typson
28.03.07, 23:58
Kolega pojechal w styczniu na trzy lata na jakis uniwersytet robic
habilitacje. Drugi nasz kolega rzucil tu robote, bo tam sobie znalazl cos
fajnego i jedzie do pierwszego. Niby maja byc tam trzy lata i wrocic. Choc
obawiam sie, ze po pol, gora po roku jak tu wroca to przerzyja szok i wstrzas
septyczny i pomysl o powrocie do PL natychmiast uleci w tzw. mityczny eter.
jak to jest - jest szansa, ze wroca po trzech latach czy nie?