typson
31.03.07, 00:08
Ledwo dowiozlem piwo do muszli w domu, uhhhhhh, ale mi teraz cudownie :)
Byla Margo z Erykiem, był Wobi, podobno był Mejson ale niestety go nie
zaliczyłem ( ;) ), bylem ja z Izą i na koniec pojawił sie Pizza.
Bylo jedzienie i picie, duzo gadania, troche przeklinania, wyjatkowo malo
polityki. Ogolnie baaaardzo milo! Szkoda troche, ze nie bylo wiecej ludzi.