietykalny.
        Dlatego tak mnie interesował finał tego procesu,bo obawiałem się iż sprawa
        przycichnie.
        Tak samo mnie interesuje, czy pan Janson odpowie za uszkodzenie ciała pasażerów
        jego bryki w zawinionym wypadku.tam też była nadmierna szybkość i brawura.
        Ale najlepiej stać po stronie winnych,a nie ofiar.
      • kasiulek70 Re: Otylia J. skazana! 23.03.07, 18:54
        Coś obiło mi się przed chwilą o uszy, że te prace społeczne to mają być darmowe
        lekcje pływania, jeśli to prawda to w zasadzie nie wiem jak to skomentować.
        Ręce i nogi opadają i tyle :(
    • kowalesik Re: Otylia J. skazana! 23.03.07, 19:33
      Tak sobie czytam i czytam i tez pozwole sobie zabrac glos w sprawie. Uwazam, ze
      prawo powinno byc takie samo dla wszystkich i tutaj nasuwa mi sie pytanie, czy
      gdyby gdyby autem kierowal przecietny Nowak z Koziej Wolki (nie mam nic do
      Koziej Wolki) i tenze przecietny Nowak spowodowal taki sam wypadek, z takimi
      samymi skutkami, to czy ten przecietny Nowak dostalby taki sam wyrok jak Otylia
      czy moze jednak byloby to rok czy dwa w zawieszeniu z zakazem prowadzenia
      pojazdow na 2 czy ile lat? Moje osobiste odczucie jest taki, ze Otylia dostala
      nizszy wyrok, bo jest osoba znana. Argument Bajki (bajki), ze zabila brata
      troche jest chybiony. Gdyby zabila innego czlowieka (w sensie nie bedacego jej
      najblizsza rodzina), czy to z nia jadacego w aucie (dajmy na to
      autostopowicza), czy kierowce jadacego z przeciwka, czy to postronna osobe
      (rolnika wykonujacego prace polowe) to czy nalezalaby jej sie wyzsza kara?
      Zycie jest zycie i w swietle prawa powinno przedstawiac te sama wartosc
      niezaleznie od tego, czy jest to zycie bezdomnego, przecietnego Nowaka,
      prezydenta, czy kogokolwiek innego. Chyba niejednokrotnie wieksze wyroki
      dostaja ludzie, ktorzy zranili, zabili intruza w ich wlasnym domu w srodku nocy.
      • emes-nju Re: Otylia J. skazana! 23.03.07, 19:56
        kowalesik napisał:

        > Tak sobie czytam i czytam i tez pozwole sobie zabrac glos w sprawie. Uwazam,
        > ze prawo powinno byc takie samo dla wszystkich i tutaj nasuwa mi sie pytanie,
        > czy gdyby gdyby autem kierowal przecietny Nowak z Koziej Wolki

        ... to wiedzialbys o sprawie jezeli bylbys osobiscie zainteresowany. Czyli po pierwsze raczej nawet byc nie wiedzial, ze odbyla sie taka sprawa, o wyroku nie wspominajac!
        • kowalesik Re: Otylia J. skazana! 24.03.07, 03:58
          > > Tak sobie czytam i czytam i tez pozwole sobie zabrac glos w sprawie. Uwazam,
          > > ze prawo powinno byc takie samo dla wszystkich i tutaj nasuwa mi sie pytanie,
          > > czy gdyby gdyby autem kierowal przecietny Nowak z Koziej Wolki
          >
          > ... to wiedzialbys o sprawie jezeli bylbys osobiscie zainteresowany. Czyli po
          > pierwsze raczej nawet byc nie wiedzial, ze odbyla sie taka sprawa, o wyroku nie
          > wspominajac!

          Tyle, ze akurat nie to bylo sensem mojej wypowiedzi... W zasadzie nawet nie
          wiem, jak sie odniesc to tego, co napisales.
        • iberia.pl Re: Otylia J. skazana! 24.03.07, 07:46
          emes-nju napisał:

          > kowalesik napisał:
          >
          > > Tak sobie czytam i czytam i tez pozwole sobie zabrac glos w sprawie. Uwaz
          > am, ze prawo powinno byc takie samo dla wszystkich i tutaj nasuwa mi sie pyta
          > nie, czy gdyby gdyby autem kierowal przecietny Nowak z Koziej Wolki



          >>>> ... to wiedzialbys o sprawie jezeli bylbys osobiscie zainteresowany. Czyli
          po pierwsze raczej nawet byc nie wiedzial, ze odbyla sie taka sprawa, o wyroku
          nie wspominajac!


          emes-co to zmienia?Chodzi o to by prawo bylo JEDNAKOWE dla wszystkich,
          JEDNAKOWO surowe, tylko albo az tyle.
          Otylia popelnila blad, popelnila go nieumylsnie, najwieksza kara sa dla Niej
          wyrzuty sumienia d konca zycia i swiadomosc, ze zabila brata, ale to nie
          zwalnia NIKOGO wiec takze i Jej z poniesienia odpowiedzialnosci w swietle prawa
          za to co sie stalo.Zapadl wyrok, zostanie wymierzona kara i koniec.
          Nie widze powodu dla ktorego Otylia mialaby nie byc osadzona albo zwolniona z
          kary.Jest takim samym obywatelem jak Ty czy ja i jej sukcesy plywackie nie maja
          tu nic do rzeczy.
          • inna-bajka Re: Otylia J. skazana! 24.03.07, 08:46
            Odezwał się babsztyl o wrażliwości taboretu.
            Nic się nie zmieniłaś, jaki miałaś zakuty łeb wycentrowany na czubek własnego
            nosa, tak ci zostało.
            • margotje Re: Otylia J. skazana! 24.03.07, 09:53
              Oj lubie Cie, Bajeczko........(ROTFL) naprawde Cie lubie! (Miedzy innymi) za
              Twoja konsekwencje i nieugiete zdanie.

              A tak naprawde to wydaje mi sie, ze kazdy sedzia przy ferowaniu wyroku
              bierze pod uwage wszystkie okolicznosci w sprawie. Nie tylko te, ktore obciazaja
              oskarzona, ale rowniez wszystkie te, ktore moga wplynac na zlagodzenie wyroku.

              Jak sie Wam ten wyrok nie podoba, to zlozcie apelacje. W koncu prokurator to
              oskarzyciel publiczny. A publika to Wy wszyscy, ktorzy nie zgadzacie sie z
              wyrokiem sadu.

              Hmm. tylko jak te apelacje uzasadnic?... Ano na przyklad tak: "Bo jej, q-rwa,
              nie lubie!" Albo: "bo juz dosyc sie nachapala".....
              Czyli tak poprostu, po polsku!




              <a
              href="www.allegro.pl/item172136946_chanel_super_eleganckie_nowe_pantofelki.html"
              target="_blank">www.allegro.pl/item172136946_chanel_super_eleganckie_nowe_pantofelki.html</a>
            • truskava Re: Otylia J. skazana! 24.03.07, 09:59
              inna-bajka napisała:

              > Odezwał się babsztyl o wrażliwości taboretu.
              > Nic się nie zmieniłaś, jaki miałaś zakuty łeb wycentrowany na czubek własnego
              > nosa, tak ci zostało.


              Merytoryka powyższej odpowiedzi sprawia, że jakiekolwiek argumenty opononetów
              są warte funt kłaków.
            • iberia.pl Re: Otylia J. skazana! 24.03.07, 12:48
              inna-bajka napisała:

              > Odezwał się babsztyl o wrażliwości taboretu.
              > Nic się nie zmieniłaś, jaki miałaś zakuty łeb wycentrowany na czubek własnego
              > nosa, tak ci zostało.

              wybacz bajko ale po raz kolejny takimi postami wystawiasz swiadectwo ...sobie.
              NIE ZNASZ mnie i koniec, ale nie bede Cie wyprowadzac z bledu bo po prostu
              Twoja opinie mam w nosie.Po raz kolejny bezpodstawnie obrazasz interlokutorow-
              nie tylko mnie.....Moze troche wiecej pokory i samokrytyki, bo poki co sama
              ziejesz zolcia, ktora podobno widzisz u wszystkich innych tylko jakos nie u
              siebie.
              • inna-bajka Re: Otylia J. skazana! 24.03.07, 15:21
                Tiru riru.
                Gdybym była choć w połowie tak prymitywna jak ty, z pewnością opisałabym
                sytuacje dzięki, której dałaś się poznać z prawdziwej strony.
                Jestem przekonana, że byłabyś skłonna utopić szczeniaczka, żebyś tylko nie
                miała kłopotów.
                Więk i twoje zdanie na temat Otylii mnie niedziwi, poprostu bezinteresowne
                dojebanie komuś jest w twojej naturze.
                Nie pozwolę byś i to forum zniszczyła !!!!!!!!!!
                • jerry_72 Czemu te kobiety... 24.03.07, 15:41
                  • jerry_72 tak się nienawidzą?? 24.03.07, 15:41
                    Wie ktoś może?
                    • inna-bajka Re: tak się nienawidzą?? 24.03.07, 15:57
                      Nie zachowuj się jak Super Ekspress, niczego ciekawego się nie dowiesz ;-P
                      • lexus400 Re: tak się nienawidzą?? 24.03.07, 16:48
                        inna-bajka napisała:

                        > Nie zachowuj się jak Super Ekspress, niczego ciekawego się nie dowiesz ;-P

                        ..........hehehe dooooobre:))
                    • iberia.pl Re: tak się nienawidzą?? 24.03.07, 17:42
                      jerry_72 napisał:

                      > Wie ktoś może?

                      To wie tylko Bajka skad w niej tyle nienawisci do mej osoby.Ona oczywiscie jest
                      idealna alfa i omega.
                • iberia.pl Re: Otylia J. skazana! 24.03.07, 17:41
                  inna-bajka napisała:

                  > Tiru riru.

                  czy to jakis czestochowski slang? :-DDDD

                  > Gdybym była choć w połowie tak prymitywna jak ty, z pewnością opisałabym
                  > sytuacje dzięki, której dałaś się poznać z prawdziwej strony.

                  wystarczy, ze na kazdym kroku mnie atakujesz, nie mam pojecia skad w Tobie tyle
                  nieuzasadnionej nienawisci, powtarzam NIE ZNASZ mnie, wiec moze po prostu nie
                  odpisuj na moje posty-o ile zauwazylas ja sie nie wtracam w Twoje dyskusje z
                  innymi, nie wchodze Ci w parade a Ty?

                  > Jestem przekonana, że byłabyś skłonna utopić szczeniaczka, żebyś tylko nie
                  > miała kłopotów.

                  ???? jestem pod wrazeniem twej domoroslej pseudopsychoanalizy, naprawde baja
                  odpusc bo sie tylko kompromitujesz.

                  > Więk i twoje zdanie na temat Otylii mnie niedziwi, poprostu bezinteresowne
                  > dojebanie komuś jest w twojej naturze.

                  czy mozesz na spokojnie powiedziec czym wg Ciebie "Jej dojebalam"?


                  > Nie pozwolę byś i to forum zniszczyła !!!!!!!!!!

                  poki co ostatnimi czasy to Ty tu macisz i bruzdzisz i obrazasz innych ...poza
                  tym to nie Twoje forum o ile mnie pamiec nie myli, wiec jesli ktos z
                  zalozycieli uzna, ze w jakikolwiek sposob moje posty sa tu non grata to zapewne
                  podejma stosowne kroki a Tobie nic do tego.
                  • inna-bajka Re: Otylia J. skazana! 24.03.07, 23:20
                    Dobrze wiesz o co mi chodzi, taborecie.
                    Zgiń przepadnij i nigdy tu nie wracaj !!!!!!!
                    Z forum katowickiego się wycofałam i zdołałaś je rozwalić swoim prymitywizmem,
                    tego forum nie zniszczysz.
                    • iberia.pl Re: Otylia J. skazana! 25.03.07, 07:31
                      inna-bajka napisała:

                      > Dobrze wiesz o co mi chodzi,

                      no wlasnie nie wiem i w tym jest problem, wiec moze wyluzuj, napisz do mnie
                      maila i tam wyrzuc z siebie wszystkie zarzuty i swoje waty jakie do mnie masz.

                      >taborecie.
                      bez komentarza.

                      > Zgiń przepadnij i nigdy tu nie wracaj !!!!!!!

                      zmartwie cie i nie zrobie ci tej przyjemnosci.

                      > Z forum katowickiego się wycofałam i zdołałaś je rozwalić swoim
                      prymitywizmem,

                      no proze ty taka praworadna i zwalasz wine na jedna osobe?Jestes smieszna,
                      dobrze wiesz jak bylo i ty jak i kilka innych osob macie w tym swoj udzial,wiec
                      miej choc troche cywilnej odwaqi i sie przyznaj.

                      >tego forum nie zniszczysz.

                      wow jestem pod wrazeniem tej antycypacji.Powtarzam guzik o mnie wiesz wiec moze
                      po prostu nie wypowiadaj sie na moj temat, wszak nie moja osoba jest tu meritum.
Pełna wersja