Gdy ktos się wybierze do Bulgarii...

25.03.07, 19:33
To szczerzę radzę uważać na autostradach! Uważac nie na innych kierowcow,
biegające zwierzęta itp
Trzeba uwazac na policję, bo ta mierzy radarem prędkosc. Wyglada to tak, ze na
pasie awaryjnym ustawia się radiowoz (astra II), pod prad (dziobem do jadacych!)

W srodku mają radar, dwaj panowie siedzą i czekają. jak namierzą delikwenta
(jak nas, kolega prowadzil akurat), to nagle ten z prawej wyskakuje.
Przy naszym zatrzymaniu niemal nie zginal - lecielismy po lewym pasie, na
prawym jakas ciezarowa, misiek wylecial z astry i przebiegl przed tirem z
lizakiem na nasz pas!!

Oczywiscie, mielismy powazna watpliwosc czy pomiar z radiowozu (169) dotyczy
nas, bo bylo tloczno...ale nie podyskutujesz:)

Uwazajcie, nie chodzi mi o pieniadze, ale o bezpieczenstwo, bo nie są zbyt
odpowiedzialni. Dla kasy...

Wiktor
    • sven_b Re: Gdy ktos się wybierze do Bulgarii... 25.03.07, 22:10
      A wiec niewiele sie zmieniło. W połowie lat 90. jezdzilem przez Bułgarie do
      Grecji i zagraniczne auta, głownie autokary były zatrzymywane do kontroli 'z
      urzędu'. Zabawnie wyglądało celowanie suszarką w TIRy jadące 30/h. Mozna było
      jechac 40/h, a i tak zatrzymali. Dyskusja zawsze byla ta sama - przekroczenie
      predkosci i jako dowód cudzy wynik na suszarce. Oni tam mają absurdalne
      ograniczenia poza miastem. Konczylo sie 40 dolarami + batonik Troblerone, zeby
      pasibrzuch sie odczepił. Jakakolwiek próba odmowy groziła zatrzymaniem
      paszportu, prawka i ubezpieczenia oraz wysłaniem ich do centrali w Bukareszcie.
      I kto jadąc do Grecji po słońce bedzie sie stawiał?
      Raz najedlismy sie strachu, bo na rozwidleniu dróg na jakims zadupiu wyskoczyło
      3 sniadych kolesi z kałachami i wołali 1000$. Powiedzielismy ze jestesmy z PL a
      tam nikt takiej kasy nie zarabia. Skonczyło sie na 50$ i 3 puszkach Ice-tea.
      Potwornie nas wystraszyli.
      • wiktor_l Re: Gdy ktos się wybierze do Bulgarii... 26.03.07, 00:38
        więc stawki spadły:)) 20 euro.

        Wiktor

        aha, piszę o Bulgarii, nie Rumunii, tam nie mialem przyjemnosci z lokalna waadzą.
        ( to tak a propos centrali w Bukareszcie:)))
        • typson Re: Gdy ktos się wybierze do Bulgarii... 26.03.07, 00:40
          ups, ale skucha ;)
        • typson a tak w ogole to musze do Ciebie napisac 26.03.07, 00:42
          bo mialem ciekawie wygladajaca oferte pracy, ktora tak jakby z klucza
          odrzuciłem. I w sumie nie zaluje ale ciekaw jestem co straciłem
          • wiktor_l Re: a tak w ogole to musze do Ciebie napisac 26.03.07, 00:42
            dawaj:)
            • wiktor_l Re: a tak w ogole to musze do Ciebie napisac 26.03.07, 00:44
              pisz, dzwon, mozemy się tez spotykac (czesto bywam w Warszawie), choc teraz mam
              jakis projekt w Lodzi i zapewne skoczę na browar ze svenem;)

              Bo tak, btw, mimo ze pracy wiecej, to czasu tez wiecej....bo....to zla kobieta
              byla!!
              • typson Re: a tak w ogole to musze do Ciebie napisac 26.03.07, 00:54
                ooo, to super, ja na piwo zawsze chetnie :)

                Zreszta w tym tygodniu jedno piwo forumowe sie kroi!

                Ale maila napisze jutro, bo jak sie teraz rozpisze, to nie zdaze sobie ciuchow
                do pracy przyszykowac. No i zapodam namiary do siebie - na piwo.

                A zeby zasiac odrobine ciekawosci dodam, ze praca miala byc w jednej z moich
                ulubionych marek samochodowych, na co najmniej cztery lata przy wdrazaniu na
                polske globalnego systemu obslugujacego produkty tejze marki :))
                • wiktor_l Re: a tak w ogole to musze do Ciebie napisac 26.03.07, 00:58
                  powiem tyle, jak kwota sie zgadzala, trza bylo brac.

                  nic tak nie zabezpiecza dupska, jak roll-out rozwiazania z zagranicy na Polske
                  przez kilka lat. Wiaze sie to z wyjazdami do centrali, ale warto.

                  nie wiem, jaka marke lubisz, wiem kto moze teraz cos dlubac w IT. I powiem tyle
                  - dobry socjal "okolopensyjny":)

                  Wiktor
                  • typson Re: a tak w ogole to musze do Ciebie napisac 26.03.07, 01:07
                    jesli chodzi o marke to BMW - nie wiem czy o tym myslales akurat.

                    Co do reszty - nie wygladalo to tak rozowo jak mogloby sie zdawac. Odnioslem
                    wrazenie, ze biuro w drogrim biurowcu to jedna z niewielu rzeczy, ktora moga
                    zaoferowac. Moze tez nie bylem jakis mega uprzejmy na rozmowie o prace ale
                    odnioslem wrazenie, ze moim rozmowcom sie lekko w tylkach powywracalo. A ja
                    miesiac wczesniej podpisalem umowe o prace moze nie na swietnie platnej posadce
                    (choc z widokami na przyszlosc) ale za to z bardzo dobrym socjalem i momentalnie
                    zlapalem kontakt z ludzmi, choc wydawalo mi sie, ze do takiego miejsca zupelnie
                    pasowac nie bede. Zal mi bardzo tej marki, projektu, ktory dalby mi mase wiedzy
                    o tym co mnie interesuje oraz na pewno pozwoliłby mi sie rozwinąć oraz masy
                    ciekawych innych rzeczy, ktore by mnie spotkały przy tym wszysktim. Z drugiej
                    strony skoro po miesiacu pracy w nowym miejscu tak szybko sie zaaklimatyzowałem
                    oraz tak mocno personalnie nie podeszli mi ludzie, z ktorymi mialbym pracowac to
                    obawiam sie, ze niestety dokonałem dobrego wyboru. Oni oczywiscie tez mieli na
                    swieczniku nie mnie jednego i calkiem prawdopodobne, ze mogli miec kogos innego,
                    lepszego i tanszego do tej roboty. Dochodzi jeszcze kwestia marki - to troche
                    jak z praca w show-bizie - ludzie prą na slepo, bo magia gwiazdek i telewizji
                    ich przyciaga
                    • wiktor_l Re: a tak w ogole to musze do Ciebie napisac 26.03.07, 01:16
                      Tak, o tej marce myslalem. Wbrew pozorom, jak ponegocjujesz, to socjal wydębisz
                      solidny, bo niemiecki. Ale skoro ludzie nie podeszli, to nie bylo sie co
                      zastanawiac, ambiance wazna sprawa, dlatego pracuję dla siebie:))
                      Natomiast zastanawialbym się, czy rzeczywiscie to jest projekt na tak dlugi okres.
                      Bo ze rozwojowy wzgledem CV, na pewno. Ale mysle, ze ich rozwiazanie nie jest
                      zbyt skomplikowane (nawet wiem), więc projekt do zrobienia raz dwa. Pozniej
                      oczywiscie serwisy, maintenance itp
                      Z drugiej strony, kiedys jakos tam dlubalem przy projekcie w Nissan Polska.
                      Projekt sie zakonczyl, nissan w zasadzie tez (centrala jest gdzie indziej,
                      system zwinieto, teraz jest wspolny dla bodajze 8 krajow). Innymi slowy, jak w
                      Monachium wpadnie spec od ciecia kosztow, to zamiecie projekt w Polszy w 1,5
                      minuty:)

                      Wiktor
                      • wiktor_l a propos 26.03.07, 01:23
                        mają spory budzet i caly czas cos tam grzebią

                        www.sap.com/industries/automotive/pdf/CS_BMW_Motoren.pdf
                        znam pobieznie ludzi, ktorzy w tym siedzą, Niemcow oczywiscie, bo nikogo innego
                        nie wezma, patrioci:)
                        no i lokalnie-poznansko:), przy biemdablju grzebią oni

                        www.erp-view.pl/IT_Solutions/Rozwoj_w_IT.integro.html

                        • typson Re: a propos 26.03.07, 01:28
                          Miałem stycznosc z dwoma goscmi z IT.Integro kilka lat temu, przy okazji
                          Navision F. ;)
                      • typson Re: a tak w ogole to musze do Ciebie napisac 26.03.07, 01:24
                        wydaje mi sie, ze akurat ten projekt nie jest latwo ubijalny. Nowe auta (od e60
                        w góre) sa dostosowywane do wspolpracy z nowym sposobem diagnozy, calosc (nie
                        tylko w PL) ma byc zsieciowana, itp. Wiec raczej nie jest to latwo ubijalne,
                        choc personalnie moze sie sporo zmieniac. Kolega pracujacy w BMW (ale nie BMW
                        Polska ale w dilerni, bardzo duzej zresztą) mowil, ze jakis czas temu podmienili
                        tam szefa i nowy przeczyscil szeregi nieomal całkowicie. Co prawda ludzie
                        pracujacy przy takiej robocie nie sa latwo podmienialni, bo wdrozenie nowego
                        pracownika w dana technologie zawsze bedzie trawało cenny czas ale zawsze moze
                        znalezc sie ktos, kto uwaza inaczej.

                        Co do samego zatrudnienia - przebąkiwali cos o limitach pogłowia, ze musza
                        zatrudniac poprzez samozatrudnienie a po kilku latach prowadzenia wlasnej
                        działalnosci mam tego chwilowo powyzej uszu, choc szef tego projektu przekonywał
                        mnie, ze sam jest jako firma i swietnie na tym wychodzi.

                        ech, przesyłam Ci GG i tel, jakbys miał wpadać
                        • sven_b Re: a tak w ogole to musze do Ciebie napisac 26.03.07, 10:13
                          'to tak a propos centrali w Bukareszcie'

                          Bo sie ten... żem pomylił :-)
                          Ale skuliłem sie w rogu łazienki na pół godziny i zdusiłem to w sobie :-D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja