Ferrari

15.04.07, 00:23
obrendowane Vistulą stoi sobie w arkadii. Jakos mnie nie powaliło, chyba
lepsze wrazenie robi na szosie

img378.imageshack.us/img378/3751/sdsc00049cu7.jpg
img378.imageshack.us/img378/5515/sdsc00050ic6.jpg
img378.imageshack.us/img378/6203/sdsc00051ux5.jpg
img402.imageshack.us/img402/7739/sdsc00052zp4.jpg
img476.imageshack.us/img476/3382/sdsc00053tz5.jpg
img253.imageshack.us/img253/5233/sdsc00054cr2.jpg
    • fazi_ze_sztazi Re: Ferrari 15.04.07, 01:01
      jakies pol rokuu temu (wczesna jesienia, jeszcze cieplo bylo) wracam z budowy,
      umorusany w blocie jak wieprz, starym pickupem, tez upierdolonym .....
      zjechalem z autostrady i obok mnie stanal czerwonym ferrari jakis mlody lepek
      (moze mial 22 lata) a geba mu sie smiala od uch ado ucha. mowie do niego "ladne
      auto", a on zamiast mnie zbyc krotkim spojrzeniem (biedny imigranciku nigdy do
      takiego nawet nie wsiadziesz), rozgadal sie jak to go wlasnie przetestowal na
      autostradzie.
      chyba masz racje, takie auta musza byc podziwiane na drodze/torze. salony nie
      dla nich...
      pzdr.
    • margotje Re: Ferrari 15.04.07, 16:08
      Mnie jakoś tez nie powala (bo nie moje)
    • frax1 Re: Ferrari 15.04.07, 16:28
      U mnie po mieścince trochę tego jeździ... prawie codziennie widuje dwa. Oba
      piękne czerwone, do tego jest sporo astonów i podobno veyron - ktoś kupił w
      salonie ale na ulicach go nie widać. Dzieła sztuki.
      Pozdrawiam
Pełna wersja