300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu :-)

24.03.07, 23:36
Dziś byłam :-))))))))))))))))
Film jest fenomenalny, zjawiskowy, świetny, cudowny, oryginalny, wciągający,
szybki, zaskakujący, wyrywający z fotela ..............
Wszystko mi się w nim podobało, od dawna na niego czekałam i warto było, za
tydzień idę jeszcze raz. Muzyka ? Mmmmmmmmmmmmmmuszę mieć płytę.
Jeśli ktoś lubi ten lekko tajemniczy gatunek filmowy, polecam po stokroć.
Najbardziej ujęło mnie to, że nie zagrali tam żadni znani aktorzy, a obsada
była idealna. Szaro - brazowy obraz idealnie korespondował z czerwienią
spartańskich strojów, bo to o nich był film. Tragedia termopilska była
pretekstem do nakręcenia filmu, który powala na kolana swoim klimatem i czymś
nowym, choć nie sposób nie odnaleźć podobieństw do "Władcy pierścieni".
Muzyka, prócz funkcji estetycznych jest jednym z aktorów, bo to dzięki niej
czuje się udział w filmie i czuje całym sobą to co się dzieje na ekranie.
Idealnie jest również wkomponowany w film narrator, zakłądając że nie każdy
wie co to naprawdę była Sparta i co znaczy "życie spartańskie".
Napewno wrócę do literatury, która porusza ten temat, bo nie ukryam, że
trochę na temat Sparty wiem, ale teraz nasunęły się kolejne pytania.

Nie zależnie czy lubicie fantasy, czy chcecie liznąć trochę historii czy
poprostu zobaczyć "majstersztyk", idźcie. Polecam.
    • pap10 Re: 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-t 25.03.07, 00:38
      Czolem!

      A ja wlasnie wrocilem z tego filmu troche zniesmaczony...

      Poprzednia ekranizacja komiksu Millera podobala mi sie bardzo bardzo bardzo -
      Sin City. Ta jakos mnie nie powalila. Ciagle gadali jakies typowo amerykanskie
      farmazony o walce za sprawiedliwosc itd itp a jak wiadomo w Sparta raczej z
      tego nie slynela. Strasznie mnie to wkurzalo. Poza tym film bardzo kolorowy z
      ciekawymi ujeciami a jakos na mnie wiekszego wrazenia nie zrobil.

      Wiadomo, trzeba przymknac oko na wiele spraw - jako ze to ekranizacja komiksu
      a nie dzielo oparte bezposrednio na historii, ale o ile w Sin City przelknalem
      gladko wszystkie "cuda" tak tutaj mnie one draznily... :(

      Jak to sie mowi, dla kazdego cos milego :) Ile ludzi , tyle opini :)
      Jak dla mnie - mozna zobaczyc, ale bez zachwytow.

      Pozdrowka,
      Pap Nie 300 :)
      • pap10 Recenzja - dosc trafna jak dla mnie 25.03.07, 00:44
        Yo yo yo!

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,74419,4002668.html
        Inna Bajko, kminie ze moze Ci sie podobac, kazdy lubi cos innego wiec nie jest
        to Bron Boze zaden osobisty atak - mi film po prostu nie lezy, chociaz
        poprzednia ekranizacje komiksu Milera baaardzo lubie :)

        Pozdrowka,
        Pap :)
        • sven_b Re: Recenzja - dosc trafna jak dla mnie 25.03.07, 10:48
          Zniesmaczonym odrealnionym starozytnym epizodem polecam realną komedie 'Szef
          wszystkich szefów' Larsa Von Triera z wyrazistymi postaciami małej firmy
          informatycznej. Zabawa na poziomie.
        • inna-bajka Re: Recenzja - dosc trafna jak dla mnie 25.03.07, 14:48
          Drogi Papie, recenzja tylko świadczy o tym jak debil chce się wywindować
          opisując film, o którym tak naprawdę nie ma pojęcia.
          Nie wiem jakim tłukiem trzeba być by doszukiwać się prawdy historycnej w filmie
          nakręconym na podstawie komiksu. Film reprezentuje dość ciekawy gatunek i
          nowatorski właśnie dzieki swojemu bajkowemu klimatowi.
          Ciekawe czy koleś następnym razem dopieprzy się do Asteriksa i Obeliksa ? Bo
          widać, że ma dość odrealnione spojżenie na pewne sprawy.
          To samo się tyczy majtek Spartan. Prawda jest taka, że trudno by chyba było
          latać aktorom po planie, tak jak to było naprawdę, czyli bez osłoniętych
          klejnotów. Ale ktoś kto jest niedouczony i nie ma nic do powiedenia zawsze się
          czegoś przyczepi.
          Recenzję napisał niedouczony i ślepy karierowic, a nie znawca gatunku.
          • pap10 Re: Recenzja - dosc trafna jak dla mnie 26.03.07, 08:31
            Bo ja wiem Inna Bajko...

            Mi po prostu ten film sie nie podobal.
            Nie podobal mi sie narrator ktory pompatycznie chrzanil ciagle to samo o
            mestwie spartan itd, nie podobaly mi sie przemowy spartan gadajacych ciagle to
            samo o sprawiedliwosci itd (jakie to amerykanskie), ogolnie wrazenia kiepskie.
            Znawca nie jestem gatunku, to fakt. Ale jako zwykly pap powiem ze film jest
            malo papiasty :)

            A co ciekawsze Sin City - jakby nie patrzec tez ekranizacja komiksu Millera
            podobal mi sie bardzo.

            Pozdrowka,
            Pap pro Sin City :)

            P.S. No i laseczek malusio :((((((((((((
            • typson Re: Recenzja - dosc trafna jak dla mnie 26.03.07, 09:04
              > nie podobaly mi sie przemowy spartan gadajacych ciagle to
              > samo o sprawiedliwosci itd (jakie to amerykanskie)

              to moze PiS a nie Amerykanie?

              > P.S. No i laseczek malusio :((((((((((((

              eee, to nie ide... :((
        • inna-bajka To jest trafna recenzja 25.03.07, 15:08
          www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4007429.html
          Widać, że facet się przygotował i liznął trochę tego co jest potrzebne do
          zroumienia tematu. Kolejny raz przekonałam się, że głupi amerykanin nie ma
          pojęcia o cym pisze i polska recenzja jest profesjonalna, bo facet myśli.

          Naprawdę nigdy nie uwierzę ludziom, którzy rozdają oskary filmowym gniotom.
    • plawski No więc właśnie wróciłem z kina... 27.03.07, 15:25
      Wyjście było "firmowe" niejako obowiązkowe ze względu na specyfikę naszego jobu.
      Poszedłem do kina z nastawieniem, że obejrzę ekranizacje komiksu. Nie film
      historyczny, nie film ze świetną, wciągającą fabułą. Nie nastawiałem się także
      na świetną grę aktorską. Chciałem natomiast zobaczyć świetne zdjęcia, świetne
      połączenie taśmy z dobudowaną w miejsce blue/geenboxów scenografią 3D. Liczyłem
      (po zwiastunie) na idealnie wystudiowane światło na niemalże każdym ujęciu.
      Cóż... kawał dobrej roboty. A jeśli chodzi o te pierwsze wartości.... Po prostu
      ich brak. Ale nie o to tutaj chodzi.
      • pap10 Re: No więc właśnie wróciłem z kina... 27.03.07, 16:14
        "Cóż... kawał dobrej roboty. A jeśli chodzi o te pierwsze wartości.... Po prostu
        ich brak. Ale nie o to tutaj chodzi."

        A ja sie nie zgadzam :)
        Pan Plawski poszedl na film jako zawodowiec w pewnej dziedzinie i ten film
        ogladal pod katem wlasnie innym niz zwykly Pap oglada filmy. Pap jak i wielu
        innych ludzi chodzi na filmy takie zeby sie je fajnie ogladalo a nie patrzalo
        na ujecia i gry swiatel. I ten film Papa przynudzil i troche zmeczyl :(

        Uparty Pap :)
        • typson Re: No więc właśnie wróciłem z kina... 27.03.07, 16:35
          no bo pewnie gdyby gra swiatel byla gra wstepna to bys nie narzekał :)
          • plawski Re: No więc właśnie wróciłem z kina... 27.03.07, 16:37
            typson napisał:

            > no bo pewnie gdyby gra swiatel byla gra wstepna to bys nie narzekał :)

            Właśnie, główny problem PAPowy tego filmu to brak (niemalże) lasek.
            Ale to rozumiem :) Ponadto występuje tam skrzyżowanie Golluma z Quasimodo,
            podróby ogrów i orków i inne brzydkie stwory :)
        • plawski Re: No więc właśnie wróciłem z kina... 27.03.07, 16:35
          pap10 napisał:

          > A ja sie nie zgadzam :)
          > Pan Plawski poszedl na film jako zawodowiec w pewnej dziedzinie i ten film
          > ogladal pod katem wlasnie innym niz zwykly Pap oglada filmy.

          Tak, ale weź też poprawkę na to, że właśnie dlatego plawski nie do końca jest
          normalnym ze względu na swoją pracę i hobby :)

          Pap jak i wielu
          > innych ludzi chodzi na filmy takie zeby sie je fajnie ogladalo a nie patrzalo
          > na ujecia i gry swiatel. I ten film Papa przynudzil i troche zmeczyl :(
          >
          > Uparty Pap :)

          Uparty mądrze. Nie sądzę, żeby któryś z moich kumpli zdzierżył ten spektakl :)
          Chyba nawet twardziel Typson nie dałby rady :)))
          >
          • pap10 Re: No więc właśnie wróciłem z kina... 27.03.07, 20:06
            "Chyba nawet twardziel Typson nie dałby rady :)))"

            A jak juz ustalilismy na gg, typson twardy jest i basta.
            Caly czas mam wyrzuty sumienia iz przez chwile pomyslalem ze Marv moglby byc
            twardszy...

            Pozdrowka,
            Pap Kinoman :)
    • plawski Re: 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-t 30.03.07, 12:30
      inna-bajka napisała:

      (...) Muzyka ? Mmmmmmmmmmmmmmuszę mieć płytę.

      Nie to, żebym się chwalił ale dzięki kumplowi już mam :P
      • inna-bajka Re: 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-t 30.03.07, 16:11
        plawski napisał:
        > Nie to, żebym się chwalił ale dzięki kumplowi już mam :P

        Ja podobno też już mam, tylko muszę odebrać, od swojego kumpla ;-P
    • mrzagi01 Re: 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-t 30.03.07, 12:49
      powiem szczerze- nawetnie zamierzam sie wybrać- moja niechec do tego typu kina
      narasta wprost proporcjonalnie do litrażu przelewanej posoki i ilości
      rozbijanych łbów (jesli chodzi dokladnie o Millera, to Sin City nie zdzierżyłem
      do końca).
      pamietam jak zryła mi beret brutalność "Mechanicznej Pomarańczy" ogladanej w
      czasach licealnych, a niedawno obejrzałem ją znowu i okazala się bajką dla
      przedszkolaków :(
      róbta co chceta, ja tam wole mojego Zelenke ;)
      • inna-bajka Re: 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-t 30.03.07, 16:10
        Nooooo, ja widzę Mrzagi, żeś Ty delikatesowy facet ;-)
        Ja też zamykałam oczy, ale ten gatunek kinowy wielbię i basta.
        • sven_b Re: 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-t 30.03.07, 16:14
          Prawdziwym wyrokiem na człowieka rozumnego jest 'Borat' - przaśne kino pokroju
          Tadeusza Drozdy.
          • inna-bajka Re: 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-t 30.03.07, 16:55
            Kiedyś opisywałam to coś na forum, to mnie zrąbali, że nie zrozumiałam.
            I zgadzam się z Tobą, taki prymitywny "humor"
            • sven_b Re: 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-t 30.03.07, 22:48
              Ale autor scenariusza nie umiescil w fabule tresci do rozumienia. Jego intencją
              po obejrzeniu filmu 'Jay i Cichy Bob kontratakują' było wykopać dziure w dnie i
              przebic sie nizej. Z resztą z powodzeniem :-)
              • inna-bajka Re: 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-t 31.03.07, 01:36
                Dżizys, jesteś gorszy ode mnie ;-)
      • typson Re: 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-t 30.03.07, 16:50
        albo boba budowniczego :)
    • plawski Swoją drogą ciekaw jestem Waszych reakcji na film 30.03.07, 16:41
      "Labirynt Fauna", który miałem okazje obejrzeć już jakiś czas temu
      przedpremierowo. Nie władam językiem tak pięknie jak inni, więc pozwolę sobie
      wkleić recenzję internauty z gazeta.pl, bo całkowicie sie z nią zgadzam:
      (...)
      Ale film Guillermo del Toro to nie baśń dla dzieci, raczej dla dorosłych, w
      której baśniowa konwencja przeplata się ze scenami okrucieństwa, tortur,
      przemocy wobec kobiet. Oglądając te sceny, czułem rosnące zniesmaczenie i
      zastanawiałem się jakim cudem film ten wzbudził taki zachwyt na świecie.
      Naładowany gwiazdami i wspomagany przez efektowne komputerowe animacje film robi
      wrażenie, ale niestety tylko wizualnie. W tej baśni na pierwszy plan wybija się
      obsesja reżysera na punkcie przemocy i strachu, a równocześnie jego
      niedojrzałość, która zostawia głębokie rysy na tym filmowym krysztale i
      pozostawia widza w poczuciu niezrozumiałej irytacji.


      Generalnie "niesmak pozostał" :)
    • inna-bajka Zaraz idę drugi raz :-)))))))))))))))))))))))))))) 30.03.07, 18:16
      Jupiiii ;-)
    • kamiill Re: 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-tu, 300-t 01.04.07, 16:53
      Bylem w dniu premiery.. na seans przyszla grupka ok 15-stu "Spartan" - czerwone peleryny, korkowe tarcze, wlocznie.. wiek gimnazjalny do tego :) Przed filmem wydawali sie byc nastawieni niesamowicie entuzjastycznie.. Po filmie troche mniej. To tak w formie wstepu :) Co do moich odczuc.. jezeli na film popatrzy sie przez pryzmat montazu, zdjec i "klimatu" film mozna uznac za naprawde swietny. Gdyby jeszcze temu wszystkiemu (oraz przeblyskom humoru) dorownywala gra aktorska czy dialogi.. film bylby arcydzielem. Tak jednak jest dla mnie (jak to napisano w ktorejs recenzji) "powrotem do zrodel.. ruchomymi obrazkami". Wspanialymi obrazkami.
Pełna wersja