Jak dla mnie - dramat w Malezji:((

08.04.07, 10:46
Zostalo spierdolone wszystko co mozna bylo spierdolic - Ferrari na wlasne
zyczenie oddalo wyscig na starcie, Kubica oczywiscie z pomoca zespolu ukonczyl
wyscig na ostatniej pozycji, wygral Alonso ktoremu doskonale pomogl Hamilton
blokujac reszte stawki po starcie a obu ich nie lubie. Jezeli tak nadal bedzie
sie dzialo w BMW to chyba przestane to ogladac po tylu latach bo szkoda
zdrowia. Przeciez te kutasy robia wszystko zeby Kubica nie zdobywal punktow.
    • krakus.b6 Re: Jak dla mnie - dramat w Malezji:(( 08.04.07, 10:53
      Ufffff! Chwała Bogu, że nic złego Ci nie jest.Miałem obawy o twoje serce.

      Ja nie mogłem patrzeć na dramat R.Kubicy.
      Zastanawia mnie jedno.Dlaczego na testach i kwalifikacjach jest OK,a podczas
      wyścigu wszystko jest do d...?
      Nie sądzę,by Kubica tak się popsuł w umiejętnościach.raczej robił co w jego
      mocy.To BMW ma ch.....ą strategię!
      Pzdr.
      • krakus.b6 Ciemny jest dobry.... 08.04.07, 10:56
        ....bo ma dobry bolid i szczęście.
        Ale również za nim nie przepadam, bo po chamsku blokował rywali.
      • polokokt Re: Jak dla mnie - dramat w Malezji:(( 08.04.07, 10:58
        eh :( niestety zgadzam sie, było do d.... . Nie mam tylko pomyslu co zawiodlo,
        ale nie byla to jedna rzecz/osoba tylko zapewne cala seria niedociagniec.... :(
        Oby jak najszybciej sie z tymi problemami pozbierali bo zaczyna to byc
        wkurzajace. Kwalifikacje i testy daja nadzieje ze bedzie OK a wyscig przekresla
        te nadzieje... :(
        Czekam z niecierpliwoscia na jakies komentarze Kubicy i szefow BMW
        Pozdrawiam
        • lexus400 Re: Jak dla mnie - dramat w Malezji:(( 08.04.07, 11:01
          ............."mielismy kilka problemow, ze ktorymi musimy sobie poradzic ale juz
          wiemy o co chodzi i na nastepnym wyscigu powinno byc ok jednak rywale tez
          pracuja nad ulepszaniem swoich bolidow itd.....ble, ble, ble..........." -
          zapewne w tym stylu bedzie wypowiedz BMW.
      • lexus400 Re: Jak dla mnie - dramat w Malezji:(( 08.04.07, 10:58
        Ja nie moge zrozumiec jak w jednym zespole moga byc tak rozne bolidy?? a moze
        czas na to aby zweryfikowac umiejetnosci Kubicy - bo juz i tak zaczynam myslec.
        W tej chwili wszyscy debiutanci okazuja sie lepsi niestety a ten Hamilton jest
        chyba w czepku urodzony bo nie wierze aby mial takie umiejetnosci, ze ze
        wszystkimi wygrywa.
        • krakus.b6 Re: Jak dla mnie - dramat w Malezji:(( 08.04.07, 11:04
          lexus400 napisał:

          > Ja nie moge zrozumiec jak w jednym zespole moga byc tak rozne bolidy?? a moze
          > czas na to aby zweryfikowac umiejetnosci Kubicy - bo juz i tak zaczynam
          myslec.
          > W tej chwili wszyscy debiutanci okazuja sie lepsi niestety a ten Hamilton jest
          > chyba w czepku urodzony bo nie wierze aby mial takie umiejetnosci, ze ze
          > wszystkimi wygrywa.

          Mnie się wydaje,że BMW jednak ma dwa różne bolidy.Heitwelda jest dopracowany w
          100%, a ten Kubicy służy jako doświadczalny.Wiadomo,że gdy Kubica ma identyczny
          bolid jak niemiec,to z nim wygrywa czasowo.Może to polityka???




          Agora SA informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób
          • polokokt Re: Jak dla mnie - dramat w Malezji:(( 08.04.07, 11:06
            mnie też to trochę dziwi. W czasie wyścigu to tylko bolid Kubicy ma problemy a
            Heitwelda jedzie jak po szynach bez problemow. A to nie moga kola u Kubicy
            odkrecic i w boksie spedza prawie 15 sekund a to skrzynia akurat w bolidzie
            Roberta zle przelacza biegi i auto w ogole przestaje jechac.... za duzo zbiegow
            okolicznosci...
            Pozdrawiam
            • polokokt Re: Jak dla mnie - dramat w Malezji:(( 08.04.07, 11:07
              i za tydziern pewnie będzie powtórka z rozrywki, bo co mogą zrobić przez
              tydzien? chyba się tylko po głowie podrapać... :(
              Pozdrawiam
    • 1realista Re: Jak dla mnie - dramat w Malezji:(( 08.04.07, 11:57
      Co jest celem bmw na ten rok? 3 miejsce drużynowo. Jesli chcą to osiagnąc to nie moga "celowo" uszkadzać bolidu Kubicy z powodu wymyślonych ( bo nośne medialnie) animozji polsko-niemieckich.( jak niemcy łoili Malysza to też padały takie oskarżenia - pamiętacie?) Prawdopodobnie mają jeszcze zdrowo niedopracowany bolid i testuja rózne ustawienia robiąc przy tym dobra minę do złej gry. Co do Kubicy to myslę że jest zbyt ambitny a to powoduje kłopoty. Trzeba jechać swoje 90-100 % uwaząć na sprzęt a nie cisnąc na 120% bo to do niczego nie doprowadzi... no może poza efektownym zwiedzaniu poboczy i przedwczesnym koncem z powodu smierci technicznej.
      Kibicu,trzeba wykazać sie cierpliwością. Przypomnijcie sobie poprzednie sezony gdzie były kłopoty czy to mercedesa , ferrari czy toyoty. Na sukces w F1 pracuje sie długo i wytrwale trzeba na niego czekać. Wtedy lepiej smakuje.Mimo wszystkich udziwnień regulaminowych ten sezon naprawde bedzie ciekawy. Na to ma wpływ tak dużo czynników że wszystko mozliwe. Swego czasu mlodego Schumachera oceniano na potencjalnie lepszego niż starszego. Bo miał kilka dobrych startów. I co z tego wyszlo?
      A że Kubica nie będzie mistrzem świata. Mówi sie trudno. Moze wypracuje ten tytuł w innym sezonie. To nie jest tak że jeston jedynym wyjątkowym i genianym debiutantem.Jest ich więcej więc poziom rywalizacji rośnie :-))).
      • lobuzek1 Re: Jak dla mnie - dramat w Malezji:(( 08.04.07, 15:34
        Niemiecki zespół, niemiecki kierowca, którego Kubica nieźle pogania i który
        przebojem wdarł się do światka F1. Jakoś nie wierzę w równouprawnienie
        kierowców, wbrew pieprzeniu Theissena, a znając niemiecki patriotyzm jestem
        skłonny wietrzyć jakiś podstęp. Kubica pewnie ma osiołka, a Heidfeld auto
        dopracowane w 100%. NIe wierzę, że to z powodu braku umiejętności.
        I tak kibicuję Robertowi bez względu na wyniki w wyścigach.
        • black_code Re: Jak dla mnie - dramat w Malezji:(( 08.04.07, 17:33
          lobuzek1 napisał:

          > Niemiecki zespół, niemiecki kierowca, którego Kubica nieźle pogania i który
          > przebojem wdarł się do światka F1. Jakoś nie wierzę w równouprawnienie
          > kierowców, wbrew pieprzeniu Theissena, a znając niemiecki patriotyzm jestem
          > skłonny wietrzyć jakiś podstęp. Kubica pewnie ma osiołka, a Heidfeld auto
          > dopracowane w 100%. NIe wierzę, że to z powodu braku umiejętności.
          > I tak kibicuję Robertowi bez względu na wyniki w wyścigach.

          To co , robia swiadomy sabotaz w imie patriotyzmu?
          Przypuszczam ze sa tam ludzie rozsadni i myslacy i jesli jest tak jak
          piszesz to po co zatrudniali obcokrajowca (Polaka) majac wlasnych
          dobrych kierowcow?
          Ale widocznie wola marnowac milony euro ,pozycje w klasyfikacji
          zespolowej,kariere innego zdolnego niemieckiego kierowcy tylko po to
          aby udowodnic ze Niemcy sa lepsi od Polakow .
          Wyrosniemy kiedys z tej obsesji widzenia wszedzie wrogich ukladow?
          • mrzagi01 Re: Jak dla mnie - dramat w Malezji:(( 08.04.07, 22:51
            poczytałem sobie wszystkie gorącogłowe komentarze i .... ludzie! odpuśćcie-
            kapitał nie ma narodowości- jeżeli o cokolwiek chodzi to na pewno nie o to żeby
            udowodnić że polak jest gorszy!


            i tyle...
            • krakus.b6 Przeanalizujmy fakty 09.04.07, 16:10
              Po sezonie 2006,Heidfeld odgrażał się Kubicy,że udowodni BMW,kto jest lepszy.
              Głosił w medich,że w sezonie 2007,będzie chciał być czwartym kierowcą świata.
              W BMW mają jeszcze testowego niemca,śebastiana Vietela, który dał się poznać
              jako bardzo szybki na testach.Heidfeld podobno otrzymał propozycję od Toyoty,na
              starty w sezonie 2008.BMW twierdzi,że nie będzie go zatrzymywać,bo kontrakt
              wygasa w 2007 r. (2008 jako opcja)i ztego powodu Heidfeld już nie czuje się
              związany silnym uczuciem z BMW.Natomiast bardzo pragnie zostać tym 4 kierowcą
              świata.Ponieważ jest tym pierwszym w BMW i zna się z mechanikami jak łyse konie,
              więc po cichu (za plecami szefów BMW), może szkodzić Kubicy.Tym bardziej,że od
              początku Kubica przy byle sposobnosci,objeżdżał heidfelda podczas GP.
              To nie przypadek,że postoje Kubicy w boksie są dłuższe niż Heidfelda.
              Chodzą słuchy,że Toyota wymieni za Heidfelda Ralfa Schumachera.
              Obym nie miał racji.
              • krakus.b6 To jest dowód 09.04.07, 16:30
                motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/niemcy-sa-lepsi-od-was-polacy,893490,415

                Iż istnieje polityka w sporcie.
                • computerland1 Re: To jest dowód 09.04.07, 20:27
                  przestancie pitolic, kazdy punkt to jest kasa dla zespolu. jak za 2-3 wyscigi
                  role sie odwroca, to tez bedziecie mowic o zmowie? a co do wyscigu - nie kumam
                  o co chodzi z tym blokowaniem. hamilton jechal normalnie, a ze nie puszczal ich
                  tak, jak sie puszcza na niebieskich, to normalne. skoro nawet na rtl-u (nie
                  lubia alonso) mowili, ze jedzie dobrze i zgodnie z przepisami, to o blokowaniu
                  nie ma mowy. a massa jest sam sobie winien.
                  • polokokt Re: To jest dowód 09.04.07, 22:25
                    ja tez bym sie nie doszukiwal jakiegos spisku w zespole BMW przeciwko Kubicy. W
                    koncu to zespol i calemu zalezy zeby zdobyc jak najwiecej pkt. dla zespolu. jak
                    polak dojezdza na koncu to niestety lipa dla zespolu... do tego My podchodzimy
                    emocjonalnie do tego, ale przeciez zarowno Robert jak i Nick promuja marke BMW w
                    swiecie a takie wieczne problemy techniczne z autem najlepiej o marce nie
                    swiadcza :) Wiec ja uwazam ze wszystkim tam zalezy na tym aby auto bylo jak
                    najlepsze. Bardziej sklanaialbym sie ze Robert po prostu testuje jakies
                    nietypowe rozwiazania i jest krolikiem doswiadczalnym (w koncu wiadomo ze BMW to
                    wciaz rozwijajacy sie zespol probujacy dogonic najlepszych wiec trzeba probowac
                    roznych rozwiazan). Ale nie wierze w to ze nagle wszystkie sily kosmosu sie
                    sprzysiegly przeciw Robertowi i wysiadlo wszystko co mialo wysiasc :)

                    A co do Hamiltona, to tez jestem zdania ze blokowania tam nie bylo. Po prostu
                    jest na tyle dobry ze nawet najdluzsza prosta i silnik Ferrari nie wtystarcza do
                    tego aby go objechac przed zakretem...
                    Pozdrawiam
                    • typson Re: To jest dowód 09.04.07, 23:59
                      a ja obstaje, ze to spisek masonerii MuŻydowskiej :D

                      ochłońmy, to taka kasa, ze tam nie ma miejsca na knowania jakiegos serwisanta.
                      Jeden kiedyś knuł i zginął Senna. A i tak dziwne, ze wtedy dalo sie wykonac taki
                      numer. Poziom potencjalnie wygranej kasy i zaangazowania kapitalu nie pozwala na
                      kombinatorstwo nawet w n-grupowych wypierdkach a co dopiero w F1...
                      • simr1979 Re: To jest dowód 10.04.07, 11:55
                        typson napisał:

                        > Poziom potencjalnie wygranej kasy i zaangazowania kapitalu nie pozwala n
                        > a
                        > kombinatorstwo nawet w n-grupowych wypierdkach a co dopiero w F1...

                        Myślenie naiwne i zyczeniowe niestety - nie jestem broń boże zwolennikiem teori
                        spiskowej, natomiast zycie mnie nauczyło, że niezależnie od zaangażowanych
                        pieniędzy (szczerze mówiąc zwykle mocno anonimowe są te pieniądze)rządzą ludzkie
                        ambicje i - często - słabostki. Z mojego doświadczenia wynika, że Polak, aby
                        przeżyć, musi wykazać się 2 razy bardziej niż Niemiec, Francuz czy Angol - mam
                        na myśli stosunki korporacyjne, czyli zespołowe w międzynarodowym otoczeniu.
                        • krakus.b6 Do 3 x sztuka 10.04.07, 16:29
                          Jeżeli w Bahrajnie bolid Roberta Kubicy będzie niezawodny, to on sam powinien
                          pokazać pazury rywalom.
                          Ale gdy znowu bolid się popsuje,a Heidfeld objedzie wyścig bezproblemowo,to
                          sprawa będzie jasna.Może to oznaczać początek końca współpracy Kubicy i BMW na
                          rzecz Vietela (podobnie było w 2006r. z J.Villneuve).
                        • winnix Re: To jest dowód 10.04.07, 16:39
                          >Z mojego doświadczenia wynika, że Polak, aby
                          > przeżyć, musi wykazać się 2 razy bardziej niż Niemiec, Francuz czy Angol -

                          A teraz sobie pomyśl, że kobiety tak mają zawsze i wszędzie w porównaniu do
                          facetów, no może z wyjątkiem porodówki :PPPP

                          A tak na serio, to mój podejrzliwy polski umysł wyczulony na wszelkie objawy
                          dyskryminacji też zaczął szeptać, że to spisek wstrętnych szwabów przeciwko
                          nam, Polakom... Ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że firma chce tracić kasę na
                          nieudanych startach Roberta. Szczególnie, że mogli sobie zatrudnić Niemca i nie
                          musieliby nikogo szykanować. A z drugiej strony, Heidfeld Kubicy nie lubi, więc
                          kto wie, może faktycznie coś szepnął mechanikom? Hm... Jednak bardziej skłaniam
                          się ku teorii, że owszem, Niemiec pewnie ma bolid przygotowany w 100%, a Kubica
                          powiedzmy w 90%, ale większe znaczenie ma styl jazdy Roberta. Jakby tak nie
                          cisnął, to może by się nie popsuło. Przed sezonem sam mówił, że bolid nie jest
                          tak gotowy jakby chciał, więc może lepiej odpuścić deko i poczekać aż go
                          dopieszczą, a nie tak z buta od razu i po chamsku...:)
                          • krakus.b6 Re: To jest dowód 10.04.07, 17:02
                            winnix napisała:

                            > >Z mojego doświadczenia wynika, że Polak, aby
                            > > przeżyć, musi wykazać się 2 razy bardziej niż Niemiec, Francuz czy Angol
                            > -
                            >
                            > A teraz sobie pomyśl, że kobiety tak mają zawsze i wszędzie w porównaniu do
                            > facetów, no może z wyjątkiem porodówki :PPPP
                            >
                            > A tak na serio, to mój podejrzliwy polski umysł wyczulony na wszelkie objawy
                            > dyskryminacji też zaczął szeptać, że to spisek wstrętnych szwabów przeciwko
                            > nam, Polakom... Ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że firma chce tracić kasę
                            na
                            >
                            > nieudanych startach Roberta. Szczególnie, że mogli sobie zatrudnić Niemca i
                            nie
                            >
                            > musieliby nikogo szykanować. A z drugiej strony, Heidfeld Kubicy nie lubi,
                            więc
                            >
                            > kto wie, może faktycznie coś szepnął mechanikom? Hm... Jednak bardziej
                            skłaniam
                            >
                            > się ku teorii, że owszem, Niemiec pewnie ma bolid przygotowany w 100%, a
                            Kubica
                            >
                            > powiedzmy w 90%, ale większe znaczenie ma styl jazdy Roberta. Jakby tak nie
                            > cisnął, to może by się nie popsuło. Przed sezonem sam mówił, że bolid nie
                            jest
                            > tak gotowy jakby chciał, więc może lepiej odpuścić deko i poczekać aż go
                            > dopieszczą, a nie tak z buta od razu i po chamsku...:)
                            >
                            Każdy zawodnik podczas wyścigu depcze w pedał na maxa.Na tym polega ten sport.
                            Bolidy są od początku projektowane i wytwarzane pod kątem extremalnych
                            osiagów.To nie zabawki dla bogatych sponsorów i kierowców.Te cudeńka na kołach
                            to jeżdżące laboratoria doświadczalne dla firm oponiarskich,petrochemicznych i
                            innych.Przy okazji słupy ogłoszeniowe z reklamą.Zgadzam się,że tu nie ma
                            miejsca na trwonienie kasy przez podchody lub chybione decyzje kadrowe.
                            BMW postawiło na Roberta,bo jest bardzo dobrym kierowcą.Swojego stylu nie nabył
                            w F1,tylko w poprzednich formułach.Tam też jeździł agresywnie i jednocześnie
                            skutecznie.Kończył wyścigi na punktowanych miejscach,dlatego zdobył to, o czy
                            marzą inni.F1 to elita,w którą Robert Kubica wkroczył sam (bez protekcji),
                            dzięki swoim wynikom i talentowi.BMW niejednokrotnie powtarzało,że
                            Kubica "dodał im skrzydeł" a Nicka Heidfelda zmotywował do wytężonej pracy.
                            To dzięki Kubicy, Heidfeld zaczął jeździć na wyższym poziomie.Bo głupio jest
                            być objeżdżanym przez młodszego kolegę i zajmować gorsze miejsca.
                            Mam nadzieję,że BMW wie co robi i postara się doprowadzić bolid Roberta do 100%
                            sprawności.
                            Pzdr.
                            • black_code troche rozsadku 10.04.07, 17:36
                              www.roadlook.pl/formula1/formula-1-robertowi-potrzeba-wsparcia-kibicow.html
                          • 1realista Re: To jest dowód 11.04.07, 08:23
                            > A teraz sobie pomyśl, że kobiety tak mają zawsze i wszędzie w porównaniu do
                            > facetów, no może z wyjątkiem porodówki :PPPP

                            Nieprawda. A w łózku? W łóżku nie musza sie wykazać. Może sobie kobieta leżeć jak kloda a jak nie bedzie miala orgazmu to i tak zgoni na faceta...
                            ;-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja