pizza987
30.03.07, 09:05
Wróciłem wczoraj z trasy (Warszawa-Jaworzno-Kędzierzyn_Koźle-Jelenia Góra, Jelenia Góra-Nowa Sól-Warszawa przez A2), razem ok. 1400 km. Szczenic zachowywał się przyzwoicie, średnie spalanie z dnia pierwszego to 7,9 l/100km; z dnia drugiego to 8,3 l/100km co biorąc pod uwagę eksperymenty z możliwościami samochodu i bocznym wiatrem wczoraj daje przyzwoity efekt.
Spostrzeżenia: na trasie Warszawa-Katowice jakaś kultura się chyba zrobiła (niewielka, ale jednak), nie zetknąłem się ze spychaniem, poganianiem itp. Autostrada Katowice-Wrocław w pełni zasługuje na to miano, przydałoby się jednak kilka stacji benzynowych. Trasa Jelenia Góra-Nowa Sól masakryczna. Wąsko, kręto do Legnicy, dalej już lepiej. Totalną pomyłką jest obwodnica Legnicy z jednym skrzyżowaniem ze światłami, gdzie w sznureczku długości ok. 150m spędziłem drobne pół godziny.... A skrzyżowanie jest z drogą podporządkowaną o nikłym natężeniu ruchu, światła zaś ustawione tak (bezkolizyjnie) że na jednej zmianie przejeżdża 3-4 żwawych, jak trafimy na przechodzoną ciężarówkę to zdąża (i to na słowo honoru) tylko ona. Przejść dla pieszych tam brak, taka krzyżówka w środku niczego. Moznaby tam chyba przeprogramować lekko światła.
Nowa Sól-Zielona Góra: obwodnica Nowej Soli w budowie, aż furkocze, tak samo druga jezdnia w stronę Zielonej bardzo suię przyda. Tyle że w pewnym miejscu się urwie jeszcze przed Zieloną.... Nie rozumiem tego.
Zielona Góra-Sulechów-Wolsztyn-Nowy Tomyśl na A2: Spokojnie daje się jechać, przebudowy, modernizacje itp. Nie mam większych zastrzeżeń. W Wolsztynie widoczek na piękne parowozy-szkoda że zabrakło mi czasu na odpoczynek koło tych cudów techniki i zrobienie zdjęć.
A2 (nowy Tomyśl-Stryków): wjazd dobrze oznakowany, jedzie się przyjemnie, ale z ale. Rozumiem że ta autostrada jest płatna, ale organizacja przy bramkach woła o pomstę do nieba, kolejka, zatory na 2-3 bramkach obok siebie, o ironio TIY idą szybciej niż osobówki, następnym razem pcham się do nich. Publika poza tym chyba nie potrafi się przygotować do płacenia. Ja sobie szykowałem stojąc w kolejce te 11 zł (lub inaczej, ale tak żeby można szybko wydać resztę), a inni to chyba dopiero przy bramce zastanawiali się w której kieszeni mają portfele.... Mało stacji benzynowych i brak oznakowania gdzie poza autostradą można jakąś stację znaleźć. Dobrze przygotowane MOPy na obu autostradach, ale na A4 czysto, na A2 lekki syf.
Stryków-Brzeziny-Rawa Maz: Korek, nieciekawe oznakowanie, dojazd do Brzezin w koszmarnym stanie. Breziny-Rawa trochę remontów, jakoś ta droga trochę się poprawiła.
Rawa Maz-Warszawa: jak zwykle.
Czyli z drogami nie jest tak źle. Gorzej z zachowaniem użytkowników. I tu pytanie do Bajki i innych zorientowanych w temacie:
Jadę autostradą A4 z prędkością wg licznika 135 km/h prawym pasem. Za mną na przestrzeni ok. 2 km pusto, widoczne w lusterku samochody nie zbliżają się w jakiś konkretny sposób szybko. Doganiam 2 ciężaróki na prawym pasie jadą na oko 80 km/h. Gdy jestem 100 m (góra) od drugiego i włączam lewy kierunkowskaz na lewym pasie pojawia mi się ciężarówka, zaczyna wyprzedzać. Muszę na niewielkim dystansie spaść z prędkością ze 135 na 90-95 km/h. Za chwilę za mną sznurek zniecierpliwionych osobówek, mamewr wyprzedzania trwa ok. 3 minut, ale płynność całego ruchu jest zachwiana na dłużej. Pytanie brzmi: czepiam się czy nie? Szczególnie że tak zdażyło mi się kilkakrotnie, a mistrzem był delikwent który ewidentnie zajechał mi drogę z dużo mniejszej odległości. Rozumiem że truckerzy chcą też wyprzedzić tego co jedzie nieco wolniej, ale niech nie zajeżdżają. Szczególnie że za mną jest sporo miejsca, a nie sznurek.
Z ciekawostek: w Katowicach Pizza poznał Bajkę, wymienił trochę poglądów, zlustrował uszkodzenia bajkomobila po opisywanej kolizji. Lustracja (co za słowo) wypadła pozytywnie, było bardzo miło. W planach było też spotkanie z Bassem, ale nie wyszło (Bass, całą noc przepłakałem, papa), za to kilka rozmów telefonicznych i pokierowanir SMSami od Bassa jak jechać zależnie od opcji (czy do Szamoni, czy na A2), wspaniały GPS ;)