No i 6 lat bez ryski poszło się ...........

26.03.07, 13:49
....... tzn. przeszło do historii.
Piękna pogoda, sucha dróżka, roboty drogowe, zwężki, które nd wyraz są dobrze
oznaczone. Baja spokojnie lewym tupta się do kańca lejka, spoziera w
lusterko .... i nagle jedzie. Mistrz, mistrzunio, ten co sobie właśnie robi
tes na nieśmiertelność. Za mną jeszcze Opel, ale wiem, że nikt z nas nie
wyrobi. Uciekać nie ma gdzie bo po prawej TIR-y a po lewej barierka.
No i jest, pisk, trzask, smród gum, najpierw Opelek, potem ja. Ale to nie
koniec niespodzianek, aby maxymalnie nie utrudniać ruchu zjechałam na pas
zieleni po lewej i znów, przednie koło wpadło do sudzienki skrzętnie ukrytej
w trawie, a denko obok.
Fiesta przód lekko uszkodzony, Opel i z przodu i z tyłu masakra, Toyotka
porysowany zderzaczek.
    • wiktor_l Re: No i 6 lat bez ryski poszło się ........... 26.03.07, 14:06
      i tam, to się nie liczy.

      kolejnych 60 lat bez ryski!
      • typson Re: No i 6 lat bez ryski poszło się ........... 26.03.07, 14:10
        fakt, kobieta po 60ce bez ryski to prawdziwy rarytas
        • inna-bajka Re: No i 6 lat bez ryski poszło się ........... 26.03.07, 14:11
          Tyyyyyyyyypson, ja jem ;-P
        • inna-bajka Re: No i 6 lat bez ryski poszło się ........... 26.03.07, 14:12
          Ale w głowie to mam halo iczuję się jak na mocnym kacu.
          Jakiś dziwny metaliczny posmak w ustach :-(
          • wiktor_l Re: No i 6 lat bez ryski poszło się ........... 26.03.07, 14:16
            to wnies sprawę o odszkodowanie, jakis milion USD.
            Kac minie:)
            • inna-bajka Re: No i 6 lat bez ryski poszło się ........... 26.03.07, 14:22
              Ja nie taka mściwa ;-)
              Choć od chwili gdy tych Golfów I i II, Beemek 3 czy Opelków po 10 lat się
              pojawiłao na drodze, baczniej się rozglądam. Aż strach pomyśleć jak ci ludzie,
              którzy się przesiedli z dwusuwów na jakieś 60KM, nie czują drogi.
              • sven_b Re: No i 6 lat bez ryski poszło się ........... 26.03.07, 14:59
                Najgorzej jest jak mają skrócone lekcje. Wtedy ich nosi i rozpiera po całej jezdni.
                • inna-bajka Re: No i 6 lat bez ryski poszło się ........... 26.03.07, 21:49
                  Sezon zimnego łokcia uważam za rozpoczęty !!!!!!!!
                  • speedone Re: No i 6 lat bez ryski poszło się ........... 27.03.07, 02:25
                    inna-bajka napisała:

                    > Sezon zimnego łokcia uważam za rozpoczęty !!!!!!!!

                    a ja jeszcze lewej szyby nie zrobilem ,chlip ;( chlip ;(
    • mejson.e Jak to się robi.... 26.03.07, 20:50
      inna-bajka napisała:

      > ....... tzn. przeszło do historii.
      > Piękna pogoda, sucha dróżka, roboty drogowe, zwężki, które nd wyraz są dobrze
      > oznaczone. Baja spokojnie lewym tupta się do kańca lejka, spoziera w
      > lusterko .... i nagle jedzie. Mistrz, mistrzunio, ten co sobie właśnie robi
      > tes na nieśmiertelność. Za mną jeszcze Opel, ale wiem, że nikt z nas nie
      > wyrobi. Uciekać nie ma gdzie bo po prawej TIR-y a po lewej barierka.
      > No i jest, pisk, trzask, smród gum, najpierw Opelek, potem ja. Ale to nie
      > koniec niespodzianek, aby maxymalnie nie utrudniać ruchu zjechałam na pas
      > zieleni po lewej i znów, przednie koło wpadło do sudzienki skrzętnie ukrytej
      > w trawie, a denko obok.
      > Fiesta przód lekko uszkodzony, Opel i z przodu i z tyłu masakra, Toyotka
      > porysowany zderzaczek.

      Główkuję, kombinuję i w żaden sposób nie mogę zrozumieć co się stało ;-)
      Ale tak czy inaczej - współczuję...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • 1realista Re: Jak to się robi.... 26.03.07, 23:17
        mnie to na klasyczny najazd na tylek wygląda.
        • inna-bajka Re: Jak to się robi.... 27.03.07, 09:22
          :-PPPPPPPPPPPP
          O 8.00 czasu lokalnego, na drode krajowej nr 1, puknęło mnie dwóch gaści.
          Jeden łoplem drugi fiestą. Klasycny napad na niewinną;>
          • typson Re: Jak to się robi.... 27.03.07, 10:37
            > O 8.00 czasu lokalnego, na drode krajowej nr 1, puknęło mnie dwóch gaści.

            jak zwykle zapowiadało sie dobrze, dwoch gości, dwa pukniecia, o poranku

            > Jeden łoplem drugi fiestą. Klasycny napad na niewinną;>
            i jak zwykle okazalo sie, ze nie potrafili sie zabrac do tematu
            • mejson.e Re: Jak to się robi.... 27.03.07, 10:48
              typson napisał:

              "jak zwykle zapowiadało sie dobrze, dwoch gości, dwa pukniecia, o poranku"

              :))))

              "> > Jeden łoplem drugi fiestą. Klasycny napad na niewinną;>
              i jak zwykle okazalo sie, ze nie potrafili sie zabrac do tematu"

              Bez łopla i fiesty to już nie potrafili się sprawdzić...

              Pozdrawiam,
              Mejson
              --
              Automobil
              Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
              • typson Re: Jak to się robi.... 27.03.07, 10:52
                Ty tu nie sugeruj swintuszenia tylko lepiej zadeklaruj sie o której w czwartek
                bedziesz i ktora knajpa Ci pasuje
Pełna wersja