Pizzowe wojaże (długie)

30.03.07, 09:05
Wróciłem wczoraj z trasy (Warszawa-Jaworzno-Kędzierzyn_Koźle-Jelenia Góra, Jelenia Góra-Nowa Sól-Warszawa przez A2), razem ok. 1400 km. Szczenic zachowywał się przyzwoicie, średnie spalanie z dnia pierwszego to 7,9 l/100km; z dnia drugiego to 8,3 l/100km co biorąc pod uwagę eksperymenty z możliwościami samochodu i bocznym wiatrem wczoraj daje przyzwoity efekt.

Spostrzeżenia: na trasie Warszawa-Katowice jakaś kultura się chyba zrobiła (niewielka, ale jednak), nie zetknąłem się ze spychaniem, poganianiem itp. Autostrada Katowice-Wrocław w pełni zasługuje na to miano, przydałoby się jednak kilka stacji benzynowych. Trasa Jelenia Góra-Nowa Sól masakryczna. Wąsko, kręto do Legnicy, dalej już lepiej. Totalną pomyłką jest obwodnica Legnicy z jednym skrzyżowaniem ze światłami, gdzie w sznureczku długości ok. 150m spędziłem drobne pół godziny.... A skrzyżowanie jest z drogą podporządkowaną o nikłym natężeniu ruchu, światła zaś ustawione tak (bezkolizyjnie) że na jednej zmianie przejeżdża 3-4 żwawych, jak trafimy na przechodzoną ciężarówkę to zdąża (i to na słowo honoru) tylko ona. Przejść dla pieszych tam brak, taka krzyżówka w środku niczego. Moznaby tam chyba przeprogramować lekko światła.

Nowa Sól-Zielona Góra: obwodnica Nowej Soli w budowie, aż furkocze, tak samo druga jezdnia w stronę Zielonej bardzo suię przyda. Tyle że w pewnym miejscu się urwie jeszcze przed Zieloną.... Nie rozumiem tego.

Zielona Góra-Sulechów-Wolsztyn-Nowy Tomyśl na A2: Spokojnie daje się jechać, przebudowy, modernizacje itp. Nie mam większych zastrzeżeń. W Wolsztynie widoczek na piękne parowozy-szkoda że zabrakło mi czasu na odpoczynek koło tych cudów techniki i zrobienie zdjęć.

A2 (nowy Tomyśl-Stryków): wjazd dobrze oznakowany, jedzie się przyjemnie, ale z ale. Rozumiem że ta autostrada jest płatna, ale organizacja przy bramkach woła o pomstę do nieba, kolejka, zatory na 2-3 bramkach obok siebie, o ironio TIY idą szybciej niż osobówki, następnym razem pcham się do nich. Publika poza tym chyba nie potrafi się przygotować do płacenia. Ja sobie szykowałem stojąc w kolejce te 11 zł (lub inaczej, ale tak żeby można szybko wydać resztę), a inni to chyba dopiero przy bramce zastanawiali się w której kieszeni mają portfele.... Mało stacji benzynowych i brak oznakowania gdzie poza autostradą można jakąś stację znaleźć. Dobrze przygotowane MOPy na obu autostradach, ale na A4 czysto, na A2 lekki syf.

Stryków-Brzeziny-Rawa Maz: Korek, nieciekawe oznakowanie, dojazd do Brzezin w koszmarnym stanie. Breziny-Rawa trochę remontów, jakoś ta droga trochę się poprawiła.

Rawa Maz-Warszawa: jak zwykle.

Czyli z drogami nie jest tak źle. Gorzej z zachowaniem użytkowników. I tu pytanie do Bajki i innych zorientowanych w temacie:

Jadę autostradą A4 z prędkością wg licznika 135 km/h prawym pasem. Za mną na przestrzeni ok. 2 km pusto, widoczne w lusterku samochody nie zbliżają się w jakiś konkretny sposób szybko. Doganiam 2 ciężaróki na prawym pasie jadą na oko 80 km/h. Gdy jestem 100 m (góra) od drugiego i włączam lewy kierunkowskaz na lewym pasie pojawia mi się ciężarówka, zaczyna wyprzedzać. Muszę na niewielkim dystansie spaść z prędkością ze 135 na 90-95 km/h. Za chwilę za mną sznurek zniecierpliwionych osobówek, mamewr wyprzedzania trwa ok. 3 minut, ale płynność całego ruchu jest zachwiana na dłużej. Pytanie brzmi: czepiam się czy nie? Szczególnie że tak zdażyło mi się kilkakrotnie, a mistrzem był delikwent który ewidentnie zajechał mi drogę z dużo mniejszej odległości. Rozumiem że truckerzy chcą też wyprzedzić tego co jedzie nieco wolniej, ale niech nie zajeżdżają. Szczególnie że za mną jest sporo miejsca, a nie sznurek.

Z ciekawostek: w Katowicach Pizza poznał Bajkę, wymienił trochę poglądów, zlustrował uszkodzenia bajkomobila po opisywanej kolizji. Lustracja (co za słowo) wypadła pozytywnie, było bardzo miło. W planach było też spotkanie z Bassem, ale nie wyszło (Bass, całą noc przepłakałem, papa), za to kilka rozmów telefonicznych i pokierowanir SMSami od Bassa jak jechać zależnie od opcji (czy do Szamoni, czy na A2), wspaniały GPS ;)
    • inna-bajka Re: Pizzowe wojaże (długie) 30.03.07, 09:10
      Miło było Cie poznać i następnym razemmoże więcej czasu będzie na pogaduszki ;-)
      • pizza987 Re: Pizzowe wojaże (długie) 30.03.07, 09:12
        Pizza się kłania czapką do ziemi ;)
      • pizza987 P.S. 30.03.07, 09:15
        Podkładka bardzo ładnie komponuje się na biurku w totalnym pieprzniku, jest z żółtymi elementami więc się wyróżnia ;) Poza tym muszę jej bronić, bo Aduś próbuje mi ją podkraść.
    • sven_b Re: Pizzowe wojaże (długie) 30.03.07, 09:29
      'Totalną pomyłką jest obwodnica Legnicy z jednym skrzyżowaniem ze światłami'.

      Tak to jest jak nie chce sie przerzucic wiaduktu nad obwodnicą. Kolumna staje
      dla 2 aut i jednego ursusa'. Ale kogo to? To juz przeciez poza miastem.

      'włączam lewy kierunkowskaz na lewym pasie pojawia mi się ciężarówka, zaczyna
      wyprzedzać.'

      A to wlasnie proza naszej rzeczywistosci drogowej i ignorancja ze strony słoni.
    • mrzagi01 Re: Pizzowe wojaże (długie) 30.03.07, 09:51
      pizza987 napisał:

      > Autostra
      > da Katowice-Wrocław w pełni zasługuje na to miano, przydałoby się jednak kilka
      > stacji benzynowych.

      i IMHO niestety, ze względu na natężenie ruchu na tym odcinku- trzeci pas


      Trasa Jelenia Góra-Nowa Sól masakryczna. Wąsko, kręto do Le
      > gnicy,
      góry panie płaszczak! góry!;)


      dalej już lepiej. Totalną pomyłką jest obwodnica Legnicy z jednym skrzyż
      > owaniem ze światłami, gdzie w sznureczku długości ok. 150m spędziłem drobne pół
      > godziny....
      no patrz pan... zawsze tam jestem albo świtem albo zmierzchem i wtedy wszystko
      odbywa sie płynnie.
      mimo wszystko samo zaistnienie tej obwodnicy jest wielkim osiagnięciem ;)

      BTW- to już ci szkoda było nadrzucić 50 km i zboczyć do mnie- ciurlaku jeden ty! ;)
      • pizza987 Re: Pizzowe wojaże (długie) 30.03.07, 10:02
        mrzagi01 napisał:


        > góry panie płaszczak! góry!;)
        >
        >
        BTW- to już ci szkoda było nadrzucić 50 km i zboczyć do mnie- ciurlaku jeden ty
        > ! ;)
        >

        Że góry to wiem, a zboczyć?? O co Ty mnie posądzasz?? Aczkolwiek jest szansa że za miesiąc będę znowu tylko w tamtych rejonach, więc kto wie?
    • simr1979 Re: Pizzowe wojaże (długie) 30.03.07, 10:25
      pizza987 napisał:

      > Trasa Jelenia Góra-Nowa Sól masakryczna. Wąsko, kręto (...)

      Lepiej jechać przez Lwówek -Bolesławiec - Kożuchów i w Raculi dobić do obwodnicy
      Zielonej. Do Bolesławca też kręto i wąsko (dalej już tylko wąsko), ale za to
      ruchu prawie żadnego nie ma...:)
      • pizza987 Re: Pizzowe wojaże (długie) 30.03.07, 10:40
        simr1979 napisał:


        > Lepiej jechać przez Lwówek -Bolesławiec - Kożuchów i w Raculi dobić do obwodnic
        > y
        > Zielonej. Do Bolesławca też kręto i wąsko (dalej już tylko wąsko), ale za to
        > ruchu prawie żadnego nie ma...:)

        Teraz też już to wiem, ale pierwsze koty za płoty. Dochodzę do wniosku że GPS stanie się niezbędną inwestycją.
        • bassooner Re: Pizzowe wojaże (długie) 30.03.07, 13:10
          Pizza wybrał spotkanie z Bajeczką, a Bassika olał...ale nie bój, ja pewnikiem
          zrobiłbym tak samo...;-)))...jednak co kobita, to kobita.
    • mejson.e katowice 30.03.07, 11:42
      Dzieki za opis, będzie trochę informacji dla domowej bazy danych ;-)

      We wtorek jadę do Katowic (z Warszawy), dawno 1-ką nie jechałem, ale z Twojego
      opisu wynika, że problemów tam nie ma.
      Będę jechał rano, wiec może na nic się nie nadzieję...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • pizza987 Re: katowice 30.03.07, 11:46
        Tyle że ja na A4 wskakiwałem ze starej 15 za Dąbrową Górniczą, jak polecisz prosto na Katowice to masz tam chyba kilka(?) zwężek, Bajka więcej może wiedzieć o tych miejscach.
        • margotje Znaczy sie dzisiaj jestes 30.03.07, 12:15
          w Warszafce?
          • pizza987 Re: Znaczy sie dzisiaj jestes 30.03.07, 14:08
            margotje napisała:

            > w Warszafce?

            I owszem, ale teraz muszę raczej poodrabiać swoją nieobecność i pomatkować córce. Postaram się wyrwać, ale obiecać nie mogę :-/
        • mejson.e Re: katowice 30.03.07, 13:49
          pizza987 napisał:

          "Tyle że ja na A4 wskakiwałem ze starej 15 za Dąbrową Górniczą, jak polecisz
          prosto na Katowice to masz tam chyba kilka(?) zwężek, Bajka więcej może wiedzieć
          o tych miejscach."

          Jaka A4?
          Jadę W-wa - Katowice 1-ką przez Rawę Mazowiecką, Częstochowę...

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • pizza987 Re: katowice 30.03.07, 14:07
            Mejsonie, pomyłka, zrozumiałem że chcesz się dostać na A4 w stronę Wrocławia i stąd moja informacja. Informuję zatem że za rozjazdem na starą 15 (obecnie S3 chyba) na Tychy i Cioeszyn za Siewierzem jest zwężenie, ale Bajka jako często bywająca w tamtych okolicach dysponuje zapewne świeższymi informacjami.
    • typson Re: Pizzowe wojaże (długie) 30.03.07, 15:18
      > I tu pytanie do Bajki i innych zorientowanych w temacie:
      > Jadę autostradą A4 z prędkością wg licznika 135 km/h prawym pasem. Za mną na pr
      > zestrzeni ok. 2 km pusto, widoczne w lusterku samochody nie zbliżają się w jaki
      > ś konkretny sposób szybko. Doganiam 2 ciężaróki na prawym pasie jadą na oko 80
      > km/h. Gdy jestem 100 m (góra) od drugiego i włączam lewy kierunkowskaz na lewym
      > pasie pojawia mi się ciężarówka, zaczyna wyprzedzać. Muszę na niewielkim dysta
      > nsie spaść z prędkością ze 135 na 90-95 km/h. Za chwilę za mną sznurek zniecier
      > pliwionych osobówek, mamewr wyprzedzania trwa ok. 3 minut, ale płynność całego
      > ruchu jest zachwiana na dłużej. Pytanie brzmi: czepiam się czy nie? Szczególnie
      > że tak zdażyło mi się kilkakrotnie, a mistrzem był delikwent który ewidentnie
      > zajechał mi drogę z dużo mniejszej odległości. Rozumiem że truckerzy chcą też w
      > yprzedzić tego co jedzie nieco wolniej, ale niech nie zajeżdżają. Szczególnie ż
      > e za mną jest sporo miejsca, a nie sznurek.

      Ja juz nauczylem sie, ze wyprzedzajac TIRy na polskich autostradach zjezdzam na
      lewy pas duuuzo wczesniej i caly czas jade na wlaczonym migaczu - zeby gosc
      widzial jak sie pojawiam i ze przyspieszam z zamiarem wyprzedzenia. Gdy tego nie
      robilem to czesto zdarzalo sie, ze musialem hamowac, bo zajezdzali, nawet jak
      juz od dawna jechalem lewym pasem, bo np jechalem znacznie szybciej niz 130.
      Wydaje mi sie, ze oni, by nie przekroczyc tego co na tacho sie maluje, etc
      czekaja na odpowiedni moment - np pod gorke, gdy poprzedzajacy zwalnia, wykonuja
      sporo redukcji i juz im sie nie chce calego procesu nabierania predkosci i
      wyprzedzania przerywac dlatego tak sie wpieprzaja.
      • inna-bajka Re: Pizzowe wojaże (długie) 30.03.07, 16:18
        Zawsze trzeba patrzeć na rejestracje, bo zazwyczaj te ciężarówki bez
        ograniczników są na ruskich blachach. I radzę uważać na lory na litewskich, ci
        raczej sa przekonani o swojej nieśmiertelności i prorocze wizje u innych
        kierowców, już nie raz dałabym się nabrać na ich "myślenie".
    • tomek854 Re: Pizzowe wojaże (długie) 30.03.07, 19:29
      > o pomstę do nieba, kolejka, zatory na 2-3 bramkach obok siebie, o ironio TIY i
      > dą szybciej niż osobówki, następnym razem pcham się do nich. Publika poza tym
      c
      > hyba nie potrafi się przygotować do płacenia.

      Oczywiscie. Ja zawsze jezdze z TIRami. Po pierwsze oni nie placa, tylko sobie
      machaja winietka a po drugie jak korek jest na 100 metrow to sie tam miesci 12
      tirow i 20 osobowek, wiec zakladajac nawet, ze obsluga osobowki trwa tyle samo
      i tak bedzie szybciej za tirami ;-)

      > Z ciekawostek: w Katowicach Pizza poznał Bajkę, wymienił trochę poglądów,
      zlust
      > rował uszkodzenia bajkomobila po opisywanej kolizji.

      Buuu, a ja sie podczas ostatniej wizyty w kaczogrodzie do bajki nie wyrobilem :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja