typson
13.04.07, 02:01
no coż, dałem pupy.
Dojezdzalem wlasnie droga z nieporetu do modlinskiej. Wlasciwie to ktos przede
mną sie strasznie wlókł (ze 40) i obstawiałem, ze jest na gazie. Ale skręcił
na wiadukt prowadzacy w ulice Odrowąza w kierunku bródna. Tym czasem z tego
samego wiaduktu zjechalo inne auto. Jak juz mi sie ta zawalidroga usunela to
depnalem nieco i zdjalem noge z gazu toczac sie do modlinskiej.
Ci, co wyjechali z boku to byla policja w złotym mondeo, WI90744. Skrecilem w
lewo w strone centum i uslyszalem gonga (zastanawiałem sie komu sie tak
spieszy, ze mnie wyprzedza z prawej pasem dla autobusow :)
No i ujrzalem pierwsze w zyciu nagranie wlasnej osoby pomykajacej ochodzo 107
w miejcu gdzie jest 60. Nie wiem co robila policja o 1 w nocy na takim
zadupiu. Z reguly w nocy uwazam, zwlaszcza na przelotowkach ale nigdy bym nie
wpadł, ze beda mnie filmowac tam, gdzie im sie udalo.
Niestety nawet nie obejrzalem tego filmu bo dostalem jakiejs dzikiej piany.
Jeszcze kontrolne dmuchanie w alkomat (0.0 oczywiscie) i powiedzieli zebym
sobie poszedl, bo oni tu musza wypisac to i owo. Pozniej jakos zeszlo mi
napiecie i wrocilem sobie do nich do radiowozu, pogadalismy itp. Na odchodne
powiedzieli mi, zebym uwazal, bo stoja z radarem na moscie nad kanalem
zeranskim (dla niewtajemniczonych za pierwszymi swiatlami). Faktycznie stali.
Tak sie nad tym zastanawiałem, bo z reguly jakos do tego na luzie
podchodzilem, pogadalem troche, bylem mily i zmniejszali mandat lub puszczali
wolno (staram sie nie dawac w lape). W kazdym razie doszedlem do wniosku, ze
obecnie policja zbyt silnie kojarzy mi sie jako aparat wykonawczy opentanczych
pomyslow ziobry i calego tego syfu i dlatego tak na nich reaguje. Musze o tym
pamietac nastepnym razem, to moze cos starguje, choc mam cicha nadzieje, ze
nastepnego razu nie bedzie predko, bo mam juz 14 pkt. Dziwne to bo ostatnio
jezdze coraz wolniej a przez ostatnie kilka lat nic nie dostalem. No a teraz
koniec stycznia i kwiecien, do tego jezdze przeciez glownie E-2 albo cierpami.
Zle sie dzieje, oj zle