sven_b
28.03.07, 11:54
W piątek musiałem nadać paczke do Sztokholmu, tak zeby byla na poniedzialek.
Upewniam sie na infolinii DHL 'Tak, da sie jak pan nada do 18.00'. Grzeje.
Docieram o 17.30 i słysze 'Nie da sie. Powinienem do 12.00, a teraz to juz na
wtorek'. Po małej zadymce dot. sprzecznych informacji godze sie na wtorek.
'Proszę bardzo, waga 5.50kg, placi pan 1000zł! Rozbawiony wycofuje sie i jade
z pudłem na poczte. Nadaje Pocztexem za 150zł. W poniedziałek o 10.00 mail ze
Sztokholmu: 'Dziekujemy za paczkę'. Przyklad jeden z kilku bo troche sie
ostatnio z pakami bujam i widze, ze DHL sie gubi, paczki tez gubi, a kasuje
zdrowo. Ale to tak jakby ktos jeszcze w paczkach siedział:-)